26 kwietnia
czwartek
Marzeny, Klaudiusza, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

A ty co?

Ocena: 0
1254

Bardzo jestem wdzięczna papieżowi Franciszkowi za to nowe wezwanie do świętości

A ty co, świętą chcesz zostać? Tak mówili sąsiedzi do bohaterki jednego z moich reportaży sprzed lat, kiedy zaskoczyła całą wieś decyzją, że zostanie żoną chłopaka, który po wypadku został bez nóg. To samo mówili do innej kobiety, która namawiała męża, żeby machnęli ręką na kariery i założyli rodzinny dom dziecka. I do naszej koleżanki redakcyjnej, kiedy postanowiła zająć się bezdomnymi. I do Marii Wolfram, kiedy wszczynała – pierwszy wtedy w Polsce, jeszcze peerelowskiej – ruch Gaudium Vitae, obrony życia poczętego i gromadziła wokół siebie takich jak ona z mężem ludzi gotowych służyć drugiemu człowiekowi za cenę szykan, wyrzeczeń czy choćby własnej wygody.

Ciekawe, czy tak mówili do Wiktorii Ulmowej, kiedy z siódmym dzieckiem w brzuchu przyjmowała pod swój dach żydowską rodzinę, z którą potem zostali – Wiktoria, jej mąż Józef i wszystkie dzieci z tym siódmym nienarodzonym – zamordowani przez Niemców. Albo do tej lekarki, która w Powstaniu Warszawskim odmówiła możliwości uratowania swojego życia i została z pacjentami do końca. Albo do Janusza Korczaka. To są może przykłady świętości za cenę ofiary z życia, a przecież nie zawsze trzeba płacić aż taką. Chociaż czy nie jest ofiarą z życia służba zakonnic przy całkowicie niepełnosprawnych dzieciach, które nigdy nie dorosną? Męża przy żonie, która gaśnie latami, bo stwardnienie zanikowe boczne odbiera jej wszelkie możliwości działania? Syna przy ojcu, któremu choroba Parkinsona najpierw nie pozwala się ruszać, a potem funkcjonować?

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 15 (653), 15 kwietnia 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 25 kwietnia 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"


- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły