12 grudnia
czwartek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Tajemnica i prostota

Ocena: 4.9
996

Są tacy, którzy pielgrzymują po raz pięćdziesiąty - mówi o. Marek Tomczyk, paulin, kierownik Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, w rozmowie z Katarzyną Kasjanowicz.

fot. arch. prywatne

Czego współczesny człowiek, tak inny od swoich dziadków czy nawet rodziców, szuka na pielgrzymce?

Doświadczenia wiary w prozie życia. Każdy chce odzyskać to, co stracił w perspektywie codzienności. W warunkach, które są nam dane na pielgrzymce, jest to relacja z Bogiem, ale również relacja z podobnymi nam ludźmi. Pozwala to odkryć horyzont wiary i przypomnieć sobie o istnieniu świata wartości najwyższych, nadprzyrodzonych. Daje możliwość doświadczenia wspólnoty i prawdziwych, a nie fasadowych relacji międzyludzkich, czego obecnie bardzo brakuje. Współczesny człowiek tęskni także za prostotą, na którą dziś nie ma czasu. Na pielgrzymce delektujemy się kawą, herbatą, odpoczynkiem w lesie pod drzewem, i to daje radość. Doświadczamy również postawy maryjnej: postawy zawierzenia w sytuacjach nieprzewidywalnych, jakie mogą nas spotkać po drodze.

W tym roku przeżywamy Warszawską Pielgrzymkę Pieszą pod hasłem „Jasnogórska Matka Życia”, w intencji beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Powołując się na jego słowa, mogę odpowiedzieć na pytanie o potrzebę pielgrzymowania: „Bo jest wiara, Duch, Bóg”.

Zna Ojciec przypadki osób, dla których pielgrzymka stanowiła impuls do zmian w życiu?

Boże cuda dzieją się po cichu i stanowią tajemnicę pomiędzy Bogiem a człowiekiem. Ślad pozostaje w ludziach. Pielgrzymka wielu osobom pomogła ułożyć relacje rodzinne, uzyskać łaski dla kogoś drugiego, wyprosić długo oczekiwane potomstwo…

Czy pątnik musi mieć jakieś szczególne predyspozycje?

Żeby wziąć udział w pielgrzymce, trzeba umieć ryzykować i podejmować decyzje. Ludzie wielokrotnie mówią: „Żeby móc pójść na pielgrzymkę, trzeba otrzymać taką łaskę od Pana Boga”.

A kiedy już ją otrzymamy i wyruszymy, to jakich trudnych sytuacji możemy spodziewać się w drodze na Jasną Górę?

Każdy dzień, nawet każda jego część, może nieść ze sobą różnorodne problemy. Dla każdego są to inne sytuacje. Nieodłączną częścią pielgrzymki jest doświadczanie własnych ograniczeń, słabości czy bólu. Skoro jednak w prawdziwym życiu czasem musi boleć, to na pielgrzymce również. Ale w tym przeżyciu nie chodzi o udowadnianie swojej siły, nie taki jest sens pielgrzymowania. Traktujemy takie sytuacje jako ofiarowanie tego bólu w jakiejś intencji.

Pielgrzymka to czas wyciszenia, oderwania się od codzienności, zamiany świeckiego na święte. Ale są osoby, które nie wyobrażają sobie dnia bez smartfona. Czy w drodze na Jasną Górę można korzystać z telefonu?

Na postojach, w miejscach, gdzie jest zasięg – oczywiście. Trudno przez tak długi czas nie kontaktować się z najbliższymi. Tam, gdzie istnieje taka możliwość, można doładować baterię. Ale niektórzy podczas pielgrzymki decydują się na „detoks” od takich urządzeń.

Teraz poproszę Ojca o trochę danych: jak w ostatniej dekadzie kształtuje się liczba chętnych do udziału w Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej?

Liczba chętnych nie maleje; powiedziałbym, że tendencja jest raczej wzrostowa. Zjawisko, które można było zaobserwować w ubiegłym roku, to rekord uczestnictwa rodzin z dziećmi. Duży odsetek to ci, którzy pielgrzymują z pokolenia na pokolenie. Część pątników kontynuuje pielgrzymowanie, ale są też tacy, którzy idą jednorazowo, z konkretną intencją.

A jak te dane wypadają na tle dziejów?

Oczywiście, minęło zjawisko z przełomu XIX i XX w. kiedy to na Jasnej Górze rejestrowano kilkaset tysięcy pątników. Kardynał Wyszyński wiernie towarzyszył warszawskim pielgrzymom w latach 60. XX w. kiedy to szczególne nasiliła się konfrontacja z władzami komunistycznymi. Prymas błogosławił wychodzącym ze stolicy i witał wchodzących na Jasną Górę. W latach 80. i 90. XX w. Warszawska Pielgrzymka Piesza stała się impulsem do odrodzenia ruchu pątniczego. Była pielgrzymką-matką, z której wyrosły inne: diecezjalne i lokalne, zaś biorący w niej udział obcokrajowcy przeszczepili tę praktykę religijną do swoich środowisk. W ubiegłym roku w Warszawskiej Pielgrzymce wzięło udział ponad 6 tys. osób.

Czy spośród tych najwytrwalszych mógłby Ojciec wymienić pielgrzymkowych rekordzistów?

Są tacy, którzy pielgrzymują po raz pięćdziesiąty. Bardzo dużo jest takich, którzy idą już dwudziesty piąty raz. Mamy taki zwyczaj, że srebrnym i złotym jubilatom wręczamy podczas Mszy Świętej piękne dyplomy. Najstarszy z naszych pielgrzymów miał 85 lat; jest też kilkoro osiemdziesięciolatków.

Skoro ubiegły rok na pielgrzymce należał do rodzin, to w jakim wieku byli najmłodsi uczestnicy?

Najmłodszym uczestnikiem było miesięczne niemowlę. Mieliśmy także kilkoro kilkumiesięcznych dzieci. Oczywiście te maluchy mają zaplecze rodzinne, kilkupokoleniowe, ale ogólnie na naszej pielgrzymce jest dużo dzieci.

Przywołując hasło tegorocznej pielgrzymki: „Jasnogórska Matka Życia”, trudno nie spytać: dlaczego ochrona życia jest dziś tak ważna?

Hasło dotyczy tytułu używanego przez kard. Wyszyńskiego, który w wyjątkowy sposób wyrażał troskę o życie. Powtórzę słowa Prymasa: „Cały świat woła głosem wielkim: chcę żyć! Rwie się ku życiu zamarzły potok i zeschła trawa, i nagie drzewo. Rozpaczliwym głosem wołają wszystkie szpitale i kliniki: Pozwólcie nam żyć! Ratujcie moje życie!”. Życie nie ma żadnego innego zamiennika. Nie da się go podrobić ani wymyślić. Życie jest fenomenem, darem Pana Boga, cudem, który możemy podziwiać, choć w tym pojęciu zawarte jest wszystko, również cierpienie. Bóg powierzył nam obronę życia od samego początku. Jeśli tego nie robimy, nie szanujemy, traktujemy życie w sposób niegodny i haniebny. Ale w tym roku szczególnym odniesieniem dla 308. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę jest także czterdziestolecie pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do ojczyzny. Wskazanie Maryi Panny jako tej, która rodzi Boga, również w sercach swoich dzieci, było wspólnym doświadczeniem Papieża Polaka oraz Prymasa Tysiąclecia.

Jak Ojciec zachęciłby do udziału tych, którzy chcieliby wyruszyć po raz pierwszy, ale się boją?

Pielgrzymka jest doświadczeniem wiary, ale i tajemnicą, a tajemnica zarówno pociąga, jak i przeraża. Idziemy po to, aby zawierzyć swoje życie Panu Bogu. Podczas drogi na Jasną Górę, zdarzają się rzeczy nieprzewidywalne – zaskakuje pogoda czy nasze możliwości fizyczne. Doświadczamy również bólu, ale to się dzieje w poczuciu bezpieczeństwa, ponieważ nie jesteśmy sami. Ktoś nam zawsze pomoże z wielkodusznością i bezinteresownością.

Na jakie wsparcie mogą liczyć pątnicy, którzy poważnie opadną z sił albo zachorują?

Dysponujemy pierwszą pomocą. Są służby porządkowe, medyczne, pielęgniarki, lekarze. W przypadkach bardziej zaawansowanych zabieramy do szpitala. Na pewno nikt nie zostanie ze swoim problemem sam. Jednocześnie osoby, które na co dzień przyjmują jakieś leki, muszą pamiętać o zabraniu ich na pielgrzymkę.

Czy na pielgrzymkę mogą pójść także wątpiący lub ci, który stracili wiarę?

Pielgrzymka jest aktem o charakterze religijno-pokutnym, w duchu modlitwy i miłości chrześcijańskiej, ale można oczywiście wyprosić potrzebne łaski. Pielgrzymujemy z różnymi intencjami, również tymi dotyczącymi odzyskania wiary lub jej umocnienia.

Kiedy rozpoczynają się zapisy?

W dniach 2-5 sierpnia, w godz. 9-19, w Klasztorze Ojców Paulinów przy ul. Długiej 3 w Warszawie. Wpisowe wynosi 120 zł, dla drugiej osoby z rodziny: 115 zł, dla trzeciej 110 zł. Koszt uczestnictwa dla dzieci w wieku 7-10 lat to 25 zł. Już 15 lipca uruchamiamy zapisy internetowe. Szczegółowe informacje są udzielane pod numerem telefonu: 22 831 45 75. A może Panią uda się namówić na udział?

W tym roku, niestety, nie, ale wierzę, że w przyszłości pojawi się taka szansa…

Oczywiście. Pielgrzymka idzie ponad trzysta lat i będzie szła przynajmniej drugie trzysta.

 


O. Marek Tomczyk jest przeorem Klasztoru Ojców Paulinów w Warszawie. Odpowiada za dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 grudnia

Kto ma uszy, niechaj słucha!
Dziś w Kościele:
+ czwartek, II tydzień Adwentu, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 41,13-20; Ps 145,1bc.9-13; Mt 11,11-15
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -