2 czerwca
wtorek
Marianny, Marcelina, Piotra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Klimat i pieniądze

Ocena: 0
861

fot.pixabay.com-CC0

Jak na razie UE nakreśliła osiem scenariuszy ograniczania emisji gazów cieplarnianych przez państwa członkowskie; dwa z nich oznaczałyby dojście do zaplanowanego celu. Unia chce więc zastosować przede wszystkim istniejące już technologie, takie jak energia słoneczna i wiatrowa. Musiałyby jednak one zostać bardzo rozwinięte, tak aby ostatecznie dostarczać aż 80 proc. energii elektrycznej (dla porównania: tzw. odnawialne źródła energii, OZE, wytwarzały w 2018 r. w Polsce zaledwie 12,7 proc. całości energii). No i oczywiście, równolegle, rezygnować z wykorzystywania z węgla – jego spalanie wytwarza największe ilości CO2 – a na dłuższą metę ograniczać spalanie oleju napędowego i benzyny oraz gazu. Konieczne byłoby również zwiększenie efektywności energetycznej takiej jak izolacje domów, aby do połowy wieku zmniejszyć zużycie energii o połowę.

Konkretne działania to np. stopniowe przechodzenie z transportu drogowego i lotniczego na kolejowy, w którym dominują lokomotywy elektryczne. Będą też prowadzone intensywne działania na rzecz tworzenia wydajniejszych baterii i akumulatorów. To zaś pozwoli na poszerzenie tzw. elektromobilności, czyli przechodzenia na samochody napędzane silnikami elektrycznymi lub przynajmniej hybrydowymi. Jak na razie jedynym krajem na świecie, który wyraźnie postawił na elektromobilność, jest pozostająca poza UE Norwegia – tam już ponad 10 proc. samochodów ma silniki elektryczne lub hybrydowe. Ale Norwegia to bardzo bogaty kraj.

Unia uspokaja, że choć koszty zmian będą wysokie, to pozwolą zarazem na zwiększenie PKB w skali całej UE o dwa punkty procentowe i zarazem doprowadzą do zmniejszenia importu energii (w tym ropy i gazu) o 70 proc. A to oznacza wielomiliardowe oszczędności.

 


KTO SZYBCIEJ, KTO WOLNIEJ

Nie wszystkie kraje członkowskie Unii będą musiały osiągnąć neutralność klimatyczną w 2050 r. Ponieważ takie państwa jak Finlandia i Szwecja chcą przyśpieszyć działania, inni będą mogli się nieco spóźnić. Zresztą są różne oceny co do niezbędnego tempa zmian. Polska – o czym szerzej za chwilę – twierdzi, że nie jest w stanie osiągnąć tak wysokiego celu w proponowanym terminie. Także Niemcy obawiają się, że szybkie wdrażanie neutralności klimatycznej zagrozi ich przemysłowi. Według agencji Reuters, niemiecki rząd wydał niedawno zgodę na otwarcie nowej elektrowni węglowej Datteln 4, mimo że oficjalnie zamierza zamknąć wszystkie takie elektrownie w 2038 r.

Nasz kraj wciąż stosuje przede wszystkim węgiel. W 2018 r. to właśnie on był najważniejszym paliwem w produkcji energii elektrycznej – jego udział wyniósł 78,1 proc. wobec 78,4 proc. rok wcześniej. Trzeba przy tym mieć świadomość, że coraz więcej czarnego surowca importujemy – w 2018 r. z naszych kopalni pochodziło 63,4 mln ton, a z importu 19,7 mln, natomiast w pierwszym kwartale 2019 r. kupiliśmy 4,6 mln ton węgla z zagranicy, z czego 3,1 mln ton zza wschodniej granicy, głównie z Rosji. A to jest niekorzystne także ze względu na bezpieczeństwo energetyczne Polski. Rezygnujemy z rosyjskiego gazu, a kupujemy węgiel?

Nasz plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030 przewiduje stopniowe odchodzenia od węgla, ale dość powoli. Za ponad 10 lat nasza gospodarka ma być uzależniona od czarnego złota w 60 proc. Wtedy też udział odnawialnych źródeł energetycznych w tzw. miksie energetycznym powinien wynieść około 21 proc.

Dlatego też chcemy na przeprowadzenie zmian pozyskać więcej środków od Unii. W ramach europejskiego mechanizmu solidarności finansowej będzie istniał Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, który ma dysponować kwotą 100 mld euro na lata 2021-2027. Ponieważ to właśnie Polska ma jeden z najwyższych w Europie udziałów węgla w produkcji energii elektrycznej – jesteśmy na pierwszym miejscu, za nami są Czechy, Grecja, Bułgaria i Niemcy – potrzebujemy więcej pieniędzy na reformę energetyki. Polskie stanowisko na szczycie UE jest więc wyraźnie motywowane chęcią umocnienia pozycji negocjacyjnej.

Jak na razie nasze działania skrytykował ostro prezydent Francji Emmanuel Macron. – Jeśli Polska nie potwierdzi zobowiązania dla celu neutralności klimatycznej do 2050 r., będzie poza europejskim mechanizmem finansowej solidarności – oznajmił. Przedstawiciele polskich władz są jednak innego zdania. – Transformacja energetyczna w Polsce będzie wspierana przez UE, to jest wniosek bezpośrednio wynikający z konkluzji szczytu Unii w Brukseli, poprzez Fundusz Sprawiedliwej Transformacji będziemy mogli realizować również polskie projekty – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Zobaczymy, jaki będzie efekt negocjacji. Od nich będą zależeć środki, jakie uzyskamy, a więc i tempo zmian, a w konsekwencji przyszłość polskiej energetyki.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 czerwca

Wtorek, IX Tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Marcelina i Piotra
«Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara,
a Bogu to, co należy do Boga».

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2P 3,12-15a.17-18; Ps 90,2.4.10.14.16; Mk 12,13-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter