Liturgia słowa rozpoczyna się od pięknego obrazu pustyni, która rozkwita i wydaje owoce.

To obraz nie tylko odzyskania niepodległości i powrotu do Jerozolimy. Tu się dzieje coś ważniejszego: głusi zaczynają słyszeć, niewidomi widzą, chromi skaczą z radości. To zapowiedź zbawienia, które będzie spełnieniem wszystkich najgłębszych ludzkich pragnień. Czego pragniemy od Boga? Dlaczego tak bardzo wyczekujemy Jego przyjścia?
Słowo „adwent” oznacza dosłownie „przyjście”. Bóg przychodzi, aby zbawić swój lud. Nieustannie przychodzi: poprzez sakramenty, w lekturze Biblii, w uśmiechu i dobrych radach innych ludzi, w nieprzypadkowych wydarzeniach z naszego życia. Ten liturgiczny okres jest nam o tyle potrzebny, abyśmy wyostrzyli zmysły na Jego obecność. Warto być wrażliwymi na to Boże przychodzenie w historii naszego życia. Wówczas wiara będzie się stawała coraz bardziej realną relacją.
Pustynia to dobry obraz człowieka, którego życie zmienia się, kiedy wkracza Pan. Każdy z nas jest dotknięty przekleństwem grzechu i słabości – to jest prawda o nas. Bóg przygarnia nas do siebie i czyni z nas kwitnący ogród. To powinien być dla nas powód do radości. Pustynia ludzkiego życia, coś, co wydawało się ziemią przeklętą – wypełnia się Bożą obecności. W naszym życiu pragnie zamieszkiwać Bóg. Być może coś, co kiedyś było piękną trawą, dziś jest suchym sianem. Boga to bardzo interesuje. On leżał właśnie na takim sianie. Naszym życiem, prostym i zwykłym, chce się fascynować Bóg. W naszym życiu ukazuje się chwała Boga.
Niesamowite jest, że Bóg nie porzuca człowieka, swej ziemi (nawet jeśli to jest ziemia wyjałowiona).
Bóg przychodzi, aby przemienić ludzką pustynię. Nie wstydzi się jej brzydoty.
Ewangelia udowadnia, że obietnice Boże rzeczywiście się spełniają. Konkretni ludzie ich doświadczają. Jezus mówi: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię”. Takie są fakty!
To pokazuje, że Ewangelia spełnia się dzisiaj, w tym roku, w XXI w. Boże obietnice spełnią się w tegoroczne święta, które będą inne niż sprzed roku. W dzisiejszym dniu, który jest niepowtarzalny, bo i my jesteśmy już inni niż dwa dni temu. Bóg daje nam nadzieję, zaprasza do heroicznej nieraz nadziei i równocześnie pokazuje, że Jego cuda i zapowiedzi już się dzieją!
Jeśli nie wiesz, jak to zrobić, jak temu sprostać, zadaj to samo pytanie, które zadał Jan Chrzciciel: Jezu, czy to Ty jesteś moim Mesjaszem, moim Zbawicielem? Czy to na Ciebie czekam, czy na kogoś innego?
Niemożliwe jest możliwe.




Co? Gdzie? Kiedy?
