5 grudnia
czwartek
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Aborcja zdaniem dzieci

Ocena: 2.8
1008

28 września ma się odbyć II Marsz Pro Choice z Okazji Dnia Bezpiecznej Aborcji. Cóż z tego, że jego hasło brzmi niczym „Dzień Pieszego Pasażera” z komedii Stanisława Barei? Niebezpieczeństwa wiążące się z dokonaniem aborcjii zarówno dla kobiety, jak i jej rodziny, nie mówiąc o dziecku, nie raz zostały udowodnione. Kiedy rzeczywistości nie da się nagiąć do ideologii, zaprzęga się w tym celu język. Co nazwane, musi przecież istnieć, tak więc mamy „bezpieczną aborcję”.

Termin 28 września jest nieprzypadkowy – tego dnia 1990 r. w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach miały miejsce pierwsze akcje na rzecz dekryminalizacji aborcji. 21 lat później Globalna Sieć Kobiet na Rzecz Praw Reprodukcyjnych ogłosiła go Dniem Bezpiecznej Aborcji, który aktywistki nazywają „świętem”. Jak przekonują, ma być on całkowicie poświęcony tematowi aborcji, ma być widoczny na ulicach. „Chcemy publicznej i otwartej celebracji tego dnia” – piszą polskie aktywistki, o aborcji mówiąc, że „jest ona częścią naszego życia”.

O tym, w jaki sposób się to przejawia pokolenie niżej, było mi dane przekonać się na podstawie relacji z zajęć na Uniwersytecie Warszawskim. Przyjeżdżająca tam młodzież licealna z całej Polski przez tydzień uczestniczy w zajęciach z innowacyjności i kreatywności. Zapytana o to, jak innowacyjnie podejść do tematu pomocy rodzinom najuboższym, najrezolutniejsza w tym gronie 15-latka odpowiedziała: „potrzeba edukacji seksualnej i szerokiego dostępu do antykoncepcji oraz aborcji”.

Zależność jest prosta – dzieci kosztują i rujnują rodzinę. Twierdzenie podobne wyraził niedawno kandydat Partii Demokratycznej na prezydenta Stanów Zjednoczonych senator Bernie Sanders ze stanu Vermont – tyle że na skalę jeszcze szerszą. Pieniądze amerykańskich podatników chciałby on przeznaczyć do promowania aborcji, sterylizacji i środków antykoncepcyjnych na całym świecie. Miałoby to – uwaga – skutecznie walczyć ze zmianami  klimatycznymi, a więc także przyczynić się do poprawy stanu środowiska. Dowiadujemy się więc, że dzieci rujnują nie tylko rodziny, ale także klimat.

Pomysł socjalistycznego polityka spotkał się z ostrą reakcją: „Czyli to dzieci – w dodatku te nienarodzone - odpowiadają za największe zagrożenia dla świata?” – zapytała retorycznie Marjorie Dannenfelser z organizacji Susan B. Anthony, przypominając, że był już jeden taki, który chciał „oczyścić” rasę ludzką. Komentatorzy z kolei natychmiast wytknęli promującemu „ekoaborcję” Sandersowi, że posiada 3 domy, a w ostatniej kampanii wyborczej w ciągu miesiąca wydał 300 tys. dolarów na loty prywatnym samolotem.
Wszelkie zmiany dobrze jest zacząć od siebie: w przypadku polityka chodzi o dawanie dobrego świadectwa, a casus licealistów pokazuje, jaką pracę mają do wykonania rodzice i wszelkiej maści wychowawcy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.
Dziś w Kościele:
+ czwartek, I tydzień Adwentu, Dzień Powszedni 
+ Czytania liturgiczne (rok A, II)(Iz 26, 1-6),  (Ps 118 (117), 1bc i 8-9. 19-20. 21 i 25. 26-27a (R.: por. 26a)), (Mt 7, 21. 24-27)
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -