22 listopada
środa
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wszystkiego będę się chciał nauczyć

Ocena: 0
745

– Nie mogę odbyć ingresu, jeśli nie zadam sobie pytania: kim jest dla mnie Jezus Chrystus? – mówi abp Grzegorz Ryś

fot. ks. Paweł Kłys / Idziemy

Z abp. Grzegorzem Rysiem, w przededniu jego ingresu do katedry łódzkiej, rozmawia ks. Paweł Kłys

 

„Boimy się dziś zgodzić na zmiany, które mają dotyczyć naszego życia, boimy się decyzji, które są nieodwołalne” – mówił Ksiądz Arcybiskup w jednej z wypowiedzi. Czy taką decyzją była nominacja na arcybiskupa łódzkiego? Czy towarzyszą jej jakieś obawy?

Teraz jest już łatwiej, gdyż tę pierwszą decyzję mam już dawno – od ponad 30 lat – za sobą, a ta dzisiejsza wpisana jest w tamtą. Jest zawsze bojaźń, ale bojaźń nie oznacza strachu, lecz poczucie odpowiedzialności. Do końca jeszcze nie wiem, co oznacza być pasterzem półtora miliona ludzi, bo skąd mam to wiedzieć? To nie jest tłum półtoramilionowy, tylko to jest półtora miliona ludzi – osób. Nie można do tego podejść lekkomyślnie. Jestem tu miesiąc i niektóre z historii już znam i wiem, jakie są. Natomiast z powyższej wypowiedzi się nie wycofuję i powiem, że nie jest to moje odkrycie. Powtórzę, że dziś dość powszechnie się mówi, iż człowiek młody ma strach przed decyzją zobowiązującą go życiowo. Bardzo jest nastawiony na to, co jest teraz – dzisiaj. Efekty swojej pracy i działania chciałby zobaczyć dziś, teraz: zrobiłem coś i widzę owoce. A gdy nie ma tych owoców i mija rok, dwa, dziesięć, to energia trochę spada. Widać, jak wiążące decyzje odkładane są w czasie. Decyzja o pójściu do seminarium jest coraz późniejsza. Decyzja o zawarciu małżeństwa jest coraz późniejsza. Decyzja o pierwszym dziecku w małżeństwie też jest dużo późniejsza. Łatwo o osąd – że to wygodnictwo, nie wiadomo co. Żadne wygodnictwo! Jest to nieraz strach przed tym, co to oznacza, jakie konsekwencje. Człowiek dziś dość często jest sam, zostawiony sam sobie, i ma poczucie, że będzie musiał sam sobie z tym poradzić. Bardzo ważne jest postawienie sobie pytań: Czy człowiek musi być sam? W kim znajdzie oparcie, by w swoim życiu podejmować decyzje?

 

Czy, przychodząc z Krakowa do Łodzi, Ksiądz Arcybiskup czuje się tutaj sam?

Mam w kaplicy Pana Jezusa. Już poznałem tutaj kilku ludzi. Niektórych znałem wcześniej. Natomiast to będzie proces. Na razie w dużej mierze są to dla mnie liczby i nazwy różnych miejscowości, które mi niewiele mówią, bo skąd mają mi mówić.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 46 (632), 12 listopada 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 24 listopada 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły