22 maja
środa
Heleny, Wieslawy, Ryty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Język a rzeczywistość

Ocena: 4.88
495

Język, którym się posługujemy, nie tylko opisuje rzeczywistość, w jakiej się poruszamy, ale również ją kształtuje. Chociaż w lingwistyce pojawiają się różne teorie na ten temat – że np. sam język bez działania nie jest w stanie kreować rzeczywistości – to jednak język wpływa na nasze postrzeganie świata i otaczającej nas rzeczywistości. Gdyby tak nie było, czemu miałaby służyć walka z tradycyjnymi terminami językowymi na rzecz tzw. języka neutralnego płciowo? Inni nazywają go językiem inkluzywnym, który jednak takim nie jest, gdyż chcąc objąć wszystkie warianty, już na wstępie eliminuje te tradycyjne, odwołując się do sztucznych form tworzonych w określonym celu. A wiadomo, że to, co nienazwane, nie istnieje w ludzkiej świadomości.

Niemałym więc zaskoczeniem była decyzja rządu Bawarii, który na wniosek ministra spraw wewnętrznych przyjął poprawkę do regulaminu dla tamtejszych urzędów i sfery publicznej o zakazie używania języka gender, czyli języka neutralnego płciowo. Zakaz ten obowiązuje od 1 kwietnia w szkołach, uczelniach i urzędach oraz odnosi się do oficjalnej korespondencji i zajęć lekcyjnych. Profesorowie mogą stosować dowolne formy językowe, studenci nie będą karani za niestosowanie języka gender poprzez obniżenie oceny, co zdarza się na niemieckich uniwersytetach. Język neutralny płciowo zawiera formy uwzględniające kobiety, mężczyzn oraz inne osoby o różnych tożsamościach płciowych. W niemieckim języku pisanym oznacza to stosowanie w zapisie rzeczowników gwiazdki (Schüler*innen), podkreślnika (Lehrer_innen) lub dwukropka (Student:innen), a w języku mówionym – robienie krótkich pauz. Szef bawarskiej Kancelarii Stanu Florian Hermann podkreślił, że we wprowadzeniu zakazu używania języka neutralnego płciowo chodziło o to, aby język był jasny i zrozumiały. Zwrócił również uwagę, że język gender jest wykluczający.

O zakaz stosowania w szkołach języka gender wystąpił też w ubiegłym roku do sądu administracyjnego pewien ojciec z Berlina, który twierdził, że za pomocą tego języka przekazywana jest pewna polityka i obraz człowieka. Poparło go wówczas Towarzystwo Języka Niemieckiego, które również pozytywnie przyjęło obecną decyzję bawarskich władz, argumentując, że „stosowane w języku neutralnym płciowo znaki specjalne są sprzeczne ze zrozumiałym i poprawnym językiem”. Także Niemiecki Związek Nauczycieli wyraził zadowolenie z zakazu używania języka neutralnego płciowo.

Tymczasem na wyższych szczeblach władzy odbywa się odwrotny proces. W listopadzie ub.r. Parlament Europejski przegłosował projekt zmian traktatowych, wśród których pojęcia „kobieta” i „mężczyzna” zostały zastąpione terminem „płci społeczno-kulturowej”, czyli gender. Wprowadzając język neutralny płciowo, pomija się fakt, że język jest podstawowym narzędziem komunikacji, czyli porozumiewania się między ludźmi. Wprowadzanie udziwnień będących nośnikami pewnego jednostronnego postrzegania rzeczywistości czyni go narzędziem ideologicznym i pozbawia podstawowej funkcji, przez co zatraca się jasność przekazu. A jak bardzo potrzeba nam jasnego przekazu, zgodnego z rzeczywistością, a nie ją kreującego, nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 maja

Środa, VII Tydzień wielkanocny
Wspomnienie św. Rity z Cascii
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 21, 15-19
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter