16 czerwca
niedziela
Aliny, Benona, Anety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Punkt zwrotny

Ocena: 4.9
1821

Szkoda, że tak mało mówi się na temat wspólnej deklaracji podpisanej 4 lutego w Abu Zabi przez papieża Franciszka i wielkiego imama Ahmada Al-Tayyeba. Ten dokument „O ludzkim braterstwie dla pokoju i światowego współistnienia” mógłby być ratunkiem dla ludzkości i świata. Mógłby, gdyby dotarł do szerokich mas chrześcijan i muzułmanów.

Na aktywność papieża Franciszka wobec wyznawców islamu trzeba patrzeć jak na gest uprzedzający wobec tego, co niebawem może się w świecie wydarzyć. Podobnie jak św. Jan Paweł II apelował, żeby nie dopuścić do inwazji na Irak, tak teraz Franciszek robi, co może, aby nie doszło do kolejnej wojny. A jeśliby politycy – również nasi – znowu nie posłuchali papieża, to trzeba zrobić wszystko, aby ów konflikt nie był przedstawiany jako starcie cywilizacji chrześcijańskiej z cywilizacją islamu. Chrześcijanie i muzułmanie mogliby bowiem żyć w pokoju i braterstwie, gdyby nie rozgrywanie ich i napuszczanie na siebie przez polityków, media i potężne antyreligijne lobby.

Deklaracja papieża Franciszka i imama Al-Tayyeba jest istotnym etapem przestawiania wektorów we wzajemnym spojrzeniu na siebie wyznawców dwóch największych religii świata. Zmianę tę zapoczątkował św. Franciszek z Asyżu, który stając w 1219 r. przed sułtanem Melikiem al-Kamilem zrobił dla Kościoła i dla wzajemnych relacji więcej chyba dobrego niż wszystkie wprawy krzyżowe. Kolejnym etapem był Sobór Watykański II, który w swoich dokumentach zapisał, że Boży plan zbawienia obejmuje także – i to na szczególnej pozycji – wyznawców islamu. Święty Jan Paweł II, oprócz tego, że zainicjował w 1986 r. Światowe Dni Modlitw o Pokój w Asyżu z udziałem przedstawicieli wielu religii, jako pierwszy w historii papież w 2001 r. oficjalnie nawiedził meczet. Te gesty ze strony następców św. Piotra nie mają bynajmniej na celu rozmywania tożsamości Kościoła ani wiary w Jezusa Chrystusa, który jest jedynym Zbawicielem ludzkości. Wynikają raczej z przekonania, że Punkt zwrotny ks. Henryk Zieliński więcej nas, jako wyznawców Jedynego Boga, łączy niż dzieli, zwłaszcza w stosunku do bezwzględnego bezbożnictwa. Lepiej jest ze sobą rozmawiać i współpracować, niż się wzajemnie zabijać.

Ale nie tylko pokój i odrzucenie wojen toczonych w imię religii jest treścią ostatniej deklaracji katolicko-muzułmańskiej. Chociaż rzeczywiście jest to główny temat dokumentu. Obie strony odrzucają terroryzm, „który musi być potępiony we wszystkich jego formach”, i wzywają do zaprzestania finansowania tej zbrodniczej działalności. Potępiają ekstremizm zarówno narodowy, jak i religijny. Sprzeciwiają się wszelkim próbom zmuszania ludzi do zmiany ich wiary. Apelują o poszanowanie miejsc kultu: synagog, kościołów i meczetów.

Kolejnym tematem deklaracji jest, jakże bliskie Franciszkowi, zagadnienie niesprawiedliwości społecznych i wyzysku, który uniemożliwia pełny rozwój ludzi i narodów. Wbrew stereotypom na temat islamu, obaj przywódcy religijni upominają się o prawo kobiet do godności, wolności, edukacji, zatrudnienia i korzystania z praw politycznych. Apelują o ochronę kobiet przed wykorzystaniem seksualnym i innymi praktykami, które upokarzają ich godność. W podobnym duchu apelują o poszanowanie praw dzieci, przypominając, że obok prawa do edukacji i wyżywienia mają one także prawo „dorastania w środowisku rodzinnym”.

Ważnym wątkiem jest obrona rodziny. „Atakowanie instytucji rodziny, traktowanie jej z pogardą lub powątpiewanie w jej ważną rolę jest jednym z najgroźniejszych nieszczęść naszej epoki” – czytamy w deklaracji. I, co nie mniej ważne w kontekście dzisiejszych wzywań, papież i imam zwracają uwagę na potrzebę „przebudzenia świadomości religijnej” i przylgnięcia do wartości moralnych. Obydwie religie zdają sobie sprawę ze wspólnego dla nich zagrożenia, jakim jest fala demoralizacji, niszczenia rodziny i ateizacji społeczeństwa. Dzisiaj możemy się temu przeciwstawić tylko wspólnie.

Z deklaracji wynika wprost, że wrogiem człowieka wierzącego w Boga nie jest drugi człowiek wierzący, choćby wierzył inaczej. Wrogiem jest ten, kto usiłuje tak manipulować ludźmi i ich wiarą, aby w imię religii ludzie zaczęli się wzajemnie zabijać. Im szybciej to zrozumiemy po obydwu stronach, tym lepiej dla nas. Na początek zachęcam do przeczytania całego dokumentu na www.idziemy.pl i do dzielenia się nim z tymi, którzy też wierzą w Jedynego Boga.

Idziemy nr 7 (696), 17 lutego 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 czerwca

"Niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi"

Dziś w Kościele: sobota, X tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Kor 5,14-21; Ps 103 (102),1b-2.3-4.8-9.11-12; Mt 5,33-37.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

* Owoce Ducha Świętego (cykl SalveNet)
miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wspaniałomyślność, łaskawość, wierność, skromność, wstrzemięźliwość, czystość



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -