8 grudnia
niedziela
Marii, Światozara, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Świadkowie i wyznawcy

Ocena: 5
599

„Zmartwychwstanie zmarłych nadzieją chrześcijan” – pisał już na początku III wieku Tertulian o jednej z zasadniczych prawd wiary uczniów Chrystusa.

Fot. ks. Henryk Zieliński / Idziemy

Już w Starym Testamencie znajdziemy pouczenie, że męczennikom za wiarę należy się trwała pamięć. Mianowicie ta część opisu męczeństwa siedmiu braci machabejskich, w której autor biblijny chce podkreślić szczególną rolę ich matki, zaczyna się od zdania: „Zwłaszcza zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka” (2 Mch 7,20).

Chrześcijanie rozważali na różne sposoby słowa Chrystusa: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie” (J 11,25). Konsekwentnie nie tylko wyznawali, że cały człowiek, z duszą i ciałem, żyje po śmierci, ale też zdecydowanie bronili tej prawdy w świecie pogańskim, który w odniesieniu do życia po śmierci wyrażał daleko posunięty pesymizm. Byli także głęboko przekonani, że nie wystarczy wierzyć w zmartwychwstanie. Rozważając inne słowa Chrystusa: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z Mego powodu, ten je zachowa” (Łk 9,23-24), rozumieli, że aby być uczestnikiem życia wiecznego, trzeba przyjąć pewien styl życia, oparty na nauczaniu Chrystusa; trzeba być świętym, zgodnie z biblijną zachętą: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!” (Kpł 19,2).

 


SANCTUS, CZYLI ŚWIĘTY

Etymologia słowa „święty” może nas zaskoczyć: jest ono odpowiednikiem greckiego słowa hagios i łacińskiego sanctus, pochodzącego od czasownika sancire, używanego już w łacinie klasycznej i oznaczającego najpierw: ustanawiać, stanowić (także pod sankcją religijną), gwarantować, poręczać, poświęcić coś komuś, zanieść w darze. Chrześcijanie starożytnego Kościoła łacińskiego przejęli to słowo i – tak jak w wielu innych przypadkach – nadali mu znaczenie nowe, głębsze, związane z ich wiarą. Nie stało się to jednak w jednym momencie. Szybko bowiem dostrzegli, że Bóg stawia na ich drodze, w swoim ciągle tajemniczym zamiarze, świadków, którzy w heroiczny sposób wyznają wiarę w Jezusa, często aż do przelania krwi, i którzy stają się dla nich przykładami.

Najpierw słowem „święty” oznaczano wszystkich, którzy poszli za Chrystusem, przede wszystkim jego apostołów i uczniów; następnie tych, którzy szli w ich ślady i w codziennym życiu starali się realizować szlachetne ideały Ewangelii. Święty Paweł Apostoł zwraca się na początku swojego Listu do Efezjan (1,1) „do świętych, którzy są [w Efezie], i do wiernych w Chrystusie Jezusie”.

 


MARTYR, CZYLI ŚWIADEK

Dosyć wcześnie nastąpiło pewne zawężenie znaczenia tego terminu przede wszystkim do chrześcijan, którzy ponieśli męczeńską śmierć z racji na wyznawaną wiarę w Chrystusa, czyli do tzw. martyres, dosłownie „świadków”. Wierni Kościoła starożytnego byli przeświadczeni, że męczennicy, z uwagi na przelaną za wiarę krew, mogą wstawiać się za nimi i wypraszać im potrzebne łaski.

Pierwsze wyraźne świadectwa kultu męczenników są bardzo wczesne, bo pochodzą z przełomu I i II w. Wspominany niedawno w liturgii św. Ignacy Antiocheński żył w czasach bliskich apostołom. Został uwięziony w czasie prześladowań chrześcijan za cesarza Trajana i przewieziony do Rzymu, aby być rzuconym na pożarcie dzikim zwierzętom. W drodze z Antiochii do Wiecznego Miasta napisał siedem listów, w których wyraził m.in. swoją głęboką wiarę w życie wieczne, u boku Chrystusa. W Liście do Rzymian (2,1) pisze: „Nie próbujcie mi dać nic więcej ponad to, aby krew moją wylano na ofiarę Bogu, dopóki ołtarz jest jeszcze gotowy. Zjednoczeni w chórze miłości śpiewajcie Panu w Jezusie Chrystusie, [wdzięczni], że Bóg raczył powołać do siebie biskupa Syrii i dlatego wezwał go ze wschodu na zachód. Dobrze jest zajść [jak słońce] ze świata ku Bogu, aby w Nim wzejść na nowo”. To w męczeństwie, zdaniem św. Ignacego Antiocheńskiego, chrześcijanin staje się najbardziej prawdziwym uczniem Chrystusa, wszak właśnie tego typu śmierć otwiera na oścież bramy do prawdziwego życia. Odważny biskup zginął śmiercią męczeńską w Rzymie, a jego ciało zostało przewiezione triumfalnie do Antiochii, której był biskupem. To przeniesienie stało się w rzeczywistości swego rodzaju triumfalnym pochodem bardzo czczonego męczennika; wierni poszczególnych miast wychodzili, aby oddać mu cześć, ponieść na swoich ramionach jego ciało, prosić o wstawiennictwo.

Nie mniej piękne i wymowne świadectwo dotyczące kultu męczenników w starożytnym chrześcijaństwie związane jest ze św. Polikarpem, uczniem św. Jana Apostoła, który wyznaczył go osobiście na biskupa Smyrny (dzisiejsza Turcja). W liście do Kościoła w Filippi (8,1-2) zachęca on: „Bądźmy nieustannie z tym, który jest nadzieją naszą i zadatkiem naszej sprawiedliwości, z Jezusem Chrystusem, który w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, który grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie znaleziono podstępu. On dla nas, abyśmy z Nim żyli, wycierpiał wszystko. Bądźmy więc naśladowcami Jego cierpliwości, a gdy cierpimy dla imienia Jego, wtedy właśnie Go chwalmy”.

W „Męczeństwie Polikarpa” (17,3), dziele napisanym w ciągu pierwszego roku po jego śmierci, która nastąpiła najprawdopodobniej w 155 r., znajdujemy cenne informacje o kulcie męczenników. Wierni zbierają jego prochy i oddają im cześć, ale nie taką, jaka należy się samemu Chrystusowi: „Jemu składamy hołd naszej adoracji, gdyż jest Synem Bożym, męczenników zaś kochamy jako uczniów i naśladowców Pana, a jest to rzeczą słuszną, gdyż w stopniu niezrównanym oddali się oni na służbę swojemu Królowi i Mistrzowi. Obyśmy i my również mogli stać się ich towarzyszami i współuczniami!”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji płockiej, filologiem klasycznym i patrologiem, pracownikiem Stolicy Apostolskiej

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 grudnia

Oto Ja służebnica Pańska,
niech Mi się stanie według twego słowa!.

Dziś w Kościele: II Niedziela Adwentu,
uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Rdz 3,9-15.20; Ps 98,1-4; Rz 15,4-9; Łk 1,26-38
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Komentarz tygodnika Idziemy

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -