30 maja
sobota
Ferdynanda, Karola, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Lotnia Tuska

Ocena: 0
2024
Usuwając Jarosława Gowina z rządu, premier oświadczył, że „polityk skrzydłowy nie może narzucać poglądów całej partii”. Nie wyjaśnił jednak, jakie poglądy Jarosław Gowin narzucał całej Platformie Obywatelskiej. Jego zwolennicy nie walczyli przecież, by ich partia zajęła w sprawach cywilizacji życia stanowisko zgodne z pierwotnie deklarowanym programem. Nikt z nich nie przywoływał ducha rzymskiej pielgrzymki PO do bł. Jana Pawła II sprzed dziewięciu laty. Chcieli po prostu od czasu do czasu normalnie wykonywać mandat poselski, kierując się w najbardziej oczywistych sprawach wymogami dobra wspólnego i ładu moralnego. Wcale nie byli w tym konsekwentni. Sam Gowin i większość kojarzonych z nim posłów głosowali w poprzedniej kadencji za odrzuceniem społecznego projektu ustawy o ochronie życia. Niedawno wielu z nich posłuchało od razu Donalda Tuska, inni po reprymendzie, gdy zażądał niepodejmowania prac nad ustawą o prawie do urodzenia się dzieci niepełnosprawnych. Czego więc jeszcze chce premier od owych skrzydlatych polityków?

Najwyraźniej Donald Tusk gotów jest tolerować w swojej partii konserwatywne „przekonania”, byle nie wpływały one na wyniki sejmowych głosowań. A także, by politycy posiedli „zdolność panowania nad własną ekspresją” – bo dobro publiczne należy osądzać w świetle politycznych interesów lidera, a nie politykę lidera w świetle dobra publicznego. Nie chodzi przy tym jedynie o samo dobro publiczne, często bezbronne wobec demagogii, szumu medialnego i oportunizmu polityków. Premier ma większy problem: są nim sami Polacy. Donald Tusk wie, że większość społeczeństwa – a poświadczają to lutowe badania CBOS – jest przeciwna tworzeniu prawnej instytucji związków homoseksualnych, a tylko 12 proc. ankietowanych uważa homoseksualizm za rzecz normalną. Dlatego w koncepcji „nienarzucania poglądów” chodzi po prostu o to, by politycy nauczyli się starannie je ukrywać. Demontowanie świadomości społecznej nie jest rzeczą prostą, a w ciągu ćwierćwiecza niepodległości oglądaliśmy wielokrotnie siłę oporu opinii chrześcijańskiej. Tu nie chodzi o uciszenie niewygodnych polityków w partii – ale o to, by politycy nie przeszkadzali w uciszaniu Polski.

Marek Jurek
Idziemy nr 19 (400), 12 maja 2013 r.



PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 maja

Sobota, VII Tydzień Wielkanocny
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Jana Sarkandra, prezbitera i męczennika albo wspomnienie św. Zdzisławy
Poślę wam Ducha Prawdy,
On doprowadzi was do całej prawdy.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 28,16-20.30-31; Ps 11,4.5 i 7; J 21,20-25
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter