19 kwietnia
piątek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Sposób na powołania

Ocena: 5
1260

Dzień Życia Konsekrowanego wzbudza w świeckich podziw lub konsternację z tego powodu, że w dzisiejszym świecie, który tyle nam oferuje, można zamknąć się w klasztorze i przywdziać jedno ubranie, które się będzie nosić do końca życia. Dla mediów z kolei to okazja do porównywania danych statystycznych. A są one, niestety, nieubłagane.

W skali światowej liczba osób konsekrowanych co roku odnotowuje spadek. Jak podała w październiku agencja Fides (najnowsze dane na koniec 2016 r.), zmalała w skali światowej liczba księży diecezjalnych, zakonników, sióstr zakonnych i członków instytutów świeckich. W trzech pierwszych przypadkach największy spadek odnotowano w Europie. W skali światowej w 2016 r. liczba sióstr zakonnych zmalała w stosunku do roku poprzedniego aż o niemal 12 tys., z czego najwięcej w Europie (8370) i Ameryce (3775). Spadek nie dotyczył jednak Afryki i Azji, gdzie liczba zakonnic wzrosła o niemal tysiąc. Ogólna liczba sióstr zakonnych na świecie wyniosła więc na koniec 2016 r. prawie 660 tys.

Liczba zakonników również zmalała o nieco ponad tysiąc, z czego największy spadek odnotowano na kontynencie europejskim (972) i amerykańskim (769), wzrost zaś w Afryce (198) i Azji (560). Statystyki podają, że od 1965 r. liczba osób konsekrowanych odnotowuje tendencję spadkową w skali światowej, ale rosnącą dla kontynentu afrykańskiego i azjatyckiego. Jest to związane z pewnym przestawieniem się wielu zgromadzeń zakonnych na styl życia bardziej dostosowany do współczesnego świata. Zakony żeńskie, które zamieniły habity na garsonki i odrzuciły welony, a modlitwę wspólnotową zastąpiły indywidualną, odnotowały największy spadek powołań, a wiele z nich jest obecnie na wymarciu.

Najwidoczniejszy jest ten trend w Stanach Zjednoczonych, gdzie ogromna liczba klasztorów wprowadziła liberalne reformy po Soborze Watykańskim II, odczytując jego przesłanie nie jako powrót do korzeni, ale jako wyzwolenie się z przywiązania do tradycyjnych form życia zakonnego i monastycznego. Tym samym liczba sióstr zakonnych spadła w USA od 1965 r. z niemal 180 tys. do 45,6 tys. w 2017 r., czyli aż o 75 proc. Do tego ponad trzy czwarte zakonnic jest w wieku przekraczającym 70 lat.

Na tej pesymistycznej pustyni życia monastycznego jawią się jak światła nadziei wspólnoty zakonne, które pielęgnują tradycje i są zalewane nowymi powołaniami do tego stopnia, że niekiedy nie mają warunków mieszkalnych do przyjęcia wszystkich chętnych kandydatek. Kwitnące wspólnoty zakonne XXI w. koncentrują się na pomocy rodzinom i ewangelizacji młodzieży. Ale przede wszystkim są wierne wielowiekowym tradycjom życia zakonnego, do których należą przede wszystkim noszenie habitu (wraz z welonem), pielęgnowanie modlitwy wspólnotowej i życia wspólnotowego, wierność nauczaniu Kościoła, duch kontemplacji towarzyszący czynnej posłudze, postawienie Eucharystii w centrum życia zakonnego, codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, prostota życia.

W Stanach i Wielkiej Brytanii kwitnące wspólnoty zakonne cechuje jeszcze to, że ich członkinie są wielkimi fankami św. Jana Pawła II. Zakonem w USA, w którym średnia wieku sióstr wynosi 25-30 lat, są dominikanki od Maryi Matki Eucharystii. Ich problemem jest znalezienie miejsca dla nowych kandydatek. To tylko jeden z wielu przykładów odradzającego się życia monastycznego w postmodernistycznym świecie, w myśl mądrych słów kard. Stefana Wyszyńskiego: nie Kościół ma dostosowywać się do świata, ale świat do Ewangelii.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -