5 grudnia
czwartek
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Od Tatr po Bałtyk

Ocena: 0.5
750

– Przetrwaliśmy, gdyż nasza wiara była silna – mówił ks. Stanisław Kicman podczas rozważań Powstańczej Mszy Świętej przy ulicy Poznańskiej 12 w Warszawie, która przypomniała podwórkowe nabożeństwa sprzed 75 lat. Polowe Msze odprawiał wtedy m.in. ks. Mieczysław Paszkiewicz i wielu innych kapelanów. Cisi bohaterowie powstania służyli w ten sposób żołnierzom i ludności cywilnej Warszawy. Także w niedzielę na placu św. Piotra w Watykanie papież Franciszek mówił, że sercem Ewangelii jest nieskończona miłość Boga do nas, grzeszników… A mnie w niedzielny poranek przypomniał się papież Polak i jego słowa: „Miłości bez krzyża nie znajdziecie, a krzyża bez miłości nie uniesiecie”. To wszystko aż kłębiło się w mojej głowie i duszy po sobotniej akcji Polska pod Krzyżem, którą z uwagą śledziłem na żywo w TVP 1, wspominając św. Jana Pawła II i jego słowa z 1997 r., kiedy spod Giewontu wzywał do obrony krzyża „od Tatr aż do Bałtyku”.

Zapewne nie tylko dla mnie najbardziej poruszające były ludzkie świadectwa w czasie rozważań Drogi Krzyżowej. Ich autentyczność i siła przekazu jasno pokazują, że droga do pojednania, przebaczenia, skończenia z kłamstwem i nienawiścią prowadzi przez krzyż i dzięki krzyżowi. Polacy, mimo wielu wysiłków na rzecz zmiany ich serc i umysłów na bardziej „światowe i nowoczesne”, coraz lepiej to rozumieją. Podczas spotkania w zimną sobotnią noc na podwłocławskim lotnisku pokazaliśmy, że wiemy, jaki jest ratunek dla każdego z nas osobno, dla ojczyzny, ale i dla Europy. To powrót pod krzyż Chrystusa. Krzyż przypomina, że człowiek zostawiony, opuszczony, nawet najsłabszy i najbardziej upadły – ma zawsze deskę ratunku: źródłem siły i zwycięstwa jest sam Chrystus, jego życie, męczeńska śmierć za nas i zmartwychwstanie.

Akcja modlitewna w ponad tysiącu parafii w całej Polsce i za granicą pokazała coś jeszcze: że Kościół w naszym kraju jest wciąż żywy! Że mimo wulgarnych i bezprzykładnych nań ataków, jak i licznych kłopotów własnych, ma wciąż siłę i przyciągającą moc. Są nią nie tylko duchowni, ale i wierni. Organizatorzy świeccy i całe rodziny. Młodzi ludzie modlący się wspólnie ze swoimi dziećmi. Gotowi do wspólnego wysiłku, wyrzeczeń, ale i pojednania, przebaczenia, skończenia z kłamstwem i nienawiścią. Poświęcili swój czas i wygody w domowym zaciszu, by przejechać setki kilometrów – do krzyża. Ta wielka wspólnota zaczyna się, to oczywiste, w rodzinie. To ona uczy wszystkiego. Także wiary i wartości, dlatego też tak silnie jest dziś atakowana.

Nie dajmy sobie sami tych fundamentów przez jakąś głupotę zniszczyć ani odebrać.

 

Idziemy nr 38 (727), 22 września 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.
Dziś w Kościele:
+ czwartek, I tydzień Adwentu, Dzień Powszedni 
+ Czytania liturgiczne (rok A, II)(Iz 26, 1-6),  (Ps 118 (117), 1bc i 8-9. 19-20. 21 i 25. 26-27a (R.: por. 26a)), (Mt 7, 21. 24-27)
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -