10 sierpnia
środa
Borysa, Filomeny, Wawrzynca
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Śladami Stwórcy

Ocena: 5
566

Przyroda odsłania mądrość tylko uważnemu i cierpliwemu obserwatorowi. - mówi brat Cordian Szwarc OFM, animator krajowy projektu „Laudato si”, zastępca dyrektora Caritas Polska, w rozmowie z Barbarą Wiśniowską

fot. Caritas Polska

Jak można odnajdywać obecność Boga w przyrodzie?

Nie jest to nowy temat. Uważny człowiek w czasie liturgii niedzielnej zauważy, że w wyznaniu wiary głosimy Boga Stworzyciela, Stwórcę wszystkich rzeczy. Rzeczywistość stworzona jest nośnikiem Bożej miłości i mądrości. Świat stworzony jest dziełem Ojca, który zaprasza nas do zamieszkania w domu uczynionym Jego ręką. Każdy człowiek, którego spotykamy na naszej drodze, jest naszym bratem lub siostrą. „Z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę” – mówi Księga Mądrości. Kontemplacja dzieła stworzenia może nas doprowadzić do poznania wszechmocy Boga i do cieszenia się Jego darami: drzewami, niebem, górami…

 

Czy zatem w lesie łatwiej nam przypominać sobie o Stwórcy niż na Marszałkowskiej w Warszawie?

Tu chodzi o coś głębszego niż przypomnienie sobie. Mamy na nowo odkryć Jego obecność w naszym życiu tu i teraz oraz jakość naszej obecności w jakimkolwiek miejscu. Patrząc na ludzi nie jak na bezładny tłum, lecz jak na braci i siostry, zachwycilibyśmy się nimi nawet na Marszałkowskiej. A jednak w takim miejscu trudno jest o realne spotkanie człowieka z powodu zgiełku, pośpiechu. Każdy patrzy w telefon. Przyroda nie siedzi w telefonie, więc w lesie naprawdę łatwiej spotkać Boga. Jednak zasadniczo chodzi o to, czy pozwalamy sobie Go spotkać, czy nie jesteśmy uwięzieni sami w sobie, w sieci, czy nie jesteśmy zamknięci i nieświadomi tego, co się wokół dzieje. Mamy się otworzyć na otaczającą nas rzeczywistość.

 

Jaka postawa jest potrzebna, by umieć dostrzec ślady Stwórcy w stworzeniu?

Nie chodzi o postawę napięcia, żeby cały czas przymuszać się, silić się na postrzeganie. Chodzi o troszeczkę uważności, skupienia wewnętrznego, otwarte serce, gotowość, by odpowiedzieć na Boże wołanie. Do tego uzdalnia modlitwa poranna i modlitwa Anioł Pański w południe. W każdym momencie życia Bóg przychodzi do mnie i chce być ze mną. On mnie podtrzymuje przy życiu, bo mnie kocha. Czy ja umiem dostrzec tę obecność? Sprzyja temu przyroda, spotkanie z człowiekiem, liturgia, kontakt z dobrą książką, pielgrzymowanie w wakacje, wędrówka po górach, odpoczynek nad morzem. Każda chwila sprzyja, żeby to dostrzec, trzeba tylko chcieć! Boga możemy spotkać dwa razy w życiu: raz w momencie śmierci, a drugi raz – zawsze tu i teraz, cokolwiek by się działo i gdziekolwiek się znajdujemy.

 

Czego uczy nas kontakt z przyrodą?

Wielu rzeczy. Po pierwsze obserwacji. Natura ma swój rytm, który jest bardzo konsekwentny. Nawet wiele przemyśleń Jezusa zawartych w Ewangelii wypływa z uważnej obserwacji przyrody. Na przykład stwierdzenie, że wszystko, co ma przynieść owoc, musi obumrzeć. Przyroda odsłania mądrość tylko uważnemu i cierpliwemu obserwatorowi. Tkwi w niej siła, która nie pochodzi od człowieka. Przyroda to życie, pochwała życia. Człowiek, który przebywa wśród natury, jest spokojniejszy i bardziej spójny. Wyjdzie z domu z problemami, ale po długim spacerze czuje, że część ciężaru została mu zabrana. To, co jest nieistotne, znika, a z dystansu zaczynamy dostrzegać sprawy najważniejsze. To jest rodzaj medytacji, kontemplacji.

 

Niektórzy doceniają modlitwę w lesie i później twierdzą, że nie muszą już chodzić do kościoła…

Modlitwa w lesie nie jest zła, jest bardzo dobra i potrzebna, ale ma być uzupełnieniem Eucharystii. W Kościele jesteśmy zaproszeni do modlitwy nieustającej. Cokolwiek będziemy robić, mamy nieustannie się modlić, kroczyć w Bożej obecności. Wszystko w życiu mamy robić na chwałę Boga. Uczynienie z modlitwy chwilowych aktów, które mają nas zadowolić, nie prowadziłoby do przeniknięcia naszego życia Bożą obecnością. Można by się wtedy ograniczyć tylko do Mszy niedzielnej albo wyjścia do lasu. Nie powinniśmy wiary traktować wybiórczo. Jesteśmy zaproszeni do relacji z Bogiem, wejścia w Jego ślady, w dialog z Nim. Wszędzie i zawsze. W lesie i na Eucharystii. Pomimo dostępnych różnych form modlitwy – adoracje, modlitwy wstawiennicze, nabożeństwa – wiemy, że Eucharystia jest najwyższą formą spotkania z Jezusem Chrystusem, który przychodzi do nas w postaci chleba i wina. Mamy wtedy możliwość słuchania, co do nas mówi, i przyjęcia Go do swojego serca. Nie ma lepszej formy modlitwy, na Mszy świętej możemy doznać największych łask.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 10 sierpnia

Środa, XIX Tydzień zwykły – święto św. Wawrzyńca, diakona i męczennika
Kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną,
a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 12, 24-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter