Modlitwa za wstawiennictwem świętych może zdziałać cuda w życiu każdego wierzącego.
fot. Relikwie - Kolo, CC-BY Hubert Czajkowski, Family News ServiceSą miejsca, w których obcowanie ze świętymi wydaje się łatwiejsze. Tak jak w sanktuarium św. Józefa na warszawskim Kole, gdzie od dwóch lat można nawiedzać jedno z największych w Polsce relikwiariów. Po dwóch latach od uroczystego otwarcia dla wiernych gromadzi obecnie relikwie ok. 400 świętych, a ta liczba cały czas rośnie.
Pomijając Wawel i kościół sióstr Wizytek w Warszawie, chyba nie ma większego relikwiarium udostępnionego wiernym
– mówi dla Family News Service ks. kanonik Zbigniew Godlewski, proboszcz parafii Św. Józefa Oblubieńca NMP, dziekan dekanatu wolskiego w Warszawie.
Obecnie w relikwiarium w świątyni przy ul. Deotymy na Kole znajduje się około 400 relikwii. Stale ich przybywa. Są tam m.in. podarowane również przez abp. Salvatore Pennacchio relikwie papieży Jana XXIII i Pawła VI, a także Joanny Beretty Molli, św. Szarbela, a nade wszystko relikwie, które arcybiskup otrzymał od patriarchy jerozolimskiego i przekazał na Koło, czyli cząstka włóczni, gwoździa i szaty purpurowej – relikwie Męki Pańskiej, po relikwiach Drzewa Świętego najcenniejsze dla chrześcijan. Relikwie Krzyża Świętego również znajdują się w świątyni na Kole.
Sutanna księdza Jerzego
Są relikwie przekazane przez abp. Mieczysława Krzyckiego ze Lwowa, pięć relikwii darowanych przez arcybiskupa krakowskiego Marka Jędraszewskiego – w tym św. Stanisława i św. Królowej Jadwigi. Abp Wojciech Polak, prymas Polski, podarował relikwie św. Wojciecha.
A kiedy wchodzi się krętymi schodkami na antresolę w świątyni na Kole, w której umieszczone są gabloty ze szkła pancernego, a wewnątrz nich setki relikwii, w oczy rzuca się stojąca już na początku sutanna księdza Jerzego Popiełuszki.
Ta cenna relikwia została nam podarowana
– mówi ksiądz kanonik Zbigniew Godlewski. A wiąże się z nią ciekawa historia.
Była to sutanna, która ks. Jerzy podarował jednemu z kleryków warszawskiego Seminarium Duchownego.
Jest już używana, więc masz, będziesz nosił ją na zajęcia, na co dzień, a tę obłuczynową zachowaj na ważne uroczystości
– powiedział ks. Jerzy, przekazując klerykowi sutannę.
Ten przyjął dar, jednak po kilku latach wystąpił z seminarium. Sutannę przechowywał w domu przez wiele lat, aż pewnego dnia przyniósł ją na furtę seminarium.
Nie wiem, co z nią zrobić, wiec postanowiłem przynieść do seminarium
– wyznał. Władze seminaryjne z kolei skontaktowały się z sanktuarium na Kole i przekazały sutannę do relikwiarium.
Święci prowadzą do Chrystusa
Powstał pomysł, aby wystawiać relikwie w okresie Wszystkich Świętych przy ołtarzu. Przyjeżdżało wiele osób je nawiedzać, nawet biskupi. A liczba zgromadzonych relikwii stale rosła. Ks. Leszek zastanawiał się, co z nimi robić w przyszłości. Pierwotnie planował przekazać je do sanktuarium tworzonego przez o. Tadeusza Rydzyka w Toruniu. Kiedy jednak w 2021 roku powstało sanktuarium św. Józefa w jego parafii na Kole, postanowił pozostawić je tu.
Po wielu dyskusjach uzgodniliśmy, że najlepsze będzie miejsce na antresoli, nad wejściem do kaplicy wieczystej adoracji
– mówi ks. Zbigniew Godlewski. To okazało się trafną decyzją.
Święci swoim przykładem mają nas inspirować, byśmy tak żyli, aby dojść do Jezusa. To Jezusa czcimy, a święci mają nas w tej drodze wspomagać
– mówi ksiądz Zbigniew.
Uzdrowienia duchowe i fizyczne
Jak mówią duszpasterze z sanktuarium św. Józefa, wielu odwiedzających sanktuarium, to ludzie, którzy przyjeżdżają do rodzin w odwiedziny, znajomi. Tu rodziny zapraszają ich do kościoła, by pokazać relikwiarium. Ale najwięcej osób dowiaduje się o relikwiarium z internetu.
Kiedyś relikwiarium nawiedziła grupa młodzieży, która przyjechała na koncert Lady Gagi czy innej gwiazdy, muzyki, a następnego dnia przyszli do nas. Powiedzieli, że czytali o relikwiarium i chcieliby obejrzeć, skoro są już w Warszawie
– opowiada ks. Godlewski.
Ks. Leszek Kuźmiński przyznaje, iż żywi kult do świętych i jest przekonany, że wiele rzeczy dzięki nim, a szczególnie świętemu Józefowi, udało mu się zdziałać. Również w kwestii ewangelizacji.
Sam fakt, że trafiłem do parafii Świętego Józefa, to jest wielki cud. Mamy też świadectwa ludzi, którzy przychodzą, modlą się przy relikwiach
– opowiada.
Czasami wierni mówią, że najpierw idą do relikwiarium, zobaczyć, gdzie jest ten 'ich' święty, i kiedy schodzą na adorację do kaplicy Najświętszego Sakramentu, to myślami sięgają do tego miejsca, w którym stoi relikwia 'ich' świętego. I przez jego wstawiennictwo modlą się do Pana Jezusa
– mówi ks. Leszek.
O tym, że modlitwy są skuteczne, świadczą setki listów, jakie parafia otrzymała od czasu otwarcia relikwiarium. Są to listy głównie ze świadectwami otrzymania łask duchowych, ale również świadczące o uzdrowieniach fizycznych.
Kolejne setki relikwii
W najbliższych miesiącach relikwiarium na Kole powiększy się o kolejne około 100 relikwii. Każdego roku 19 marca, w odpust św. Józefa odbywa się w parafii bierzmowanie. Jest już tradycją, że młodzież od bierzmowania wnosi do świątyni relikwie, które udało się pozyskać w mijającym roku. Parafia otrzymała właśnie około 400 relikwii od sióstr Wizytek, które jeszcze od czasu Soboru Watykańskiego II zajmują się w Polsce przygotowywaniem relikwii dla świątyń w kraju.
Sukcesywnie zakupujemy relikwiarze i umieszczamy relikwie w naszym relikwiarium. Mamy w nim jeszcze bardzo dużo miejsca
– mówi ks. Zbigniew Godlewski.
Każdy zatem może odwiedzić parafię św. Józefa przy ul. Deotymy na warszawskim Kole i prosić o wstawiennictwo przy relikwiach tak wielu świętych, być może przy relikwiach swojego patrona.
Odwiedziny relikwiarium odbywają się w niedziele po mszach św. o godz. 10.15, 11.30 i 19. Święci chcą się wstawiać za nami i czekają na to, by zwracać się do nich po pomoc. Jak mówi ks. Godlewski, mogą być również dla każdego inspiracją do takiego życia, by zakończyło się ono zjednoczeniem z Chrystusem.