Współczesne przedstawienia Bożego Narodzenia można oglądać w podziemiach katedry św. Floriana na Pradze. Płótna składające się na czwartą odsłonę projektu „Namalować katolicyzm od nowa” wyszły spod pędzla znakomitych artystów.

– Mogę zaryzykować twierdzenie, że początek zamierzonego na 21 lat projektu mamy za sobą. Rośnie liczba pięknych obrazów i miast, które odwiedziły nasze ekspozycje. Za nami coraz więcej warsztatów, seminariów, konferencji, filmów, książek. Idea malowania katolicyzmu od nowa zaowocowała powstaniem pokaźnego środowiska zaangażowanego w pracę nad odrodzeniem zachodniego malarstwa sakralnego – mówił Dariusz Karłowicz, kurator wystawy i redaktor naczelny Teologii Politycznej, podczas otwarcia wystawy „Boże Narodzenie. 20 obrazów”. – To dowód, że malarstwo sakralne może być inspirującym i pięknym wymiarem życia współczesnego Kościoła – dodał. Szczególne wyrazy wdzięczności skierował w stronę artystów biorących udział w tegorocznej edycji projektu: Jarosława Modzelewskiego, Ignacego Czwartosa, Jacka Dłużewskiego, Wojciecha Głogowskiego, o. Jacka Hajnosa OP, Krzysztofa Klimka, Bogny Podbielskiej, Beaty Stankiewicz, Grzegorza Wnęka i Karoliny Żądło.
Wernisaż poprzedziła Msza św. w katedrze warszawsko-praskiej, koncelebrowana przez biskupów Romualda Kamińskiego i Jacka Grzybowskiego, honorowych patronów projektu, oraz przez bp. Tomasza Sztajerwalda. – Technika i wynalazki utwierdzają nas w przekonaniu, że nie potrzebujemy nadprzyrodzoności. Tymczasem Jezus, który jest naturą, pięknem i kontemplacją, staje się oknem odsłaniającym inny wymiar rzeczywistości – mówił w homilii bp Grzybowski. – Czy sztuka nie jest nadzieją na dostrzeżenie, że istnieje coś poza porządkiem doczesnym? I czy nie taka właśnie powinna być rola kultury chrześcijańskiej? – pytał. Z kolei bp Kamiński wyraził nadzieję, że inicjatywa, która dopiero zaczęła przenikać do kulturowego krwiobiegu w Polsce i na świecie, okaże się początkiem wielkiego dzieła.
– Święto Bożego Narodzenia zostało przykryte warstwą szumu komercyjnego, chaosem i kiczem. Otacza nas zlepek przesłodzonych obrazów, plastikowych ozdób, wszechobecnej sztuczności – zauważa w filmie zaprezentowanym podczas konferencji o sztuce sakralnej malarz Jarosław Modzelewski. Wyraża nadzieję, że powstałe w ramach projektu obrazy będą furtką umożliwiającą odbiorcy przebicie się przez ten szum i dotarcie do istoty tajemnicy Narodzenia Pańskiego.
Na wystawie można zobaczyć malarskie realizacje sceny Bożego Narodzenia i adoracji Dzieciątka Jezus. Prezentowana jest także kopia obrazu Madonny z Dzieciątkiem, którą przedstawiciele projektu, m.in. dr Dariusz Karłowicz i Joanna Paciorek, podarowali Leonowi XIV podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra. – W swoich pracach stawiam na prostotę. Ku zaskoczeniu wielu odbiorców złoto, które od wieków symbolizowało w malarstwie obecność Boga i światła, zastępuję minimalistycznym białym tłem. To próba odcięcia się od przepychu, ale i złożenia hołdu Dzieciątku Jezus, które przyszło na świat w ubogiej stajence – mówi tygodnikowi „Idziemy” Beata Stankiewicz, autorka podarowanego papieżowi płótna. Przyznaje, że udział w projekcie jest dla niej dużym wyzwaniem, a do tworzenia kolejnych prac napędzają ją pierwsze widoczne owoce, chociażby w postaci zwiększającej się otwartości na prezentowane przez artystów niekonwencjonalne malarstwo sakralne.
Dominikanin o. Jacek Hajnos zdradza, że proces twórczy zaczyna od modlitwy i medytacji nad tajemnicą różańcową stanowiącą temat kolejnej odsłony projektu. Spośród szkiców wybiera ten, który porusza go najmocniej. Projekt poddaje ocenie specjalistów, ale także pobożnych osób, które na sztuce się nie znają. – Zależało mi, by na mojej próbie zapisu sceny Bożego Narodzenia zawarta była miłość, bliskość i czułość Jezusa, Maryi i Józefa. Aby była to ikona Świętej Rodziny w stylu zachodnim. W tle umiejscowiłem motyw teologiczny – górę Moria, a na rękawie Maryi – rudzika, który wg staroangielskiej legendy usiłował ogrzać Nowonarodzone Dzieciątko Jezus – mówi tygodnikowi „Idziemy”.
Namalowany przez zakonnika w poprzedniej edycji projektu obraz Zwiastowania doczekał się instalacji w krakowskim klasztorze dominikanów. – Niesamowitą radość czułem także, gdy zobaczyłem swój obraz na tapecie telefonu przypadkowej osoby. To dowód, że nasza twórczość może być komuś bliska i stać się codziennym elementem prywatnej pobożności – wyznaje artysta.
– Faktem jest, że tylko nieliczne obrazy z dziesiątków tysięcy namalowanych w historii Kościoła znalazły się na ołtarzach. Mnóstwo z nich trafiło do kaplic, domów i muzeów, uczestnicząc w dziele tworzenia ogromnego dziedzictwa – mówi tygodnikowi „Idziemy” bp Kamiński. Zdaniem ordynariusza warszawsko-praskiego projekt „Namalować katolicyzm od nowa” odpowiada na głęboką potrzebę odnowy sztuki sakralnej, ale też pragnienia człowieka, by spojrzeć okiem kultury na misterium chrześcijańskie i wyjrzeć zza zasłony powszedniości. – Usprawiedliwiamy się, że przecież Kościół ma w swoich zasobach wielkie dzieła, które wyszły spod pędzla najwybitniejszych twórców. Ale trzeba pamiętać, że historia biegnie dalej. Przychodzą nowe pokolenia i każde z nich powinno mieć szansę utrwalenia własnych przeżyć religijnych. Gdybyśmy o to nie zadbali, kolejne wieki byłyby świadectwem pustki. Nie pozostawiłyby po sobie nic, co byłoby ucieleśnieniem pragnień naszej duszy i serca oraz wyrazem tęsknoty za Bogiem – podkreśla biskup.
Organizatorami projektu „Namalować katolicyzm od nowa” są Teologia Polityczna, Fundacja św. Mikołaja oraz Instytut Kultury św. Jana Pawła II z Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu (Angelicum) w Rzymie. W przygotowaniach malarzy do wykonania prac udział wzięli znakomici teolodzy, bibliści i historycy sztuki, m.in. o. Paweł Trzopek OP, o. Jarosław Kupczak OP czy ks. Józef Naumowicz.



Co? Gdzie? Kiedy?
