Co nadaje tonację mojego życia – moje własne, często nieuporządkowane uczucia, czy nauka Jezusa?

Piątek, II Tydzień Adwentu – Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: ks. Mateusz Mickiewicz
Pierwsze czytanie: Iz 48, 17-19
Jak odnaleźć pokój serca? Być może wielu naszych znajomych robi to na różne sposoby, ale my mamy w Adwencie powrócić do źródła, do tego, co o pokoju wewnętrznym mówi Bóg.
Prorok Izajasz uczy nas dzisiaj, że źródłem prawdziwego pokoju jest wypełnianie Bożego prawa, Bożych przykazań. To odrzucenie Bożego planu wobec człowieka, a więc złamanie zawartego z Nim przymierza – począwszy od kultu bożków pogańskich – spowodowało tragedię niewoli Izraela”.
Nie ma zatem lepszej drogi, jak ciągłe ćwiczenie się w dobrym życiu. Oprócz Dekalogu, Jezus daje nam Osiem Błogosławieństw – warto, przygotowując się do spowiedzi adwentowej, na spokojnie do nich wrócić, zwłaszcza, gdy wydaje nam się, że w zasadzie to nie mamy żadnych grzechów. Nigdy nie ma takiego momentu w naszej drodze wiary, kiedy moglibyśmy uznać siebie za już doskonałych moralnie.
Jak uczy Katechizm, „życie moralne jest odpowiedzią na inicjatywę miłości Pana. Jest wyrazem wdzięczności, hołdem składanym Bogu i dziękczynieniem. Jest współdziałaniem z zamysłem, który Bóg przeprowadza w historii.” (KKK 2062)
Jeżeli zatem chcemy szczerze powiedzieć – kocham Boga – to właśnie z tego powodu tym gorliwiej wypełniamy przykazania. Właśnie z miłości do Pana Boga mamy uczyć się nie podejmować takiej czy innej, grzesznej decyzji, z miłości do Niego powracać na drogę posłuszeństwa Kościołowi.
Psalm responsoryjny: Ps 1, 1-2, 3, 4.6
Można powiedzieć, że Psalm 1 jest jak uchylone drzwi, które zapraszają nas do wejścia całym naszym życiem w szkołę 150 psalmów. Święty bowiem to ten, którego serce zharmonizowało się z Psałterzem, którego myśli, pragnienia, decyzje i czyny są zgodne z kolejnymi, poetyckimi ale jakże praktycznymi wersetami psalmów.
Psalm 1 uczy nas bardzo wyraźnie – są tylko dwie drogi – dobra i zła. Będę szczęśliwy tylko wtedy, kiedy będę słuchał głosu Pana, i Jego prawo rozmyślał dniem i nocą.
Aby dobrze przeżyć dzień, trzeba zadbać o noc. Czy przed pójściem spać czytam Ewangelię na kolejny dzień? Czy w moim sercu zasiewam Boże słowo? Czy karmię się psalmami, czy szukam w nich światła?
Ewangelia: Mt 11, 16-19
Co nadaje tonację mojego życia – moje własne, często nieuporządkowane uczucia, czy nauka Jezusa?
Ogromną popularnością cieszą się dzisiaj ci, którzy uważają się za mądrzejszych od Kościoła, i sugerują jakąś lepszą drogę, inną moralność. Ale to nie mądrość, tylko głupota, i po prostu brak pokory. W każdym z nas są nieraz takie rozkrzyczane dzieci, które chciałyby ustawić świat po swojemu. Ale każdy, kto wychowuje własne dzieci, albo pracuje z dziećmi na co dzień, wie, że podporządkowanie się ich zachciankom to z pewnością niewłaściwe rozwiązanie.
Rozważając dzisiejszą Ewangelię prośmy o dar mądrości od Ducha Świętego – żebyśmy bardziej pokochali naukę Kościoła, która jest dla nas jak mądry wychowawca, i zawsze pomaga nam odnaleźć żywego Jezusa.




Co? Gdzie? Kiedy?
