25 września
wtorek
Aurelii, Wladyslawa, Kleofasa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ta encyklika się nie starzeje

Ocena: 0
2593

Na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego ruszył cykl seminariów, podczas których przedstawiciele środowisk kościelnych i naukowych przez pięć kolejnych miesięcy zgłębiać będą encyklikę Pawła VI Humanae vitae. Okazją jest pięćdziesięciolecie publikacji tego dokumentu. Podczas pierwszego spotkania jedno z pytań brzmiało: czy dokument przystaje jeszcze do dzisiejszych realiów?

fot. Monika Odrobińska/Idziemy

Zdaniem uczestników seminarium przemiany w świecie dokonują się od zawsze, niezmienne jest tylko jedno: natura człowieka. I to właśnie wokół prawa naturalnego krążyły kolejne wątki rozmowy. Wstęp do dyskusji dał abp Henryk Hoser SAC, który przybliżył okoliczności powstania dokumentu oraz jego sześć pierwszych punktów.

– Przekazywanie życia Paweł VI nazywa „doniosłym obowiązkiem” – mówił abp Hoser, tłumacząc, że dziś, w dobie akcentowania wolności i możliwości wyboru, to pojęcie może być mało zrozumiałe.

– Paweł VI zdawał sobie sprawę z tego, że to trudny obowiązek, ale przynoszący szczęście. Z ponaddwudziestoletniego doświadczenia pracy z małżeństwami wiem, że pary, które odeszły od antykoncepcji na rzecz naturalnego planowania rodziny, są radośniejsze i bardziej scalone.

Encyklika była odpowiedzią na podnoszony w latach 60. domniemany problem „bomby demograficznej”. – Nawet w krajach rozwijających się mówiono, że już jedno dziecko to usta do wykarmienia – przypominał abp Hoser atmosferę sprzed półwiecza. – Takim myśleniem czyni się dzieci odpowiedzialnymi za biedę. Jak pisał Paweł VI, człowiek opanował przyrodę i pojawiła się pokusa „modelizowania” także ludzkiej fizjologii, w tym kwestii przekazywania życia.

Powołana przez Pawła VI komisja papieska częścią głosów stwierdziła, że Kościół nie ma kompetencji do głoszenia nauki o moralności i prawie naturalnym, że nie jest on nieomylny i że może ewoluować. Papież w encyklice odważył się zakwestionować tę opinię i przypomniał, że Jezus uczynił apostołów strażnikami i tłumaczami prawa moralnego – nie tylko ewangelicznego, ale także naturalnego, ponieważ mają one to samo Źródło.

Paweł Zuchniewicz zauważył, że już w czasach HV dzieci zaczęły być postrzegane jako „zagrażające niebezpieczeństwo”. – Dziś dzieci, gdy już się pojawią, są traktowane jak bezcenny skarb, ale nie na zasadzie daru. Raczej na zasadzie „mercedesa” – powiedział.

Prof. Bogdan Chazan podkreślił, że to, co dziś obserwujemy, potwierdza tylko trafność HV. – Dostępność antykoncepcji zmieniła mentalność i życie społeczne, przyczyniła się do pogorszenia zdrowotności kobiet – tłumaczył. – Przede wszystkim jednak owa „bomba demograficzna” przekształciła się w „zimę demograficzną”. W Polsce rodność jest jedną z najgorszych na świecie. Pawłowi VI należy podziękować za to, że swoją encykliką przyczynił się do zmniejszenia owego kryzysu demograficznego i negatywnych konsekwencji antykoncepcji.

To antykoncepcję prof. Chazan obarcza odpowiedzialnością za odkładanie poczęcia dziecka, przez co z czasem jest o nie coraz trudniej i co w konsekwencji prowadzi do zastosowania metod sztucznego rozrodu. Tomasz Terlikowski z kolei zaznaczył, że dziś nawet duszpasterze przekonują, iż katolicy mają prawo decydować o liczbie dzieci. – To wrosło w mentalność i przyczynia się do traktowania NPR jako „katolickiej antykoncepcji” – mówił publicysta. – Przyjmujemy w ten sposób perspektywę świata, w którym dzieci traktowane są jak projekt do zrealizowania, a nie dar, który należy przyjąć – niezależnie od okoliczności.

Ks. Jacek Grzybowski, współorganizator i moderator spotkania, nazwał z kolei tę postawę rozumnym rozeznaniem płodności. – Chodzi o umiejętność rozpoznawania czasu płodności i dostosowywania jej do danego momentu w życiu – mówił. – Co nie przekreśla pierwszego celu małżeństwa, jakim jest miłość, a jej owocem – płodność. Nawet jeśli rodzice okresowo muszą zachować wstrzemięźliwość, jest ona hołdem oddanym płodności.

Prof. Zbigniew Stawrowski wskazał na punkt 6 HV, wytykający niezgodność ustaleń komisji papieskiej z nauką Kościoła. – Trudno nie odnaleźć w tym analogii do dzisiejszej sytuacji, w której Kościoły lokalne mają różne podejście do tej samej sprawy, m.in. do antykoncepcji – podkreślił.

Tę część debaty nad HV można podsumować słowami ks. dr. Tomasza Gałuszki: – Paweł VI miał ogromną intuicję, w którą stronę pójść – mówił duchowny. – Ważne było, by w tak newralgicznym momencie – rewolucji politycznej, społecznej i obyczajowej, pojawienia się pigułki antykoncepcyjnej i zagrożenia „bombą demograficzną” – nie powiedzieć ani za dużo, ani za mało. Dlatego uważam HV za dokument zachęcający do debaty.

Wrócimy do niej za miesiąc. W każdym razie, jak podkreślali prelegenci, otwarcie jej nie było w czasach Pawła VI wyrazem wątpliwości Kościoła, ale umocnienia jego pozycji. Tygodnik „Idziemy” jest patronem medialnym tego cyklu spotkań.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI