25 marca
poniedziałek
Marioli, Wieczyslawa, Ireneusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wykupiciel niewolników

Ocena: 0
915

Koniec XII wieku to czas narodzin świętych herosów: Franciszka, Dominika, Antoniego z Padwy. Nieco zapomniany w tym towarzystwie wydaje się Jan z Mathy.

fot. archiwum

Życie miał przepełnione widzeniami. Pierwsze było udziałem jego matki jeszcze przed urodzeniem Jana. Maryja Panna ukazała się jej w otoczeniu aniołów i rzekła: „Urodzisz syna i świętego. Będzie on ojcem wielu synów duchownych, którzy to dzieło będą dalej sprawować dla wielkiego pożytku dusz ludzkich”.

Jan, pochodzący ze znacznej rodziny z francuskiej Prowansji, odebrał znakomite wykształcenie. W Marsylii pierwszy raz zetknął się z problemem piractwa i niewolnictwa chrześcijan wśród muzułmanów. Były to lata wypraw krzyżowych i walk o Jerozolimę. Wieść o upadku Królestwa Jerozolimskiego wstrząsnęła Europą. Do Ziemi Świętej ruszyli cesarz Fryderyk I Barbarossa, król Francji Filip August i król Anglii Ryszard Lwie Serce. Pierwszy utonął w rzece Salef na terenie dzisiejszej Turcji, zanim na dobre rozpoczął krucjatę, drugi po zdobyciu Akki zachorował na dezynterię i wrócił do Francji, a trzeci tylko dla monarszego tytułu zwał się królem Anglii, bo tej szczerze nienawidził. Mawiał, że jest tam zimno i ciągle pada, i że sprzedałby Londyn, gdyby tylko znalazł się kupiec. Czuł się Francuzem, a Anglię traktował jako zaplecze dla krucjaty. Z trójki monarchów walczył najdłużej.

Tymczasem Jan poświęcił się stanowi duchownemu. W czasie sprawowania pierwszej Mszy Świętej w kaplicy biskupa paryskiego, przy podniesieniu ukazał mu się Jezus, z czerwonym i błękitnym krzyżem na piersiach. Z jednej i drugiej Jego strony klęczało dwóch niewolników w kajdanach, z których jeden był biały i wydawał się chrześcijaninem, drugi, czarny, symbolizował poganina. Później tę scenę św. Jan kazał umieścić na pieczęci założonego przez siebie zakonu jako herb i ulokować, w formie mozaiki, nad wejściem do rzymskiego szpitala San Tomasso in Formis. Ale wówczas biskup, któremu opowiedział o widzeniu, poradził mu udać się do papieża i spytać go, co by miało znaczyć widzenie.

Jan postanowił najpierw przemyśleć wizję i udał się do pustelni eremickiej, ok. 80 km od Paryża, gdzie mieszkał Feliks z Valois. Pochodził on z rodziny króla Anglii Henryka I. Brał udział prawdopodobnie w trzeciej krucjacie. Zetknął się wtedy z cierpieniem chrześcijan popadłych w niewolę. Wkrótce porzucił światowe życie i osiadł w pustelni. W czasie rozmowy przy studni Jan i Feliks ujrzeli jelenia z niebiesko-czerwonym krzyżem w porożu, co było dla nich znakiem, że mają założyć zakon, który zajmie się wykupem chrześcijan z rąk pogan.

Kiedy Jan udał się do Rzymu z napisaną regułą zakonną, sprawa była już znana papieżowi. Innocenty III, celebrując Mszę w bazylice na Lateranie, miał tę samą wizję, co Jan. Papież nadał zakonowi nazwę Trójcy Najświętszej i przypisał mu biały habit z czerwonym i niebieskim krzyżem na piersiach. Wkrótce w miejscu, gdzie Janowi i Feilksowi ukazał się jeleń, wybudowano klasztor trynitarzy.

Jan wysłał dwóch zakonników z pieniędzmi do Afryki. Udało im się wykupić prawie dwustu chrześcijan. Dowiedziawszy się, jak srogo traktują poganie niewolników, Jan sam udał się do Afryki. Ale poganie twierdzili, że ich oszukał i zażądali za wykup więcej pieniędzy. Jan ich nie miał. Upadł więc na kolana i zaczął się modlić do Maryi, a ta ukazała mu się i wręczyła potrzebne pieniądze. Poganie jednak nie chcieli odpuścić. Wtargnęli na statek, którym miał odpłynąć Jan razem z wyzwoleńcami, potrzaskali ster, podarli żagle. Sądzili, że statek zatonie. Tak się jednak nie stało. W miejsce żagli rozwieszono płaszcze, a okręt cudownym sposobem dopłynął do włoskiego wybrzeża.

Jan udał się także do Hiszpanii, gdzie Maurowie zmuszali chrześcijan do zaparcia się wiary. Słynął z wielu cudów, uwalniania opętanych i przepowiadania przyszłości. Dominikowi Guzmanowi przepowiedział, że założy on zakon i że będzie w nim Tomasz z Akwinu.

Na ziemie polskie trynitarze zostali sprowadzeni za czasów Jana III Sobieskiego. Obszarem ich działalności były wschodnie ziemie Rzeczypospolitej, gdzie wykupywali Polaków z niewoli tatarskiej. Nierzadko zakonnicy, gdy brakowało pieniędzy, sami oddawali się w ręce Tatarów w zamian za niewolonego. W zakonie szczególną czcią otacza się Matkę Bożą od Dobrego Wykupu, przedstawianą z trzosem w ręce i trynitarskim szkaplerzem ofiarowywanym wyzwolonemu niewolnikowi.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -