28 lutego
środa
Romana, Ludomira, Lecha
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Koreańczycy odkrywają swoich męczenników

Ocena: 4.7
617

Kościół w Korei jest silnie zakorzeniony w świadectwie pierwszych męczenników. Zarazem jednak jest świadomy, że w północnej części kraju dramat męczeństwa trwa nadal, że jest ogromne cierpienie, z którym niewiele można zrobić. Zwraca na to uwagę brat Anthony Graham Teague, z ekumenicznej Wspólnoty z Taize, który od ponad 40 lat żyje w Seulu.

Fot. pixabay.com/CCO

Brat Teague podkreśla, że w tym czasie, na przestrzeni jego posługi, Korea z kraju misyjnego stała się Kościołem, który sam wysyła na cały świat misjonarzy. Zwraca uwagę, że bardzo silna jest tam siła promieniowania miejscowych męczenników. Zginęli oni głównie w XIX w. Ich pierwszą grupę kanonizował w 1984 r. św. Jan Paweł II. Franciszek podczas swej wizyty w Korei w 2014 r. zaliczył w poczet błogosławionych kolejną grupę 124 męczenników. Zdaniem brata Anthony były to dla Korei bardzo ważne wydarzenia. Pokazały, że owi męczennicy to zwykli chrześcijanie, tacy jak my.

W tym roku Korea przeżywa wielkie święto z powodu 200. rocznicy urodzin św. Andrzej Kim Tae-gon, pierwszego koreańskiego księdza, który zginął męczeńską śmiercią w 1846 r., zaledwie rok po święceniach kapłańskich. Stoi on na czele świętych męczenników koreańskich. Z tej okazji dzieje się wiele różnych rzeczy. Nasza wspólnota chce pomóc odkryć Koreańczykom ludzkie realia tych pierwszych chrześcijan, abyśmy zobaczyli, że nie tylko oddali życie, ale w jaki sposób żyli przed swym męczeństwem, w jaki sposób urzeczywistniali to, co zrozumieli z Ewangelii. Temu poświęca się zbyt mało uwagi. Więcej myślimy o ich śmierci, o torturach, których doświadczyli. Tymczasem ci katolicy mieli wizję społeczną, która była radykalnie nowa. Polegała ona na uznaniu równości między ludźmi. Ci, którzy przyjęli chrzest, a następnie ochrzcili również swoje sługi, znosili zarazem wszelkie różnice klasowe. Tworzyli nową wspólnotę i nowe społeczeństwo. To nas dziś interesuje, jak oni żyli Ewangelią?

– powiedział Radiu Watykańskiemu brat Anthony.

Duchowny przyznaje, że wielkim dramatem Kościoła w Korei jest świadomość cierpień, których doświadczają mieszkańcy północnej części Półwyspu. Dziś nie ma żadnych kontaktów między Północą i Południem, relacje jeszcze bardziej się pogorszyły. Papież chciałby odwiedzić Koreę Północną, Kościół chciałby pomóc tym, którzy cierpią w tym kraju, stara się wyciągać pomocną dłoń, ale komunistyczny reżim nie odpowiada, zwłaszcza na propozycje, które płyną z Południa – dodaje brat Anthony.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 lutego

Środa, II Tydzień Wielkiego Postu
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 20, 17-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna zawierzenia woli Bożej - o. Dolindo
Koronka ku czci Siedmiu Boleści Matki Bożej

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter