18 stycznia
sobota
Piotra, Małgorzaty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Franciszek: w Bożym przebaczeniu i miłosierdziu nasza radość i nadzieja

Ocena: 0
3671

Prośmy o łaskę rozpoznania naszego Boga: znalezienia w Jego przebaczeniu naszej radości, w Jego miłosierdziu naszej nadziei – zachęcił Franciszek podczas Mszy świętej w Niedzielę Bożego Miłosierdzia w Watykanie.

fot. PAP/EPA/CLAUDIO PERI

Papież wezwał abyśmy nie lękali się doświadczenia wstydu, przestrzegł przed stanem rezygnacji z powodu naszych grzechów i zwrócił uwagę, że kiedy wyznajemy nasze grzechy odkrywamy, że właśnie grzech, który trzymał nas z dala od Pana, staje się miejscem spotkania z Nim.

Franciszek nawiązał do dzisiejszej Ewangelii mówiącej o spotkaniu zmartwychwstałego Jezusa z uczniami, którzy "rozpoznali Go poprzez Jego rany" i św. Tomaszem, który chciał zobaczyć „na rękach Jego ślad gwoździ”, a gdy zobaczył – uwierzył.

 –Musimy podziękować Tomaszowi, mimo jego niewiary, bo nie zadowolił się usłyszeniem od innych, że Jezus żyje, ani też zobaczeniem Go w ludzkiej postaci, ale chciał wejść do wnętrza, dotknąć jego ran, znaków Jego miłości. Ewangelia nazywa Tomasza „Didymos”, czyli bliźniakiem, i jest on w tym naprawdę naszym bratem bliźniakiem – powiedział papież i zaznaczył, że każdy z nas musi „zobaczyć Boga, dotknąć własnymi rękami, że dla nas zmartwychwstał" zobaczyć, podobnie jak uczniowie, przez Jego rany. 

– Wejście w Jego rany to kontemplowanie bezgranicznej miłości, wypływającej z Jego serca" – powiedział Franciszek. Zwrócił uwagę, że obok mówienia o wielu pięknych wartościach wiary potrzebne jest widzenie Jezusa dotykające Jego miłości. "Tylko w ten sposób możemy dotrzeć do istoty wiary i, podobnie jak uczniowie, znaleźć pokój i radość silniejsze niż wszelkie wątpliwości – zaznaczył papież. 

Komentując słowa św. Tomasza: „Pan mój i Bóg mój!” Franciszek podkreślił, że mówiąc „mój”, nie dopuszczamy się bezczeszczenia Boga, ale oddajemy cześć Jego miłosierdziu, ponieważ to On chciał „stać się naszym”. "I tak jak w historii miłosnej, mówimy Jemu: `Dla mnie stałeś się człowiekiem, dla mnie umarłeś i zmartwychwstałeś, a zatem jesteś nie tylko Bogiem; jesteś moim Bogiem, jesteś moim życiem. W Tobie znalazłem miłość, której szukałem i o wiele więcej niż kiedykolwiek myślałem – tłumaczył papież.

Podkreślił, że miłość i miłosierdzie wymaga zaufania. – Wchodząc dzisiaj poprzez rany w tajemnicę Boga, rozumiemy, że miłosierdzie nie jest jedną z wielu Jego cech między innymi, lecz pulsem Jego serca. A zatem, podobnie jak Tomasz, nie żyjemy już jako uczniowie wątpiący, pobożni, lecz niezdecydowani; stajemy się i my prawdziwymi rozmiłowanymi w Panu! – powiedział Franciszek.

– Jak możemy zakosztować tej miłości, jak możemy dzisiaj dotknąć miłosierdzia Jezusa? – pytał Franciszek i przypomniał, że w wieczór Wielkanocy, dopiero co zmartwychwstały Jezus jako pierwszy dar daje Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów. – Aby doświadczyć miłości trzeba przez to przejść: pozwolić, by nam przebaczono" – przypomniał Ojciec Święty i zachęcił abyśmy się nie wstydzili otworzyć się i wyznać grzechy. 

Wezwał aby Bóg obdarzył nas łaską zrozumienia wstydu. – Gdy doświadczamy wstydu, winniśmy być wdzięczni: oznacza to, że nie godzimy się na zło, i to jest dobre. Wstyd jest tajemnym zaproszeniem duszy, która potrzebuje Pana, by przezwyciężyć zło. Dramat pojawia się wtedy, gdy już nie wstydzimy się niczego. Nie lękajmy się doświadczenia wstydu! I przejdźmy od wstydu do przebaczenia! – wyjaśniał Franciszek.

Przestrzegł przed stanem rezygnacji. –Także i my możemy pomyśleć: "Od tak dawna jestem chrześcijaninem, ale nic się nie zmienia, zawsze popełniam te same grzechy". Zatem zniechęceni, wyrzekamy się miłosierdzia – mówił papież i przypomniał, że "za każdym razem otrzymując przebaczenie jesteśmy pokrzepieni, doznajemy otuchy, bo za każdym razem czujemy się bardziej miłowani".  A kiedy, będąc miłowanymi upadamy ponownie, doświadczamy więcej bólu niż wcześniej. Jest to ból dobroczynny, który powoli oddziela nas od grzechu. Odkrywamy wtedy, że siłą życia jest otrzymanie Bożego przebaczenia i pójście naprzód, od przebaczenia do przebaczenia – wyjaśniał papież.

Franciszek zwrócił uwagę, że kiedy wyznajemy nasze grzechy, ma miejsce coś niesłychanego: odkrywamy, że właśnie ten grzech, który trzymał nas z dala od Pana, staje się miejscem spotkania z Nim. "Tam Bóg zraniony w swej miłości wychodzi naprzeciw naszym ranom. I czyni nasze nędze ranami podobnymi do swoich chwalebnych ran. Ponieważ prosić o łaskę rozpoznania naszego Boga: znalezienia w Jego przebaczeniu naszej radości, w Jego miłosierdziu naszej nadziei ".

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 stycznia

Jezus rzekł: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim
Dziś w Kościele: sobota, I tydzień zwykły, dzień powszedni
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 9,1-4.17-19 i 10,1; Ps 21 (20),2-3.4-5.6-7: Mk 2,13-17
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -