8 grudnia
niedziela
Marii, Światozara, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stała Matka Boleściwa

Ocena: 0
725

Zaczęło się to nasze błogosławione umieranie w dniu naszego chrztu, który otrzymaliśmy w Kościele i dzięki Kościołowi. Później Matka Kościół stale troszczy się o to, żeby to ukrzyżowanie w nas starego człowieka zostało doprowadzone do końca. Bez matczynej pomocy Kościoła żaden męczennik nie zdołałby zwyciężyć w walce, do jakiej został wezwany. Czytamy w Dziejach Apostolskich, że kiedy Apostoł Piotr został uwięziony i przygotowywał się do śmierci męczeńskiej – co prawda, ostatecznie Bóg wtedy jeszcze męczeństwa od niego nie zażądał – „Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12,5). Dzieje Kościoła przekazują bezmiar świadectw, jak wiele znaczyła otucha i zachęta do wytrwania, którą męczennicy otrzymywali od Kościoła. Niektórzy z nich ulegliby słabości i zaparli się Chrystusa, gdyby w samym momencie kaźni współbracia nie dodaliby im odwagi.

 


GRZESZNA OBOJĘTNOŚĆ

Nowy Testament zna jeszcze jedno ukrzyżowanie Chrystusa, najbardziej tragiczne. Mianowicie ochrzczeni wielcy grzesznicy i odstępcy od wiary „krzyżują w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko” (Hbr 6,6). Problem jest delikatny i drażliwy. Kościół od kilku już wieków oskarżany jest o nietolerancję wobec ludzi podejmujących niezgodne z Jego nauką wybory moralne i religijne. Stąd nieraz się zdarza, że współcześni chrześcijanie, nawet przez nikogo nie pytani, krzyczą głośno, że wiara albo niewiara, a nawet taki czy inny styl życia, to prywatna sprawa każdego człowieka.

A przecież relatywizm nie jest konieczną konsekwencją tolerancji. Owszem, na płaszczyźnie prawa poglądy i postawy życiowe każdego z nas (jak długo nie godzą w interesy innych) są i powinny być moją lub twoją sprawą prywatną. Zarazem żadne prawo ani obyczaj społeczny nie mogą zabronić mnie ani tobie cierpieć z powodu tych, którzy odchodzą od Chrystusa albo układają sobie życie w poprzek Bożych przykazań. Żadne też prawo nie może mi zakazać powiedzieć mojemu bratu, przyjacielowi lub znajomemu, który utracił wiarę, żeby się zastanowił, czy przypadkiem nie stało się to w wyniku jakichś jego zaniedbań lub nawet oczywistych grzechów.

Jeśli prawdą jest, że człowiek może krzyżować w sobie Chrystusa, Matka Kościół nie jest w stanie patrzeć na to obojętnie. Ojcowie Kościoła szczególnie chętnie poruszali ten temat w komentarzach i kazaniach na temat wskrzeszenia młodzieńca z Nain. Duchową śmierć każdego grzesznika Matka Kościół opłakuje tak, jakby on był jedynakiem, ponieważ dla Kościoła każdy poszczególny człowiek jest kimś jedynym i nie do zastąpienia.

 


MODLITWA PRZEŚLADOWCÓW

Człowiek może również krzyżować Chrystusa w innych. Swojemu prześladowcy, Szawłowi, Pan Jezus powiedział to nawet bezpośrednio: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?” (Dz 9,4). Niestety, można krzyżować Chrystusa Pana w innych w sposób bardziej jeszcze złowieszczy niż prześladowcy zabijający męczenników, mianowicie poprzez niszczenie wiary w Niego w sercach maluczkich. Otóż o stosunku Pana Jezusa do swoich prześladowców jedno wiemy z absolutną pewnością: że On niezmiennie ich kocha i modli się za nich (por. Łk 23,34).

Trudno też sobie wyobrazić, żeby Matka Bolesna stojąca pod krzyżem nie przyłączyła się wówczas do tej modlitwy swojego Syna za własnych morderców. Podobnie trudno się dziwić temu, że Matka Kościół stara się uczestniczyć w tej modlitwie, jaką za swoich morderców tak często zanoszą męczennicy (por. Dz 7,60). Matka Kościół zachęca swoje dzieci również do modlitwy za tych prześladowców Chrystusa, którzy starają się wyrzucić Go z serc dzieci i ludzi prostych.

Jednak Kościół – jakkolwiek raduje się, kiedy jego dzieci godnie znoszą prześladowania (por. 1 P 4,13), i modli się za prześladowców – przede wszystkim modli się o to, żeby prześladowania ustały. Ta modlitwa Kościoła o kres prześladowań tylko pozornie jest modlitwą we własnym interesie. W swojej istocie jest to modlitwa o głębsze zapanowanie królestwa Bożego, o zniknięcie przyczyn prześladowań. „Cała tajemnica postępu ludzkości zależy na tym – pisze Cyprian Norwid w swoim »Promethidionie« – aby coraz bardziej stanowczo, przez wcielanie dobra i rozjaśnianie prawdy, broń największa, jedyna, ostateczna, to jest męczeństwo, uniepotrzebniało się na ziemi”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 grudnia

Oto Ja służebnica Pańska,
niech Mi się stanie według twego słowa!.

Dziś w Kościele: II Niedziela Adwentu,
uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Rdz 3,9-15.20; Ps 98,1-4; Rz 15,4-9; Łk 1,26-38
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Komentarz tygodnika Idziemy

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -