16 czerwca
niedziela
Aliny, Benona, Anety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Odmowa pogrzebu kościelnego

Ocena: 4.81111
2250

Każdy człowiek ma prawo do pogrzebu. Ale niekoniecznie do pogrzebu kościelnego. Tak samo nie wszyscy mają prawo do pogrzebu z honorami wojskowymi. W Kodeksie Prawa Kanonicznego, kan. 1184, czytamy m.in.: „Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty, pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni: 1. notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy; (…) 3. inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych”. Następny kanon precyzuje, że „pozbawienie pogrzebu zawiera w sobie także odmowę odprawienia jakiejkolwiek Mszy Świętej pogrzebowej”.

Odmowa pogrzebu kościelnego nie oznacza oczywiście odmowy jakiejkolwiek modlitwy. Wręcz przeciwnie! Kościół modli się za wszystkich, nawet za największych zbrodniarzy, powierzając ich Bożemu miłosierdziu. A zatem zastosowanie kan. 1184 nie oznacza w żadnym wypadku stwierdzenia, że taki człowiek zostanie przez Boga potępiony. Sąd, na którym każdy staje po śmierci, pozostawiamy Bogu, i tylko Jemu. Kościół beatyfikuje i kanonizuje, ale nie wypowiada się, że ktoś na pewno został potępiony. Kościół jednak ma prawo i obowiązek obrony swej widzialnej tożsamości. Sakramentów i liturgicznych obrzędów nie kupuje się ani nie załatwia dzięki towarzyskim układom. W tę świętą sferę Kościoła wchodzi się poprzez pokorną wiarę.

Kościół wie, że jest dla grzeszników, i dlatego nie popada w rygoryzm. Stąd wystarczy, jak stwierdza cytowany kanon, jakakolwiek oznaka skruchy przed śmiercią, aby – nawet jeśli ktoś żył z dala od Kościoła – mógł mieć pogrzeb kościelny. Jeśli jednak takiej oznaki nie było, to zmarłego powierzamy Bogu, ale z Kościoła i jego publicznych rytów nie robimy sobie żartów. Czym jest owa „oznaka pokuty”? To najczęściej spowiedź. Przy czym jeśli sprawa dotyczy człowieka znanego, który odrzucał wiarę Kościoła i popełniał publicznie grzechy ciężkie, to podanie do wiadomości, że przed śmiercią okazał skruchę i się wyspowiadał, nie będzie żadną zdradą tajemnicy sakramentu spowiedzi, ale istotną informacją, by uniknąć publicznego zgorszenia z powodu kościelnego pochówku takiej osoby.

Spowiedź na łożu śmierci idzie w parze z sakramentem chorych. Ale niekiedy bywa tak, że spowiedź z powodu stanu chorego jest niemożliwa, ale namaszczenia się udziela. Nie robi się tego jednak według własnego widzimisię. Kościół naucza, że „chorym, którzy stracili przytomność lub używanie rozumu, można udzielić sakramentu, jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że jako wierzący prosiliby o to, gdyby byli przytomni”. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1007, precyzuje: „Nie wolno udzielać namaszczenia chorych tym, którzy uparcie trwają w jawnym grzechu ciężkim”. Wynika z tego, że jeśli ktoś taki jest przytomny, ale nie wykazuje skruchy, albo jest nieprzytomny, to nadużyciem byłoby udzielenie mu sakramentalnego namaszczenia.

A kto „uparcie trwa w jawnym grzechu”? Jednym z przypadków może być z całą pewnością lekarz dokonujący regularnie aborcji, który w dodatku w mediach usprawiedliwia na różne sposoby ten proceder. Kodeks Prawa Kanonicznego stwierdza, że „kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa” (kan. 1398). Osoba, która popadła w ekskomunikę z powodu znanych publicznie czynów i nic z tym nie robi, niewątpliwie „uparcie trwa w jawnym grzechu”. I jeśli przed śmiercią lub utratą przytomności prowadzącą do śmierci nie wykazała żadnej skruchy, to należy powierzyć ją miłosiernemu Bogu, ale bez urządzania pogrzebu kościelnego.

Usprawiedliwiona odmowa pogrzebu kościelnego nie jest wyrazem pychy żyjących, którzy potępiają zmarłego, ale znakiem odpowiedzialności i szacunku dla ludzkich wyborów. Jeśli ktoś nie przychodził do kościoła za życia i wypowiadał się przeciwko katolickiej wierze, to po co wprowadzać go tam po śmierci? Żeby sprawić przyjemność rodzinie albo określonej grupie społecznej? Kościół widzialny ma swe widzialne sakramenty i widzialną liturgię, których sens i logikę trzeba szanować. Trzeba też poważnie traktować wybory, których zmarły dokonywał świadomie i dobrowolnie za życia. A wszystkich należy powierzać Bożemu miłosierdziu, który działa także poza widzialnymi ramami Kościoła.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

NIEDZIELNY DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 czerwca

"Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe"

Dziś w Kościele: niedziela XI tygodnia zwykłego - uroczystość Najświętszej Trójcy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Prz 8,22-31 ; Ps 8,4-5.6-7.8-9 ; Rz 5, 1-5 ; J 16,12-15.
+ komentarz Tygodnika Idziemy
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -