12 grudnia
czwartek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ratujmy dusze

Ocena: 0
754

- W czyśćcu uzupełniamy te braki miłości, które towarzyszyły nam w życiu doczesnym - mówi ks. dr. Tomasz Nowaczek MIC w rozmowie z Ireną Świerdzewską.

fot. Irena Świerdzewska/Idziemy

Czym jest czyściec? Czy wszyscy go doświadczymy?

Czyściec jest stanem duszy, w którym znajdują się ci, którzy umarli w stanie łaski uświęcającej, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż mogą być już pewni wiecznego zbawienia. Katechizm Kościoła Katolickiego podpowiada, że „to końcowe oczyszczenie wybranych jest czymś całkowicie innym od kary potępionych”. U Boga nie znajdzie się nic, co nie odpowiadałoby Jego miłości, co jest naznaczone grzechem. Obrazowo można powiedzieć, że w stanie czyśćca uzupełniamy te braki miłości, które towarzyszyły nam w życiu doczesnym: brak zaangażowania w miłość Boga i bliźniego. Ufamy, że dla przebywających w czyśćcu jest to możliwe za sprawą Bożego miłosierdzia.

 

Nauczanie Kościoła mówi o cierpieniu dusz czyśćcowych. Co dusza tam przeżywa?

Pismo Święte nie daje nam gotowych obrazów tego miejsca, natomiast w Tradycji Kościoła rzeczywiście mówi się o cierpieniach dusz czyśćcowych. Miłość ludzka jest zraniona grzechem, który „przykrywa” naszą prawdziwą naturę. Założyciel Zgromadzenia Księży Marianów, św. Stanisław Papczyński, w swoich pismach, zwłaszcza w dziele „Mistyczna świątynia Boga”, podkreśla, że człowiek stworzony przez Boga powołany jest do tego, by świadczył o Jego dobroci, pięknie i mądrości. To człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, jest tą Bożą mistyczną świątynią – jest powołany do życia bez grzechu, do doskonałej miłości, do doskonałego piękna. Ojciec Papczyński miał wizje czyśćca, które rozpoznał jako miejsce cierpienia, gdzie w duszach dokonuje się oczyszczenie z tego wszystkiego, co ów zamysł Boga wobec człowieka deformuje. Następuje przejście przez ogień miłości Boga, niejako wypalenie tego, co przeszkadzało i nadal przeszkadza kochać.

 

Dusze czyśćcowe przechodzą przez ogień?

W tym ogniu jest Bóg, podobnie jak w krzewie gorejącym, obserwowanym przez Mojżesza – krzewie, który płonął, ale się nie spalał (por. Wj 3,1-6). Cierpienie czyśćcowe jest pełne nadziei: dusza widzi już chwałę, która jest jej przeznaczona, ale nie może jej jeszcze w pełni osiągnąć.

 

Jak stan czyśćca przybliżyć?

U jednego z teologów, Ladislaua Borosa, czytamy: „Spotkanie Boga w ognistym spojrzeniu Chrystusa (w czyśćcu) jest z jednej strony najwyższym spełnieniem naszej zdolności do kochania, z drugiej zaś najbardziej strasznym cierpieniem naszej istoty”. Inny, Romano Guardini, doda: „niewypróbowane cierpienie w czyśćcu musi być wypróbowane, nierozpoznana prawda musi być poznana, niespełniona miłość wypełniona”. Jeszcze inny, Gerhard Lohfink, dopowie: „w straszliwym przerażeniu rozpoznamy naszą ludzką sprawiedliwość (czyli niesprawiedliwość), zatwardziałość serca, nasz egoizm”.

Gerhard Lohfing pisze jeszcze o czyśćcu: „wszystkie nasze przekonania [tam] padają, okazuje się, że nasze pojęcie miłowania było inne wobec tego, co zamierzał Bóg”. Co ciekawe – Bóg nas nie sądzi, to my, w pełnym miłości spojrzeniu Jezusa i w Jego słowie pełnym prawdy, sądzimy samych siebie. Według św. Stanisława Papczyńskiego, spotykamy Boga i bardzo cierpimy, bo niedostatecznie odpowiedzieliśmy na Jego zamiar, by stawać się Jego mistyczną świątynią; niespecjalnie chcieliśmy być święci już tutaj – na ziemi.

 

Jaka jest relacja Kościoła pielgrzymującego, czyli nas na ziemi, i Kościoła w chwale z Kościołem, który się oczyszcza?

One komunikują ze sobą. Wszystko, co konieczne, aby człowiek miał życie wieczne, zostało już wysłużone przez Chrystusa w Jego jedynej Ofierze, Jego Męce, Śmierci i chwalebnym Zmartwychwstaniu – to jest Eucharystia. Ona jest dla Kościoła, jest szczytem modlitwy Kościoła i tworzy Kościół, który otrzymuje wiarę przez Chrystusa, który jest doskonałym Słowem wypowiedzianym przez Boga. Zatem to sam Chrystus jest tym niezwykłym skarbcem łaski: oczyszczenia, uzdrowienia, życia wiecznego, z którego czerpią święci i błogosławieni, pielgrzymujący na ziemi i przebywający w czyśćcu. Wszyscy ci, którzy świętują Eucharystię, mają udział w życiu Jezusa Chrystusa: święci, błogosławieni i pielgrzymujący na ziemi, którzy mogą ofiarować modlitewną obecność w Eucharystii za swoich braci i siostry przebywających w czyśćcu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 grudnia

Kto ma uszy, niechaj słucha!
Dziś w Kościele:
+ czwartek, II tydzień Adwentu, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 41,13-20; Ps 145,1bc.9-13; Mt 11,11-15
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -