29 lutego
czwartek
Lecha, Lutoslawa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kapłaństwo dla wszystkich?

Ocena: 4.4
1009

Uchwycenie istoty Chrystusowego kapłaństwa jest warunkiem zrozumienia, na czym polega powszechne kapłaństwo wiernych. Pan Jezus w świetle Starego Przymierza nie był kapłanem. Pochodził z rodu Dawida, z pokolenia Judy, a nie z pokolenia Lewiego i z rodu kapłańskiego. Z rodu kapłańskiego pochodził za to św. Jan Chrzciciel.

Według prawa Mojżeszowego Pan Jezus był świeckim – „synem cieśli”, jak o Nim powszechnie mówiono. Oficjalnie nie był nawet rabinem. W odróżnieniu od św. Pawła nie miał bowiem tzw. michy, czyli czegoś w rodzaju misji kanonicznej, której udzielały szkoły rabinackie. W Bożej optyce był jednak kimś więcej niż jakikolwiek rabin czy nawet kapłan posługujący w świątyni. Był Synem Bożym, który z Ojcem i Duchem Świętym odbierał w tej świątyni chwałę. Wskazując na siebie, mówił: „Tu jest coś więcej niż świątynia” (por. Mt 12, 6). Dlatego do każdego, kto przez chrzest zostaje wszczepiony w Chrystusa, odnoszą się słowa: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on” (por. Mt 11, 11). Każdy, kto staje się przybranym dzieckiem Boga, zyskuje godność większą od tej, którą miał przed Bogiem św. Jan Chrzciciel – starotestamentalny prorok i kapłan!

Posługa kapłanów Starego Przymierza polegała na składaniu ciągle tych samych ofiar i wstawianiu się za ludem przed Bogiem. Ofiary miały rozmaity cel i charakter – od biesiadnych po całopalne. Katalog tego, co można było lub co należało w danych okolicznościach złożyć w ofierze, był niezwykle bogaty: od kadzidła, przez mąkę i oliwę, aż po tuczne woły. Za każdym razem jednak kapłan jako ofiarnik nie stawał przed Bogiem z pustymi rękoma. Składał ofiarę z czegoś, co wierni przekazali w jego ręce. W przypadku Chrystusa mamy do czynienia z odmienną sytuacją. Precyzuje to autor Listu do Hebrajczyków, podkreślając, że o ile tamci wchodzili do miejsca Świętego Świętych z krwią cudzą, to Chrystus wszedł do samego nieba z krwią własną. Złożył w ofierze samego siebie, a nie cielca czy kozła (por. Hbr 9, 19-26). W tym wyraża się Jego kapłaństwo, które jest jedyne i nieprzemijające.

Przez chrzest zostajemy zanurzeni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, a tym samym wszczepieni w Chrystusa i w Jego kapłaństwo. Odtąd w jedności z Chrystusem my również mamy składać Bogu Ojcu w ofierze samych siebie. To jest zasadnicza treść powszechnego kapłaństwa wszystkich wiernych: świeckich i duchownych. Przy czym na tych, którzy przyjęli kapłaństwo sakramentalne, zwane także służebnym lub hierarchicznym, spoczywają inne jeszcze prawa i obowiązki. Kapłaństwo służebne różni się od kapłaństwa powszechnego swoją istotą, a nie tylko stopniem. Nikt jednak nie może być włączony w kapłaństwo służebne, nie będąc wcześniej włączony w kapłaństwo powszechne. W konsekwencji tego również księża i biskupi nie są zwolnieni z obowiązku składania w ofierze siebie samych. Dokonuje się to w sferze duchowej, przez codzienną służbę Bogu, modlitwę i zawierzenie, ale pociąga za sobą gotowość także fizycznego złożenia swojego życia w ofierze, jeśli zajdzie taka potrzeba. Oprócz wszczepienia w kapłaństwo Chrystusa zostajemy przez chrzest włączeni w Jego misję królewską i prorocką, o czym mówi więcej ks. prof. Piotr Mazurkiewicz na s. 10.

Od pierwszej niedzieli Adwentu planujemy w naszym tygodniku kilka zmian. Pierwszą będzie powiększenie czcionki. Jest to odpowiedź na liczne prośby czytelników. Zostanie przez to lekko zmodyfikowany układ graficzny, teksty będą krótsze, co będzie sporym wyzwaniem dla autorów, żeby jeszcze zwięźlej wyrażać swoje myśli. Pod każdym artykułem planujemy zamieszczać (przy niektórych już to robimy) informacje o autorze i adres mailowy do kontaktu. Ma to ułatwić interakcję naszych czytelników z autorami. Wprowadzimy też na stałe rubrykę „Moim zdaniem”, tworzoną przez niezwykłe felietonistki. Kolejno pisać do niej będą: Weronika Kostrzewa z Radia Plus, Aneta Liberacka ze Stacji 7, Angelika Korszyńska-Górny – wokalistka i kompozytorka, Lidia Molak – sekretarz redakcji tygodnika „Idziemy”, oraz jeszcze jedna bardzo ceniona dziennikarka, której nazwisko ujawnimy dopiero na gwiazdkę.

Tym, czego nie planujemy w najbliższym czasie zmieniać, jest cena. Wciąż będzie to 5 zł. Jak to możliwe? Otóż „Idziemy” to dla nas (świeckich i duchownych) nie tyle biznes, ile sposób realizacji powszechnego kapłaństwa.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 lutego

Czwartek, II Tydzień Wielkiego Postu
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże
i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Łk 16, 19-31
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna zawierzenia woli Bożej - o. Dolindo

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter