14 grudnia
czwartek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję o reprywatyzacji Nowogrodzkiej 6a

Ocena: 0
156

Komisja weryfikacyjna uchyliła w środę decyzję wydaną w imieniu prezydent m.st. Warszawy o reprywatyzacji Nowogrodzkiej 6a. Doszło do rażącego naruszenia prawa i skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym – uzasadniał przewodniczący komisji Patryk Jaki.

fot. PAP/Radek Pietruszka

Kamienicę przy ul. Nowogrodzkiej wraz z lokatorami przejęła spółka Jowisz, która odkupiła prawa do niej po jej zreprywatyzowaniu na rzecz spadkobierców właścicieli.

Fenix Group – do tej grupy należy spółka Jowisz – w stanowisku przekazanym mediom oświadczyła, że uznaje decyzję komisji weryfikacyjnej za niesprawiedliwą i niezgodną z polskim prawem. Firma zapowiedziała, że z całą pewnością zaskarży decyzję komisji weryfikacyjnej.

Od środowej decyzji strony postępowania mogą się odwołać do komisji, a potem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Przewodniczący komisji ogłaszając w środę decyzję ws. Nowogrodzkiej 6a powiedział, że przy wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnej doszło do rażącego naruszenia zasad prawdy obiektywnej przez prezydenta m.st. Warszawy poprzez nieustalenie przesłanki posiadania gruntów w chwili złożenia wniosku dekretowego. – Komisja stwierdziła, że decyzja prezydenta m.st. Warszawy została wydana z rażącym naruszeniem prawa (...). Organ wydając swoją decyzję nie zbadał w żaden sposób okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy – powiedział Jaki.

Podkreślił, że przesłanką uchylenia decyzji reprywatyzacyjnej było też m.in. zaistnienie skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym. Lokatorzy kamienicy, po jej przejęciu, byli zastraszani, nękani podwyżkami czynszu – uzasadniał przewodniczący komisji. Mówił, że z ustaleń komisji wynika, że nowi właściciele chcieli w ten sposób zmusić mieszkańców do wyprowadzki.

Kolejną kwestią, którą komisja wzięła pod uwagę był fakt, że w listopadzie 2015 r. mazowiecki konserwator zabytków wpisał kamienicę wraz z terenem posesji do rejestru zabytków. – W ocenie komisji ustanowienia prawa użytkowania wieczystego nie da się pogodzić z realizacją celu publicznego, jakim jest opieka nad zabytkami – dodał Jaki.

Przewodniczący komisji powiedział ponadto, że urząd m.st. Warszawy nie zbadał, kto był posiadaczem nieruchomości przy Nowogrodzkiej 6a przed wojną, a po drugie nie zbadano kręgu spadkobierców. Ponadto – jak powiedział Jaki – przez 60 lat nikt nie zgłosił się jako spadkobierca do części nieruchomości, a to oznacza, że powinna przejść na Skarb Państwa.

Jaki powiedział, że kolejnym argumentem za uchyleniem decyzji reprywatyzacyjnej była niewspółmierność roszczeń. Mówił, że biegły komisji wycenił sam budynek na 14 mln zł, ale spółka Jowisz robiąc zastaw hipoteczny na tę nieruchomość wyceniła ją na 80 mln zł i na tyle dostała zabezpieczenie hipoteczne. A wszystkie prawa do tej nieruchomości odkupiono za ok. 5,8 mln zł.

Przewodniczący komisji ocenił, że firma, która nabyła nieruchomość, jako profesjonaliści na rynku nieruchomości, musiała "mieć pełną świadomość o wszystkich wadach prawnych". – Dlatego nie możemy mówić, że przekazywali tę nieruchomość potem w dobrej wierze – zaznaczył Jaki.

Poinformował, że za podjętym rozstrzygnięciem komisji głosowało osiem osób, jedna była przeciw.

Przedstawiciel PO w komisji poseł Robert Kropiwnicki powiedział, że głosował przeciwko, ponieważ argumenty prawne były niewystarczające, żeby popierać tę decyzję komisji weryfilacyjnej.

– Spółka, która nabyła tę nieruchomość od prawowitych właścicieli oczywiście zachowywała się w sposób skandaliczny w stosunku do lokatorów, ale tak naprawdę decyzja krzywdzi tych, którzy byli uprawnieni do odzyskania tej nieruchomości. Zostaną ukarania nie ci, którzy krzywdzili tych ludzi (lokatorów), ludzie zostali skrzywdzeni przez tych, którzy nabyli tę nieruchomość (...). Jeżeli lokatorzy są nękani, powinien ten, który nęka ponieść za to konsekwencje, ale nie ci, którzy zgodnie z prawem uzyskali tę nieruchomość – argumentował poseł PO.

– Nie ma tu argumentów prawnych, żeby odebrać tę nieruchomość prawowitym właścicielom, którzy ją niestety sprzedali spółce, która krzywdziła ludzi – powiedział Kropiwnicki.

Dodał, że prokuratura ma pole do działania i powinna jednoznacznie wyciągnąć konsekwencje i postawić zarzuty, jeżeli są do tego podstawy, w stosunku do tych, którzy krzywdzili ludzi.

Ze zdaniem Kropiwnickiego nie zgodził się Paweł Rabiej (Nowoczesna), który stwierdził, że nie jest prawdą, że decyzja komisji weryfikacyjnej uderza w interesy spadkobierców przedwojennych właścicieli, dlatego, że osoby te sprzedały swoje prawa do nieruchomości. – Ich roszczenia zostały zaspokojone, oni swoje roszczenia przekazali grupie Fenix, sprzedali je za ponad 5 mln zł" – powiedział Rabiej.

Podczas roprawy 18 października, gdy komisja weryfikacyjna zbadała reprywatyzację tej nieruchomości przy Nowogrodzkiej 6a, zeznając jako świadkowie, lokatorki kamienicy mówiły o "terrorze psychicznym" ze strony przedstawicieli spółki, żądaniach wyprowadzki, radykalnej podwyżce czynszów, uciążliwych remontach. Z 84 osób w budynku zostało 10. O nękaniu zawiadomiono prokuraturę – postępowanie początkowo umorzono, ale niedawno je wznowiono.

Gdy kamienica trafiła w prywatne ręce, wzrósł czynsz i zaczął się totalny remont; to są tortury psychiczne, czuję się upodlona – mówiła jako świadek Krystyna Goździewska. – Po raz pierwszy od 2011 r. ktoś się nami zainteresował – tak odniosła się do prac komisji. Jak dodała, w 2011 r. decyzją administracyjną "pani Gronkiewicz-Waltz zostali oddani jakimś tam osobom".

Inna świadek Alicja Dobecka-Olsen podkreślała, że działała tam ekipa "czyścicieli kamienic". Mówiła, że po reprywatyzacji "zaczęli przychodzić bardzo ładni, młodzi chłopcy, ale wypisz, wymaluj Pruszków". Padało jedno pytanie: "Kiedy się pani wyprowadzi". Odpowiadała, że się nie wyprowadzi i pytała, do czego będą im potrzebne te mieszkania. – Będziemy sprzedawać po 20 tys. zł za metr – brzmiała według niej ich odpowiedź.

Fenix Group w wydanym w środę stanowisku stwierdziła, że decyzja komisji weryfikacyjnej podważa "prawo własności i wiarę w rękojmie ksiąg wieczystych pokazując, że każdemu może zostać odebrana jego własność, jeśli tylko taka będzie potrzeba polityczna".

– Uzasadnienie decyzji oparto o jednostronną argumentację niemającą potwierdzenia w faktach i dokumentach, a jedynie na niepotwierdzonych opiniach. Postępowanie takie jest jaskrawym przykładem bezprawnego wywłaszczenia z legalnie nabytej nieruchomości, które w demokratycznym państwie prawa nie może mieć miejsca. Z całą pewnością zaskarżymy decyzję Komisji i o sprawiedliwość będziemy walczyć w sądzie – głosi oświadczenie Fenix Group.

W stanowisku Fenix Group napisano, że kamienicę przy ul. Nowogrodzkiej 6a spółka Jowisz nabyła zgodnie z prawem oraz w dobrej wierze. Kamienicę spółka nabyła w 2013 r. za ponad 7 mln zł od spadkobierców "legitymujących się prawomocnymi, wydanymi przez polskie urzędy i sądy, dokumentami świadczącymi o tym, że są prawowitymi właścicielami". "Przy zakupie dochowaliśmy należytej staranności. Zamówiliśmy audyt prawny, który nie wykazał żadnych wątpliwości co do własności budynku. Finalną decyzję o inwestycji podjęliśmy po analizie dokonanej przez nasz Komitet Inwestycyjny" – głosi oświadczenie.

Wszelkie kontakty z mieszkańcami kamienicy odbywały się z poszanowaniem prawa i godności drugiego człowieka – oświadczyła Fenix Group. "Twierdzenia o +krzywdzeniu+ czy też +nękaniu+ lokatorów nie są prawdziwe. Jesteśmy w stanie dowieść tego w sądzie" – stwierdzono.

Komisja weryfikacyjna od początku czerwca br. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Uchyliła już decyzje wydane z upoważnienia prezydent Warszawy: o przyznaniu Maciejowi M. praw do dwóch działek przy ul. Twardej oraz do Siennej 29; o przyznaniu Marzenie K., Januszowi P. i mec. Grzegorzowi M. praw do działki Chmielna 70, o zwrocie spadkobiercom trzech działek na pl. Defilad, a także o przyznaniu spadkobiercom praw do Poznańskiej 14 i Marszałkowskiej 43 (dwóch kamienic z lokatorami). Żadnej z tych decyzji nie badał jeszcze sąd administracyjny. (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły