5 grudnia
poniedziałek
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ku europejskiemu molochowi?

Ocena: 4.47858
930

Europa została zbudowana na chrześcijaństwie, filozofii Greków i prawie rzymskim. Dziś znacząca część elit Unii Europejskiej, która pretenduje do bycia wyrazicielem „wartości europejskich”, jest chrystofobiczna, a szczególnie katofobiczna, filozofię zastąpiła ideologią lewicowo-liberalną, w tym polityczną poprawnością, a prawo nagina tak, by służyło owej ideologii, na przykład uznaje aborcję za podstawowe prawo człowieka. W obecnym kształcie Unia nie jest żadną przyszłością Europy; może być raczej jej grabarzem. Nie jest to już bowiem Unia Roberta Schumana, wybitnego męża stanu i gorliwego katolika, ale Unia Altiero Spinellego, komunisty, przeciwnika państw narodowych, zwolennika jakiegoś europejskiego molocha zarządzanego z jednego, zideologizowanego w duchu neomarksistowskim ośrodka.

Jan Paweł II zachęcał Polaków do wejścia w struktury Unii Europejskiej. Tyle że jego wizja zjednoczonej Europy była zdecydowanie inna od tego, co teraz prezentuje główny nurt w Brukseli i Berlinie. 19 maja 2003 r. w przemówieniu do uczestników narodowej pielgrzymki papież Polak podkreślił, że kraje byłego bloku wschodniego, w tym Polska, „mają do spełnienia ważną misję na Starym Kontynencie”. Zwrócił się także do „przeciwników integracji”: „Doceniam ich troskę o zachowanie kulturalnej i religijnej tożsamości naszego Narodu. Podzielam ich niepokoje związane z gospodarczym układem sił […]. Muszę jednak podkreślić raz jeszcze, że Polska zawsze stanowiła ważną część Europy i dziś nie może wyłączać się z tej wspólnoty […]. Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami, jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy. […] Jest to wyzwanie, które współczesność stawia przed nami i przed wszystkimi krajami, które na fali przemian politycznych w regionie tzw. Europy Środkowowschodniej wyszły z kręgu wpływów ateistycznego komunizmu”.

Niestety! Nadzieje Jana Pawła II się nie spełniły. Unia Europejska dziś coraz bardziej jawi się jako zbiurokratyzowany twór opętany bezbożnym neomarksizmem. Wielu jej wysokich urzędników jest wrogo nastawionych do chrześcijańskiego dziedzictwa. A krajom, gdzie rządy nawiązują do tegoż dziedzictwa, jak Polska i Węgry, unijnoeuropejskie instytucje wypowiedziały de facto niekonwencjonalną wojnę. Każdy pretekst jest dobry. Najczęściej żongluje się tyleż ogólnymi, co kłamliwymi hasłami, że demokracja zagrożona, że brak praworządności, że gejów biją itp. W przypadku Polski sytuacja jest o tyle skomplikowana, że jak żaden inny kraj mamy w UE wyjątkowo silną reprezentację tych, którzy inicjują oszczercze ataki na własny kraj, aby w ten sposób, przy pomocy „zagranicy”, pogorszyć sytuację w Polsce, osłabić rząd i dojść do władzy. Przy czym nie brakuje w kraju nad Wisłą takich, którzy rzeczywiście nie chcą niepodległej Polski, bo wolą import lewicowo-liberalnych idei i podporządkowanie się Berlinowi.

Polscy „patrioci inaczej” raz po raz organizują w instytucjach unijnych nagonki na Polskę. Wyjątkowe brednie opowiada Robert Biedroń. Ostatnio w Parlamencie Europejskim wykrzykiwał: „Chcecie zobaczyć, jak wyglądają rządy skrajnej prawicy? Przyjedźcie […] do Polski. Strefy wolne od LGBT, kobiety sprowadzone do inkubatorów, sojusz tronu i ołtarza, zamach na media i sądownictwo. […] UE powstała między innymi z wielkiego marzenia, żeby nigdy więcej nie doszło właśnie do rządów skrajnej prawicy. Z doświadczenia Auschwitz, że ten największy obóz koncentracyjny nie spadł nam z nieba”. Część establishmentu europejskiego w to wierzy, część nie wierzy, ale i tak wykorzystuje tego rodzaju oszczerstwa, aby atakować Polskę i w poczuciu wyższości próbować ją podporządkować wyznawanym ideologiom.

Włosi nie mówią „Unia Europejska”, ale po prostu „Europa”. Bardzo mnie to irytuje, bo nie wolno utożsamiać Europy z Unią Europejską, szczególnie taką, jaka ona jest obecnie. Europa to kontynent, a przede wszystkim wielowiekowa historia, różnorodność narodów, dziedzictwo kulturowe, chrześcijańska wiara pokoleń. Unia Europejska to pomysł na owocną współpracę dla wszystkich, który się, niestety, zdegenerował i zideologizował. Czy jest jeszcze szansa, by Unię głęboko zreformować, powracając do jej autentycznych korzeni?

Idziemy nr 47/2022

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Poniedziałek, II tydzień Adwentu - dzień powszedni
Oto przyjdzie Król, Pan ziemi,
i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Łk 5,17-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Aplikacja Rodzina Rodzin

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter