16 listopada
piątek
Gertrudy, Edmunda, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie odpuszczajmy

Ocena: 4.3
2048

– Nacisk społeczny na ochronę życia nadal jest potrzebny – mówi poseł Bartłomiej Wróblewski (PiS)

fot. Piotr Łysakowski

Z posłem PiS Bartłomiejem Wróblewskim rozmawia Monika Odrobińska

 

Jesteśmy po pierwszym czytaniu projektów ustaw „Zatrzymaj aborcję” i „Ratuj kobiety”. Jak Pan głosował”?

Głosowałem za skierowaniem projektu „Zatrzymaj aborcję” do dalszych prac i przeciw skierowaniu projektu „Ratuj kobiety”, ponieważ w wielu miejscach jest on niekonstytucyjny.

 

Jak poparcie społeczne i polityczne dla projektu „Zatrzymaj aborcję” ma się do Pańskiego wniosku do TK zaskarżającego zapis o aborcji eugenicznej?

Komitet ustawodawczy „Zatrzymaj aborcję” wykonał wspaniałą pracę. Obie inicjatywy mają podobny cel. Istnieje jednak różnica. Mój wniosek dotyczy jednej sprawy: konstytucyjności zapisu o aborcji eugenicznej, jego zgodności z art. 30 (godność człowieka), 38 (prawo do życia) i 32 (zasada równości) konstytucji. Natomiast projekt ustawy, choć dotyczy tej samej sprawy, oparty jest o różne racje: nie tylko konstytucyjne, ale też filozoficzne, społeczne, zdrowotne, obyczajowe czy religijne.

 

Z całym szacunkiem dla projektu „Zatrzymaj aborcję”, to jednak orzeczenie TK będzie naprawdę trwałym prawem – każdą ustawę kolejna ekipa zawsze może odwrócić.

Te dwie inicjatywy wzajemnie się wspierają. Wniosek do TK pokazuje, że aborcja eugeniczna ogranicza podstawowe prawa dzieci nienarodzonych. A projekt ustawodawczy „Zatrzymaj aborcję”, wsparty przez ponad 800 tys. Polaków – jak ważna społecznie jest to kwestia i że nie należy jej odkładać. Po wyroku TK i uznaniu przesłanki eugenicznej za niekonstytucyjną na gruncie tej konstytucji sejm nie mógłby przyjąć już takich rozwiązań. Innymi słowy, nie byłoby sensu formułowania kolejnych projektów liberalizujących przepisy aborcyjne, a takie już zapowiedziała choćby Nowoczesna.

 

Jakie są losy Pańskiego wniosku?

Wiemy, że Trybunał będzie orzekał w pełnym składzie. Prezes Julia Przyłębska, która będzie sędzią sprawozdawcą w tej sprawie, w listopadzie 2017 r. oceniła, że rozstrzygnięcie w tej sprawie to kwestia miesięcy.

 

Ale kiedy TK rozpocznie procedowanie?

Wniosek złożyłem w końcu października 2017 r.

 

Jak to się stało, że prominentni działacze PiS głosowali za dalszymi pracami nad projektem „Ratuj kobiety”?

Koledzy uważali, że odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu narażałoby ich na zarzut złamania innej obietnicy wyborczej – pochylania się nad każdym projektem społecznym.

 

Nie byłby to pierwszy raz: PiS ma za sobą wyrzucenie do kosza projektu zaostrzającego przepisy antyaborcyjne autorstwa Ordo Iuris.

To nie jest ta sama sytuacja. Projekt Ordo Iuris został odrzucony po pracach w komisji. Natomiast w tym samym czasie odrzuciliśmy w pierwszym czytaniu projekt liberalizujący. W ocenie części kolegów był to błąd, który doprowadził do czarnych marszy.

Przywołuje się też argument, że konsekwencją odrzucenia projektu „Ratujmy kobiety” są kolejne pomysły na projekty ustaw proaborcyjnych. Gdyby przeszedł on do dalszego procedowania, takich zakusów by nie było. Ale przecież i tak nie przeszedłby kolejnych czytań przez wzgląd na niekonstytucyjność niektórych zapisów. Z kolei skierowanie go do dalszych prac doprowadziłoby do dezorientacji części opinii publicznej opowiadającej się za zwiększeniem ochrony życia.

 

Jak ocenia Pan sytuację wykluczenia posłów partii „obywatelskiej” z nazwy za to, że głosowali zgodnie ze swoim sumieniem?

Joanna Fabisiak, Marek Biernacki i Jacek Tomczak z PO znani byli ze zdecydowanych poglądów w kwestii obrony życia. Choć nie zawsze byli konsekwentni. Nie chcieli poprzeć wniosku do TK – podobnie jak niektórzy posłowie PSL i Nowoczesnej – m.in. z obawy przed konsekwencjami partyjnymi. Tamtej sprawie to trochę zaszkodziło, deklarowali jednak poparcie dla niej, gdy trafi do sejmu. Ich deklaracje potwierdzały już wówczas, że zapisy poszerzające ochronę życia mają zwolenników ponad podziałami. Gdy sprawa trafiła do sejmu, zagłosowali jak trzeba. I to bardzo ważne. W sprawach najważniejszych wartości, a takimi są prawa do życia i godność człowieka, musimy działać wspólnie, niezależnie od partyjnych interesów.

Potencjalni sojusznicy sprawy ochrony życia to także posłowie, którzy nie zagłosowali w tej sprawie. Nie określałbym takiej postawy jako przejaw tchórzostwa. Czasami też sytuacja jest na tyle skomplikowana, że wybór między „tak, nie, wstrzymuję się” nie odpowiada intencji posła, dlatego nie bierze on udziału w głosowaniu.

 

Paradoksalnie, przemówienie Barbary Nowackiej, że jajko to nie kura, a embrion to nie dziecko, zniechęciło wielu posłów opozycji do zagłosowania za dalszym procedowaniem projektu „Ratuj kobiety”. Czy opozycja zjada swój ogon?

Na przemówienie Barbary Nowackiej posłanka Nowoczesnej Kornelia Wróblewska odpowiedziała, że nigdy nie uznałaby, że trzymiesięczny płód to nie dziecko, bo niedawno sama urodziła. Podobnie raczej liberalny lekarz z Poznania Marek Ruciński przyznał, że po absurdalnych wywodach Barbary Nowackiej postanowił nie zagłosować za tym – że go sparafrazuję – ciemnogrodem.

Kierownictwa PO i Nowoczesnej popełniły kardynalny błąd. Gdyby pozostawiły swoim posłom swobodę głosowania, każdy mógłby głosować zgodnie z sumieniem. Paradoksalnie partie tyle mówiące o wolności, w tym wolności słowa, pokazały zamordystyczne inklinacje.

Projekt liberalizujący zapisy aborcyjne upadł, ale zaledwie dziewięcioma głosami. Czy to nie niepokojący sygnał?

Wielu posłów, którzy głosowali za jego dalszym procedowaniem, głosowało także za dalszym procedowaniem projektu „Zatrzymaj aborcję”. W sejmie jest ok. 300 posłów popierających zakaz aborcji eugenicznej, choć niektórzy tylko w części. Na przykład prof. Alicja Chybicka z PO wypowiada się przeciw aborcji dzieci z podejrzeniem zespołu Downa. Jedno jest pewne: nacisk społeczny na ochronę życia nadal jest potrzebny. Nie można tej sprawy odpuścić.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

 
- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -