Komentatorzy w Polsce i na świecie słowa byłej kanclerz Niemiec odczytali jako atak i oskarżenie Polski i krajów bałtyckich o spowodowanie agresji Rosji na Ukrainę.

Angela Merkel, promując swoją autobiografię, po raz kolejny podzieliła się ze światem obraźliwą i kłamliwą narracją o jej rzekomych staraniach pokojowych mających zapobiec wybuchowi wojny na Ukrainie. Tym razem wielu komentatorów w Polsce i na świecie słowa byłej kanclerz Niemiec odczytało jako atak i oskarżenie Polski i krajów bałtyckich o spowodowanie agresji Rosji w 2022 roku.
Czy słowa byłego niemieckiego polityka należy brać na serio i się nimi przejmować? Co z całą tą sprawą wspólnego ma postać Wołodymyra Ż. oskarżanego przez niemieckie państwo o rzekome wysadzenie gazociągu Nord Stream 2? Czy Polska powinna wydać Niemcom Ukraińca?




Co? Gdzie? Kiedy?
