14 grudnia
piątek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Demograficzna kondycja Polaków

Ocena: 0
1910

Skończył się rok 2017 – drugi po zmianie w Polsce władzy. Jakie zmiany demograficzne przyniósł? Na pełną odpowiedź jeszcze długo poczekamy. Możemy jednak obserwować, w jakim kierunku idziemy.

Źródło infografi k: GUS

Warto w tym celu spojrzeć na dokładne dane sprzed roku – czy 31 grudnia 2016 r. byliśmy statystycznie liczniejsi, młodsi, zdrowsi, mniej samotni i lepiej wykształceni, niż dwanaście miesięcy wcześniej? Wiele informacji na ten temat znajdziemy w wydanym niedawno przez Główny Urząd Statystyczny jubileuszowym, już 50., „Roczniku demograficznym 2017” oraz „Atlasie demograficznym Polski”.

 

Rodzimy się...

Pod koniec 2016 r. stan ludności Polski wyniósł 38 mln 433 tys., czyli o 4,3 tys. osób mniej, niż 31 grudnia 2015 r. Główną przyczyną ubytku ludności jest różnica między liczbą urodzeń i zgonów. Tych pierwszych było ponad 382 tys., czyli rok do roku – jak fachowo mówią demografowie, porównując dane na dzień np. 31 grudnia 2016 r. i dane dokładnie sprzed roku, czyli na dzień 31 grudnia 2015 r. – o 13 tys. więcej. Na 100 dziewczynek urodziło się 105 chłopców. Swoistym signum temporis jest, że jeśli w 2010 r. co piąte dziecko rodziło się ze związku pozamałżeńskiego, to w 2016 r. – już co czwarte. Nieznacznie zwiększa się też wiek kobiet rodzących dzieci. Ich tzw. wiek środkowy wyniósł 29,9 lat. Coraz więcej jest tych, które rodzą w wieku 45 i więcej lat.

To wszystko jednak zdaje się nie wystarczać do zapewnienia odtwarzalności pokoleń. – Mimo że w ostatnich latach nastąpiło odwrócenie trendu spadkowego w liczbie urodzeń, współczynnik reprodukcji netto w 2016 r. wyniósł jedynie 0,655, czyli – w pewnym uproszczeniu – na obecnych 1000 matek będzie przypadało jedynie 665 córek. To pokazuje, że w długiej perspektywie płodność Polek nadal będzie maleć – nie pozostawia złudzeń komentujący te wyniki dla „Idziemy” Albert Izdebski z Instytutu Socjologii UW.


...I umieramy

Zgonów w 2016 r. było 388 tys. – rok do roku o ok. 7 tys. mniej. Rok ten był pod względem populacji już piątym z rzędu rokiem spadkowym, ale tempo, w jakim nas ubywa, wyraźnie spadło w porównaniu z poprzednimi latami. Jak prawidłowością demograficzną jest, że wśród noworodków przeważają chłopcy, tak jest nią także fakt, że corocznie umiera więcej mężczyzn niż kobiet. W 2016 r. różnica ta wynosiła 16,3 tys. osób.

Istotną informacją, jaką przynoszą „Rocznik” i „Atlas”, jest wykazanie najczęstszych przyczyn zgonów w Polsce. Od wielu lat – w 2016 r. 47 przypadków na 10 tys. osób – głównym „zabójcą” były choroby układu krążenia, w tym choroby niedokrwienne serca i udary mózgu. Drugą przyczyną – 27,4 przypadka na 10 tys. Polaków – były nowotwory. W porównaniu z poprzednimi latami częściej umieramy właśnie na nowotwory, zaburzenia związane z cukrzycą, udary mózgu i choroby układu oddechowego. Rzadziej zaś powodem śmierci są m.in. wady rozwojowe wrodzone, choroba nadciśnieniowa, ostry zawał serca, miażdżyca, marskość wątroby i przyczyny zewnętrzne, np. wypadki komunikacyjne.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -