Amerykański film „Norymberga” został zrealizowany w formie rekonstrukcji głośnego procesu hitlerowskich zbrodniarzy wojennych, który odbył się w latach 1945–1946.

To historyczne wydarzenie, jedno z najważniejszych w XX w., było już tematem wielu książek, reportaży oraz filmów dokumentalnych, telewizyjnych i fabularnych. Nadal odkrywane są mniej znane szczegóły, kroniki, intrygi polityczne, jakie miały miejsce podczas tego procesu. Wystarczy oglądać polskie i zagraniczne kanały dokumentalne, aby się o tym przekonać. W 1961 r. powstał amerykański film „Wyrok w Norymberdze” w reżyserii komunizującego reżysera Stanleya Kramera z gwiazdorską obsadą. W Polsce w 1971 r. wydarzeniem okazał się spektakl telewizyjny „Epilog norymberski” w reżyserii Jerzego Antczaka. Spektakl wywołał debatę i został przerobiony na film. Wszystko to świadczy, że rozliczenia ze zbrodniami II wojny światowej były i są ciągle żywe. Budzą one zresztą do dziś kontrowersje ze względu na ujawnianie nowych dokumentów i okoliczności dramatycznych wydarzeń wojennych, szczególnie w tematyce Holokaustu.
W filmie „Norymberga” mamy do czynienia z rekonstrukcją szczególnego rodzaju. Scenerię sali sądowej i pomieszczeń, w których przebywało 22 schwytanych przywódców hitlerowskich, odtworzono bardzo starannie. Sprawiają makabryczne wrażenie. Ale nie to jest najważniejsze. Sceny przygotowań i samego procesu twórcy filmu podporządkowali wiodącemu wątkowi. Jest nim dramatyczny pojedynek psychologiczny między amerykańskim psychiatrą a Hermannem Goeringiem, najwyższym rangą przywódcą III Rzeszy, który znalazł się w Norymberdze. Douglas Kelley, psychiatra z dużym dorobkiem naukowym, został skierowany na proces w celu zbadania poczytalności uwięzionych zbrodniarzy. Głównym obiektem jego badań został Goering. Pojedynek między nimi staje się fascynującym dreszczowcem psychologicznym. Nazista zaczyna fascynować lekarza inteligencją i determinacją w obronie swojej skóry. W roli Hermanna wystąpił Russell Crowe, który nadał bohaterowi niemal metafizyczny rys „ludzkiego banalnego zła”. Tego rodzaju sugestii uległ też amerykański psychiatra, jednak sąd skazał zbrodniarza na śmierć.
Z powodu intensywności akcji film dobrze się ogląda. Szkoda tylko, że znakomitemu Crowe’owi partneruje źle dobrany Rami Malek, młody, zdolny aktor charakterystyczny pochodzenia egipskiego. Nie pasuje on do tej roli. Wiele innych postaci schodzi na ekranie na dalszy plan.
W ujęciu autorów filmu zbrodnie III Rzeszy sprowadzono w Norymberdze do prześladowań Żydów. O zbrodniach na innych narodach i ofiarach działań na wielu frontach mówi się tu mało. Holokaust przyćmił na ekranie całą wojnę. Czy stało się tak z uwagi na aktualną sytuację w Izraelu i Strefie Gazy? Trudno powiedzieć, ale pewnie tak jest.
„Norymberga” (Nuremberg). USA, 2025. Reżyseria: James Vanderbilt. Wykonawcy: Russell Crowe, Rami Malek i inni. Dystrybucja: Monolith Films




Co? Gdzie? Kiedy?
