26 maja
niedziela
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prezydent podczas Zgromadzenia Narodowego

Ocena: 0
811

Nadeszła pora, by istotą życia publicznego przestało być wyniszczające starcie wrogich plemion; stulecie niepodległości, to szansa na odbudowanie poczucia wspólnoty – mówił we wtorek przed Zgromadzeniem Narodowym prezydent Andrzej Duda.

fot. PAP/Paweł Supernak

Prezydent przemawiał we wtorek przed połączonymi izbami parlamentu, które zebrały się z okazji 150. rocznicy urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego. W obradach wzięli udział: premier Beata Szydło i ministrowie jej gabinetu, a także m.in. I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, byli premierzy: Leszek Miller i Waldemar Pawlak, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

– Inaugurujemy dzisiaj obchody wielkiego święta wolności. Jubileusz stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości będzie z jednej strony okazją do namysłu nad przeszłością, ale z drugiej strony chciałbym także, aby był istotną cezurą. Momentem ważnym z punktu widzenia naszej przyszłości, naszej drogi ku nowym czasom – oświadczył prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że po stu latach od odzyskania niepodległości – o narodzinach, rozwoju i końcu II Rzeczypospolitej, dyskutujemy dziś spokojniej, z większą dozą obiektywizmu – . Dzięki temu – podkreślił prezydent – możemy pełniej korzystać z doświadczeń Polaków z tamtego okresu. Jak zaznaczył, – czynimy tak, bo potrafimy czerpać siłę i inspirację z każdego zrządzenia losu, bo umiemy przezwyciężyć każdą trudność, bo jesteśmy narodem silnym, dumnym i wytrwałym. I nigdy, przenigdy się nie poddajemy– podkreślił prezydent.

Prezydent zaznaczył, że dziś identyfikujemy się z Polakami sprzed stu lat, – bo dzisiaj również stoimy wobec wyzwań – innych, ale nie mniej istotnych dla budowania siły państwa i narodu. –

– Warto w tym miejscu przytoczyć mocno zapamiętane przeze mnie słowa pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które wygłosił 11 listopada 2009 roku. Powiedział wtedy: "Mój przekaz na dziś to polskie państwo. Polskie państwo to wartość, na której dziś się trzeba skoncentrować, która jest tak ważna, że od sprawności Rzeczypospolitej, tego właśnie państwa, zależy nasze przyszłe powodzenie"– powiedział prezydent.

Andrzej Duda zaznaczył, że jubileusz stulecia odzyskania niepodległości, to czas ostatecznego odrzucenia niewiary we własną wartość i własne siły.

– Odrzućmy wpajany nam od lat fałszywy wstyd dotyczący naszej narodowej historii i tożsamości. Dosyć poczucia zależności – niepewności co do tego, czy możemy podążać własną drogą. Dość wmawiania, że nie stać nas na własne, suwerennie określane cele i aspiracje. Nie tak powinno się kierować polskimi sprawami  oświadczył prezydent.

Przekonywał, że nadeszła też pora, – aby istotą naszego życia publicznego przestało być nieustanne, wyniszczające starcie wrogich plemion. Czas na rzeczową debatę w gronie rodaków. Na rozmowę pomiędzy depozytariuszami bezcennego dobra, którym jest nasze wspólne, niepodległe państwo – podkreślił prezydent.

Zaznaczył, że Polska nie jest niczyją własnością, ale dobrem, które mamy obowiązek pomnażać. – Wykonamy to zadanie, jeżeli zostawimy po sobie silniejsze państwo i dojrzalsze, bardziej zjednoczone społeczeństwo – oświadczył. Podkreślił, że jeżeli się to nie uda, historia nazwie nas pokoleniem straconym.

Jak dodał, nikt już nie pamięta nazwisk parlamentarzystów z okresu międzywojnia, którzy w gmachu Sejmu dopuszczali się gorszących ekscesów i wypowiedzi. – Natomiast pozostała pamięć o tych, którzy swoją wiedzą, rzetelną pracą i umiejętnością dialogu zasłużyli na miano mężów stanu – mówił Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył, że przed stuleciem dla – odtworzenia, a potem ocalenia– ojczyzny zjednoczył się cały naród. – Polacy poszli za przykładem sześciu głównych przywódców, których dzisiaj nazywamy ojcami niepodległości. Tych wybitnych ówczesnych indywidualistów dzieliło niemal wszystko, zwłaszcza w sferze polityki, ale łączyła jedna, fundamentalna idea – suwerenna Rzeczpospolita, wolne polskie państwo – oświadczył.

Prezydent wymienił w tym kontekście: Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Ignacego Daszyńskiego, Wincentego Witosa oraz Wojciecha Korfantego.

Jak mówił, w nadchodzącym roku będzie uczestniczył w wielu uroczystościach upamiętniających ich zasługi. – Podjąłem też decyzję o pośmiertnym nadaniu Orderu Orła Białego tym spośród nich, którzy jeszcze nie dostąpili tego wyróżnienia – powiedział prezydent. Zaznaczył, że w 150. rocznicę urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego, – oddajemy uroczysty hołd konspiratorowi i żołnierzowi, dowódcy i strategowi bez reszty oddanemu sprawie wolnej Polski– .

Z wdzięcznością i szacunkiem – zaznaczył prezydent – wspominamy także Romana Dmowskiego, – współtwórcę i niestrudzonego realizatora programu "unarodowienia mas", upowszechniania postaw obywatelskich, patriotycznych, społecznikowskich. – Jak mówił, nie byłoby niepodległości bez Ignacego Jana Paderewskiego, który wraz z Romanem Dmowskim, odniósł spektakularny sukces dyplomatyczny, jakim były postanowienia traktatu wersalskiego dotyczące Polski.

– Nie byłoby wolnej Polski, gdyby nie Ignacy Daszyński i jego manifest, wzywający ludność polską do budowy "gmachu niepodległej i zjednoczonej Rzeczypospolitej", do zajęcia "należnego miejsca w rodzinie wolnych narodów", do przyjęcia roli "gospodarza na swojej własnej ziemi" – podkreślił prezydent.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 maja

VIII Niedziela zwykła
Uroczystość Najświętszej Trójcy
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 28, 16-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz Idziemy - Pasjonująca tajemnica



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter