7 lutego
wtorek
Ryszarda, Teodora, Romana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Holenderski biskup

Ocena: 4.41539
1271

Synod „daje do ręki megafon opiniom nieeklezjalnym. To, co roboczy dokument („Rozszerz przestrzeń twego namiotu”) zdaje się proponować, polega na skompilowaniu listy skarg, by potem je dyskutować. Ale misja Kościoła jest inna. Nie chodzi o pochylanie się nad wszystkimi opiniami, by potem znaleźć jakieś porozumienie. Jezus polecił nam co innego: głosić prawdę… Dziś jednak proces synodalny przypomina socjologiczny eksperyment, który ma niewiele wspólnego z Duchem Świętym”. Te gorzkie słowa wypowiedział Robert Mutsaerts, biskup pomocniczy diecezji ‘s-Hertogenbosch w Holandii. Czyli w kraju, w którym Kościół katolicki nie słynie raczej z przywiązania do Tradycji.

Holenderski biskup ze smutkiem zauważa, że tak się składa, iż wśród protagonistów synodu jest wielu obrońców „małżeństw” homoseksualnych, czy też takich osób, które tak naprawdę nie widzą w dokonywaniu aborcji jakiegokolwiek problemu. To ludzie, którzy nigdy nie bronią credo Kościoła katolickiego, za to przede wszystkim starają się przypodobać zeświecczonym środowiskom, w których żyją. Tymczasem – zdaniem Roberta Mutsaertsa – osoby wierzące oczekują szczerych, jasnych odpowiedzi i nie chcą wracać do domów z kolejnymi pytaniami, które wszystko relatywizują. „Oddalacie ludzi od zbawienia. Oto, dlaczego opuściłem proces synodalny” – stwierdza Mutsaerts. Słowa naprawdę mocne, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że mówi to biskup. Trzeba jednak zauważyć, że to, co się dzieje w Kościele w Holandii, od dawna budzi pytania, czy nie mamy tutaj do czynienia z nieogłoszoną, ale realną schizmą.

Tytuł dokumentu roboczego synodu, o którym wspomnieliśmy na początku, „Rozszerz przestrzeń twego namiotu”, to cytat z proroka Izajasza (54, 2). Chodzi o wskazanie, że Kościół powinien być bardziej otwarty i dialogujący, aby wszyscy mogli odnaleźć się w Kościele jak w domu, bo przecież Kościół powinien być domem… Tyle że jak do każdego normalnego domu wchodzi się na pewnych określonych zasadach, w przeciwnym razie wchodzący może zostać uznany za intruza lub złodzieja, tak samo do Kościoła może wejść ten, kto spełnia pewne warunki. Nie może być tak, że ludzie, którzy w gruncie rzeczy nie podzielają wiary wyrażonej w Ewangelii, Tradycji i Magisterium Kościoła, trąbią bez przerwy, jak to trzeba Kościół zreformować, a wierzący mają tego ze czcią słuchać. Wyobraźmy sobie, że zapraszamy kogoś do domu, a ten przychodzi i zaczyna od przestawiania nam mebli w mieszkaniu i tłuczenia zastawy, która mu się nie podoba. Co zrobilibyśmy z takim gościem?

Biskup Mutsaerts zauważa, że retoryka otwarcia i przyjęcia skrywa niejednokrotnie perwersyjne cele. Powtarza się jak mantrę, że mamy słuchać. Pojawia się jednak pytanie, kogo mamy słuchać. Wszystkich? Jeśli tak, to oznacza to wkładanie megafonów do ręki także ludziom, których poglądy i cele są bardzo dalekie od misji Kościoła. Jeśli niektórzy aktywiści synodu głoszą w imię synodalności, że Kościół ma nauczać i działać tak, że wszyscy „poczują się [w niego] włączeni jako protagoniści”, to nie ma to nic wspólnego z głoszeniem Jezusa Chrystusa jako prawdy. Rzeczywiście! Jezus w „ostatnim rozkazie” powiedział swoim uczniom: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przekazałem” (Mt 28, 19-20). A Jezus z całą pewnością nie przekazał nam np. ideologii gender/LGBT, którą teraz próbuje się przemycać do Kościoła. Otwartość Kościoła nie oznacza rozcieńczania katolickiej tożsamości, by płynąć z głównym, liberalno-lewicowym nurtem świata Zachodu. Otwartość to głoszenie Chrystusowej Ewangelii wszystkim narodom „w porę i nie w porę”. A jeśli ktoś się oburza, bo nauczanie Kościoła mu się nie podoba, to niekoniecznie znaczy, że mamy go przepraszać i obiecywać, że zmienimy owo nauczanie tak, by mu się podobało.

Zapewne ktoś skrytykuje holenderskiego biskupa, że przesadza i nie trzyma się linii papieża Franciszka. Poza tym w różnych krajach synod różnie wygląda. Ale właśnie dlatego warto posłuchać, co Robert Mutsaerts ma nam do powiedzenia, by uniknąć pułapek i manipulacji, jakie synodowi niewątpliwie zagrażają.

Idziemy nr 48/2022

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 lutego

Wtorek, IV tydzień zwykły
Sprawnie uchylacie Boże przykazanie,
aby swoją tradycję zachować.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 7, 1-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna przed świętem Matki Bożej z Lourdes cz.2

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter