8 grudnia
środa
Marii, Światozara, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Żywa wspólnota wierzących

Ocena: 0
1632

Formowałem się w Ruchu Światło-Życie, później zostałem animatorem. - mówi ks. Jarosław Gawroński, moderator Ruchu Światło-Życie w diecezji warszawsko-praskiej, w rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim

fot. Patryk Lubryczyński

Jak Ksiądz zareagował na informację o nominacji na diecezjalnego moderatora Ruchu Światło-Życie?

Sam moment nominacji był dla mnie pewnym zaskoczeniem, przede wszystkim ze względu na okoliczności. Została ona wymuszona niespodziewanym i nagłym odejściem do Pana ks. Piotra Urbanowskiego, poprzedniego moderatora diecezjalnego. Jednak sam wybór nie był całkowitą niespodzianką, bo już w 2019 r. znalazłem się wśród potencjalnych kandydatów na moderatora, wskazanych przez kongregację diecezjalną naszego Ruchu. O wyborze dowiedziałem się oficjalnie w rocznicę swoich święceń kapłańskich i przyjąłem decyzję z pokojem w sercu, po ludzku jednak czułem wiele wątpliwości, czy jestem odpowiednią osobą do takiej posługi. Ale wierzę, że „moc w słabości się doskonali” i Pan Bóg będzie tę posługę wspierał swoją łaską.

 

Jakie ma Ksiądz osobiste doświadczenia z Ruchem Światło-Życie?

W Ruchu Światło-Życie jestem prawie 25 lat. Początkiem mojej świadomej przygody z Kościołem była służba liturgiczna, równolegle jednak w wieku młodzieńczym pojawił się Ruch Światło-Życie. Formowałem się w mojej rodzinnej parafii Przemienienia Pańskiego w Radzyminie. Tam siostra katechetka Nikodema tworzyła wspólnotę i zaprosiła mnie do Ruchu. Mimo doświadczenia wspaniałych wyjazdów na obozy lektorskie z ks. Piotrem Tomasikiem moje wakacyjne plany z czasem zostały zdominowane przez rekolekcje oazowe. Formowałem się w Ruchu Światło-Życie, później zostałem animatorem. Myślę, że ta formacja była istotnym czynnikiem, który pomógł mi w wyborze powołania kapłańskiego.

 

Jaka jest kondycja Ruchu Światło-Życie i Domowego Kościoła w diecezji warszawsko-praskiej?

Ruch Światło-Życie jest jedną z najprężniej działających w diecezji wspólnot pod względem ilościowym i jakościowym. Wyznacznikiem żywotności Ruchu jest liczba osób, które wyjeżdżają na rekolekcje wakacyjne, zazwyczaj około 900-1000 osób. Jeśli chodzi o Domowy Kościół, na piętnastodniowe rekolekcje wakacyjne wyjeżdża około 300 małżeństw.

 

Jak wyglądała tegoroczna aktywność wakacyjna Ruchu Światło-Życie?

Domowy Kościół nie miał rekolekcji wyjazdowych, to była decyzja ogólnopolskich władz wspólnoty. Organizowane były natomiast rekolekcje domowe, przeżywane w różnej formie. Czasami kilka rodzin wyjeżdżało dokądś razem, niektórzy w ramach urlopu starali się treści rekolekcyjne realizować wraz z całą rodziną. Jeśli chodzi o gałąź młodzieżową, to w naszej diecezji najstarsi, w większości pełnoletni uczestnicy rekolekcji III stopnia i animatorzy, na rekolekcje przygotowujące do posługi we wspólnotach pojechali w trybie normalnym. Udało się, dzięki Bożej pomocy, przeprowadzić dwa turnusy piętnastodniowe Oazy Nowego Życia III stopnia oraz dziesięciodniowe rekolekcje KODA dla animatorów w Sandomierzu.

Dla młodszych uczestników – począwszy od wspólnoty Dzieci Bożych, przez Oazę Nowej Drogi i Oazę Nowego Życia I i II stopnia – przy parafiach, a także przy Zespole Szkół Sióstr Felicjanek nr 28 na warszawskim Marysinie oraz w Duszpasterstwie Akademickim Arka na warszawskim Grochowie odbywały się rekolekcje w formie zbliżonej do półkolonii. Trwały one po pięć dni, program rekolekcyjny rozplanowany był w godz. 9-18 dla dzieci i 9-20 dla starszej młodzieży. W sumie zorganizowaliśmy 20 turnusów w kilkunastu różnych parafiach w całej diecezji, w których uczestniczyło łącznie około 550 osób (razem z animatorami).

 

Czy Ruch Światło-Życie może zainteresować współczesną młodzież?

Ruch Światło-Życie jest miejscem, gdzie można spotkać Pana Jezusa i rozwinąć żywą relację z Nim. Formuje nowego, wolnego człowieka, przemieniającego swoje życie w świetle słowa Bożego, potrafiącego radzić sobie z wyzwaniami współczesności. Do Ruchu Światło-Życie przyciągają świadkowie wiary oraz doświadczenie żywej wspólnoty – wartości tak potrzebne w czasach, gdy młodzież często boryka się z różnymi trudnościami i zniewoleniami, również wirtualnymi, oraz z brakiem zdrowych relacji.

 

Co chciałby Ksiądz kontynuować i jakie nowe pomysły wnieść do formacji wspólnoty?

Ruch Światło-Życie ma jasno sprecyzowany charyzmat, nie śmiemy zbyt dużo dodawać do myśli założyciela, sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Przygotowujemy się do stulecia urodzin założyciela, które będziemy obchodzić w marcu 2021 r. W najbliższym czasie zamierzamy na nowo przybliżyć postać ks. Blachnickiego, szczególnie najmłodszym.

Chciałbym także, by w diecezji była kontynuowana misja ewangelizacyjna, aby jak najwięcej młodych ludzi i małżeństw mogło – również przez charyzmat Ruchu Światło-Życie – poznawać Pana Jezusa i rozwijać wiarę. Ważnym zadaniem jest także formacja animatorów do bezinteresownej służby na wzór Niepokalanej Matki Kościoła. Są oni wspaniałym gronem młodych ludzi z wielkim potencjałem, ale niekiedy potrzebują wsparcia w swojej posłudze. Istotną sprawą wydaje się być także uporządkowanie diecezjalnych struktur Ruchu pod względem formalno-prawnym. Te wszystkie działania mają prowadzić do celu nadrzędnego – zjednoczenia z Panem Jezusem i w konsekwencji do zbawienia.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 grudnia

Czwartek, II Tydzień Adwentu
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin
Pan jest łagodny i bardzo łaskawy.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 11, 11-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter