26 maja
niedziela
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Młodzi filmowcy w Koszalinie

Ocena: 0
2640

Festiwal „Młodzi i Film” w Koszalinie ma długą tradycję, organizowany jest bowiem z przerwami od początku lat 70. jako alternatywa dla bardziej oficjalnego festiwalu w Gdańsku (później w Gdyni).

fot. materiały prasowe

Wówczas filmy debiutanckie realizowali nie tylko autorzy młodzi; tym zdarzało się to bardzo rzadko. Po ukończeniu Szkoły Filmowej w Łodzi absolwenci musieli przejść wieloletni okres terminowania, pracując jako asystenci i drudzy reżyserzy. Później kręcili średniometrażowe fabularne lub dokumentalne filmy dla TVP, aby w końcu starać się o pełnometrażowy debiut. W Koszalinie pojawiali się więc często debiutanci w sile wieku. Dzisiaj jest inaczej, namnożyło się bowiem szkół filmowych i aktorskich, panuje także duża konkurencja wśród prywatnych producentów i firm telewizyjnych. Pieniądze na debiutanckie filmy i etiudy rozdziela Polski Instytut Sztuki Filmowej, stacje TVP, TVN, Polsat, prywatni producenci i samorządy terytorialne. Dlatego na tegorocznym, 37. Festiwalu „Młodzi i Film” (18-23 czerwca) większość autorów i ekip realizacyjnych była autentycznie młoda.

W konkursie pełnometrażowych debiutów fabularnych (większość z nich jest na ekranach) i sekcji krótkiego metrażu (fabuła, dokument i animacja) pokazano kilkadziesiąt pozycji. Z filmów krótkich zwróciłem uwagę na kilka dokumentów, m.in. wyróżniające się ciepłym i intymnym klimatem „Siostry” Michała Hytrosia (nagroda pozaregulaminowa), opowieść o starszych siostrach zakonnych, spędzających czas na modlitwie, pracy i innych zajęciach. Ciekawe okazało się także „Piszę do Ciebie, kochanie” Magdaleny Szymków, montaż kronik filmowych z sierpniowego festiwalu w Sopocie w 1968 r., który odbywał się podczas okupacji Czechosłowacji przez wojska Układu Warszawskiego. Bohaterką ciepłego w nastroju „Snu Leokadii” Krzysztofa Nowickiego okazała się starsza właścicielka antykwariatu w Barcelonie, która od lat sprzedaje stare płyty winylowe. Za najciekawszy dokument festiwalu uważam „Proszę o ciszę” Japonki Eri Mizutani, życzliwy i pełen empatii reportaż o dzieciach niesłyszących. Z krótkich fabuł podobała mi się „Córka” zrealizowana przez pochodzącą z Białorusi Marę Tamkovich. Jest to dramatyczna opowieść o ojcu, który usiłuje dociec prawdy o gwałcie na 16-letniej córce podczas prywatki u szkolnego kolegi. Dużo tu było znaków zapytania na temat obowiązujących procedur policyjnych i prawnych, które utrudniają ujęcie sprawców w tak delikatnych sprawach.

Jury konkursu pełnometrażowych fabuł Wielkim Jantarem nagrodziło „Photon” Normana Leto, film niebędący właściwie fabułą, lecz esejem o tematyce naukowej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 maja

VIII Niedziela zwykła
Uroczystość Najświętszej Trójcy
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 28, 16-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz Idziemy - Pasjonująca tajemnica



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter