Procesje Bożego Ciała poprzedziły Msze, podczas których biskupi podkreślali wagę Eucharystii.

W Poznaniu abp Zbigniew Zieliński podkreślał, że uroczystość Bożego Ciała i procesja eucharystyczna są po to, abyśmy oswoili się z Chrystusem, który do nas wychodzi, i uświadomili sobie, że On chce być z nami i pośród nas. Z kolei o tym, że Eucharystia zobowiązuje do otwartości i szacunku do bliźniego, który myśli inaczej; który inaczej głosował w ostatnich wyborach; który różni się religią czy kolorem skóry, przekonywał w archikatedrze wrocławskiej abp Józef Kupny.
Nowy porządek w Europie i w Polsce można zbudować jedynie na tym najmocniejszym fundamencie, jakim jest właśnie przez Eucharystię odnowiony człowiek
– mówił abp Marek Jędraszewski w czasie centralnej procesji Bożego Ciała w Krakowie.
Abp Adam Szal w Sanktuarium św. Józefa w Przemyślu tłumaczył, że nie zbudujemy na ziemi raju, jeżeli nie będziemy szli drogą przykazań, jeżeli nie będziemy karmić się Ciałem i Krwią Chrystusa. Tradycyjnie tamtejszymi ulicami idzie tylko jedna wspólna procesja, parafialne organizowane są w innym terminie. Łączy ona dwie części miasta, położone po dwóch stronach Sanu. Jeden z czterech ołtarzy znajdował się przy archikatedrze greckokatolickiej.
Potrzebna jest nam dziś obecność Eucharystii, nasze publiczne wyznanie wiary w Chrystusa byśmy się nie zagubili na drogach życia i nie zbłądzili pomimo wojen, bezprawia i ludobójstwa
– apelował na Jasnej Górze abp Wacław Depo, metropolita częstochowski
Być człowiekiem Eucharystii to zrozumieć, że jej owocem jest pomnożona we mnie miłość do Boga, drugiego człowieka i siebie samego, dzięki której mogę podzielić się tym, co we mnie pomnożył Pan, i na tyle, na ile to uczynił
– usłyszeli od bp. Jana Wątroby wierni na Placu Farnym w Rzeszowie. Zachęcał, by nie tylko wychodzili na ulice w procesji, ale przede wszystkim pozwolili Chrystusowi wejść w ich życie, by stawać się „ludźmi Eucharystii”, zdolnymi do miłości i dzielenia się tym, co Bóg w nich pomnaża.
Jak zwykle barwne procesje przeszły ulicami Łowicza, a tym, które szły podhalańskimi miejscowościami towarzyszyły regionalne kapele i tradycyjne stroje.




Co? Gdzie? Kiedy?
