20 października
środa
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Religia rdzeniem kultury

Ocena: 0
512

Czym jest kultura i religia, jakie są między nimi wzajemne związki i jaki model kultury sprzyja człowiekowi w dążeniu do pełni własnej osobowości?

fot. xhz

Żyjemy w epoce świeckiej, co oznacza, że dla wielu ludzi religia to sprawa jedynie prywatnych wyobrażeń i wcale nie musi wiązać się z akceptacją osobowo pojętego Boga; odsyła raczej do neutralnego terminu „sacrum”. Religia oczywiście nadal pozostaje dziedziną kultury, wraz z nauką, moralnością i sztuką, ale już odartą z żywej więzi ze Stwórcą, który – jak w doktrynie chrześcijańskiej – wciąż podtrzymuje świat w istnieniu i przynosi ludziom szansę osiągnięcia wiecznego szczęścia. Zagubiliśmy dzisiaj wrażliwość na sam cud bycia, trwania człowieka i wszechświata. Nawet jeżeli podziwiamy jego tajemnicze piękno, to tylko w wymiarze „turystycznym”, nie łącząc owych doznań z szerszą perspektywą egzystencjalną.

Naturalnie, nie utraciliśmy świadomości, że jesteśmy zarówno twórcami kultury, jak i jej dłużnikami, gdyż ona nas kształtuje, wzbogaca. Ale odrzucając religię, jej dogmatyczno-kościelny wymiar, ograniczamy obszar codziennej aktywności do tego, co materialne, dosiężne tylko w poznaniu naukowym, które – jak przyjmujemy – w niedalekiej przyszłości doprowadzi do wyjaśnienia najtrudniejszych aporii życia, zapewniając ludziom swego rodzaju ziemski raj. Dlatego zagadnienia wiążące się z nadprzyrodzonością, z postacią Chrystusa, będącego Bogiem i człowiekiem równocześnie, wydają się w wielu środowiskach czymś złudnym, niezasługującym na poważne traktowanie. Na tym tle staje się zrozumiałe, że teraźniejsza kultura znakomicie obywa się bez norm i postulatów konfesyjnych.

 


KULTURA I RELIGIA

Pierwszoplanowym zadaniem człowieka jest uprawianie kultury, choć nie sposób podać jej obowiązującej definicji. Wystarczy jednakowoż przyjąć, że w zależności od tego, jaką akceptujemy filozofię, zwłaszcza antropologię, układa się nasze rozumienie kultury. Natomiast samo słowo „kultura” odsyła do językowych dystynkcji łacińskich, mianowicie do terminu „colere”, co znaczy „uprawiać”, „być poruszanym”. Tutaj łacińska „cultura” związała się z uprawą roli, lecz później rozszerzono zakres tego pojęcia na wszystko, co może być „uprawiane”, nie wyłączając spraw ducha. Cyceron będzie już pisał nie tylko o kulturze ziemi, ale i o kulturze duszy właśnie. Trzeba zatem kulturę rozumieć szeroko: jest nią życie godne człowieka, wszystko, co on odkrywa jako możliwość i bodziec – w sobie, w swoich dziejach, w siłach przyrody, w tradycji i w teraźniejszości. Kultura rozwija się wszędzie, gdzie nadaje się codzienności kształt bogaty i głębszy, tworzy dzieła nauki, sztuki, poezji, wyciska znamię duchowości na ziemskim istnieniu. Nie miniemy się więc z prawdą, jeżeli powiemy, że kultura jest zawsze postacią odniesienia jednostki do samej siebie, do ludzi i do świata; jest poszukiwaniem formy, czyli właściwego wyrazu odsłaniającego wewnętrzne doświadczenie; to, co dzieje się, kiedy chcemy wyjawić najgłębsze pokłady osobistego „ja”, kiedy uświadamiamy sobie, że cudownym darem bywa możliwość dążenia do prawdy, postępowania według dobra i doznawanie piękna.

To tropienie formy rozpoczyna się w rodzinie, gdzie pojawiają się wyjściowe sytuacje kulturowe. Dziecko powoli zaczyna wyróżniać siebie i odkrywać inne osoby, przejmuje wzory i modele zachowania. W ten sposób kultura je profiluje, czyniąc samą siebie komunikacyjnym środkiem przekazu. Chodzi tu zarówno o kulturę osobową, czyli o urzeczywistnianie tkwiących w człowieku predyspozycji, jak i – w dalszej kolejności – realizowanie dzieł materialnych i duchowych. Kultura staje się wtedy kulturą formującą i zakreśla obszar powiązania z naturą, której niedoskonałości uzupełnia. A religia?

Należy do obszaru kultury, ale ją przekracza, wprowadzając w porządek transcendentny. Jest doświadczeniem powiązanym z treściami religijnego objawienia, wypływającego – w naszej kulturze – z aktywności Boga Stwórcy. To relacja osobowo-osobowa pomiędzy człowiekiem i Absolutem, w którym on uczestniczy jako w ostatecznym źródle swego istnienia i końcowym celu życia. Z powyższej definicji wynika, że niezbędnym elementem religii jest uznanie (w wierze) istnienia Boga, oddawanie Mu czci w określonych czynnościach kultowych oraz postępowanie zgodnie z normami etycznymi formułowanymi w danej doktrynie religijnej. Wskazany kontekst życia człowieka decyduje o jego godności i wartości, nakierowując uwagę kultury na ten ważny aspekt jej relacji z religią.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 października

Środa, XXIX Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Jana Kantego, prezbitera
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo o godzinie,
której się nie domyślacie,
Syn Człowieczy przyjdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 12,39-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter