20 czerwca
czwartek
Diny, Bogny, Florentyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Szansa na sukces

Ocena: 5
537

Z jednej strony wielu rodziców wkłada coraz większy wysiłek w wychowanie, a z drugiej – zdaje się to przynosić coraz gorsze efekty.

fot. Andrea Piacquadio | pexels

Mówi się, że sukces ma wielu ojców. Z drugiej strony my rodzice też chcemy być ojcami (i matkami) sukcesu – widzieć, że trud włożony w „najważniejszy biznes życia” przynosi efekty. W wychowanie dzieci wkładamy często więcej wysiłku niż nasi rodzice i dziadkowie. Stajemy na głowie, by zapewnić swojemu potomstwu dobrą edukację i szeroko pojęty rozwój. Skoro więc jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dzieci mają dziś wiele możliwości: dobre szkoły, wsparcie specjalistów, zajęcia dodatkowe, dostęp do różnych źródeł informacji. A wykładowcy akademiccy zgodnie twierdzą, że poziom wiedzy młodzieży jest coraz słabszy. Etos pracy: solidność, terminowość, pracowitość, szacunek dla zasad… Pracodawcy mówią, że młodzi ludzie są bardzo roszczeniowi, a przy tym słabo przygotowani do wysiłku związanego z pracą. Odporność psychiczna? Też nie najlepiej. Ludzie stojący dopiero u progu dorosłego życia często nie są w stanie udźwignąć ciężaru odpowiedzialności i dojrzałości. Młodzież coraz częściej zmaga się z problemami psychicznymi, jest nieodporna na porażki i trudności.

Widzimy więc, że z jednej strony wielu rodziców wkłada coraz większy wysiłek w wychowanie: czyta, ogląda, śledzi trendy, a z drugiej – wszystko to zdaje się przynosić coraz gorsze efekty. Skąd ten paradoks? Trudno o prostą odpowiedź, ale jedną z przyczyn może być nastawienie na doraźny sukces (np. szybkie ukojenie dyskomfortu dziecka zamiast zgody na to, by się hartowało, przezwyciężając przeciwności), rozwiązywanie za nie problemów szkolnych (wykłócanie się o lepsze oceny czy biało-czerwony pasek), by móc „teraz” z dumą pokazywać jego świadectwo; społecznych (żale do nauczyciela lub innych rodziców, że koledzy nie chcą się z nim bawić albo nie zapraszają na urodziny), żeby „teraz” czuło się lubiane i popularne. Wyręczanie w obowiązkach zamiast żmudnego uczenia odpowiedzialności i wytrwałości w pracy, żeby „teraz” kuchnia była sprzątnięta, pranie rozwieszone równiutko, a dziecko zadowolone. Wydaje się, że stawiając na te doraźne sukcesy, typu czysta kuchnia, pasek na świadectwie czy oszczędzenie przykrości związanej z byciem pominiętym w zabawie, idziemy na skróty i „odbieramy już teraz naszą nagrodę”, zamiast pomóc dziecku gromadzić cenny kapitał, który kiedyś da mu szansę na prawdziwy życiowy sukces.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Doradca rodzinny, moderatorka Akademii Familijnej, mama dziesięciorga dzieci


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 czerwca

Czwartek, XI Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: «Abba, Ojcze».

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 6, 7-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter