Bp Krzysztof Włodarczyk spotkał się z osadzonymi w Zakładzie Karnym w Potulicach. W jednej z sal znalazła się choinka, był opłatek, a podczas składania życzeń brzmiał wspólny śpiew kolęd.

Po raz pierwszy spotkanie odbywało się dosłownie za zamkniętymi kratami na oddziale terapeutycznym dla skazanych z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych umysłowo. W jednej z sal znalazła się choinka, był opłatek, a podczas składania życzeń brzmiał wspólny śpiew kolęd.
– Nic tak człowieka nie czyni silnym wobec zła, jak rozwijające się w nim życie Boże – mówił Michał, jeden z osadzonych, dziękując w imieniu ich wszystkich biskupowi oraz placownikom placówki za przedświąteczne spotkanie.
Fragment Słowa o Bożym Narodzeniu odczytał ks. Bogusław Kozioł SChr, który reprezentował wikariusza generalnego Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Bp Włodarczyk odnosząc się do Pisma Świętego podkreślił, że Bogu na każdym zależy. – Mimo różnych momentów życiowych, przejść i zawirowań, On nie przestaje nas kochać. To jest ta pewność, której nabieramy, powracając do Bożego Narodzenia. Każdego z nas zna po imieniu – powiedział.
Bp Włodarczyk otrzymał od osadzonych wykonany przez nich herb. Na koniec życzył wszystkim nadziei.
Spędził też kilka minut na rozmowie sam na sam z jednym z osadzonych. Skazany wcześniej napisał list, w którym dzielił się swoim doświadczeniem wiary oraz wskazując na więzienie jako na ważną przestrzeń pracy duszpasterskiej.
Spotkanie z Zakładzie Karnym w Potulicach zakończył koncert świąteczny w wykonaniu muzyków z Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy.




Co? Gdzie? Kiedy?
