18 stycznia
wtorek
Piotra, Małgorzaty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zło obmowy

Ocena: 4.77826
1107

„Skutki obmowy są wyjątkowo przykre, bo sieje ona niezgodę, podziały, niszczy więzy przyjaźni, utrudnia zgodę, podsyca waśnie, skłóca rodziny” (Św. Jan Maria Vianney).

Największą popularnością w internecie cieszą się media społecznościowe i portale plotkarskie. Wchodzimy na nie powodowani ciekawością, co też takiego wydarzyło się u naszych znajomych, a w „wirtualnym świecie plotek" chłoniemy informacje o gwiazdach filmu, muzyki, politykach, znanych dziennikarzach i celebrytach, których największym osiągnięciem bynajmniej nie są jakieś naukowe dokonania, dorobek artystyczny czy wiedza, ale to, że są celebrytami. Najważniejsze, żeby była sensacja, a przy okazji jest też dużo brudu, wypaczenia i brak etyki. Wtedy bulwersujemy się i dołączamy do sędziów, którzy czują się uprawnieni osądzać wszystkich po kolei, podsycając rozkręcone emocje.

Jakże aktualne są dziś słowa bł. Matki Elżbiety Róży Czackiej: „Straszną odpowiedzialność mają przed Bogiem osoby, które lekkomyślnie powtarzają jedne drugim zdarzenia lub usłyszane słowa, pobudzając bliźnich do sądów i krytyk ludzi i spraw, których mało lub wcale nie znają, a jeżeli znają, jak źle często znają, interpretując fałszywie”.

Obmowa, plotkowanie, osądzanie sieją spustoszenie w naszych relacjach - w rodzinie, pracy, wśród znajomych, a nawet przyjaciół. Często czujemy się upoważnieni do wyrażania „swojego zdania” o życiu osób z naszego otoczenia. Potrafimy nakreślić portret psychologiczny „wiecznie naburmuszonego sąsiada”, koleżanki z pracy, teściów, czy znajomych, którym wali się życie. Ba! Wiemy najlepiej co powinni zrobić, żeby poprawić swoją dramatyczną sytuację. Jesteśmy ekspertami od cudzego życia. A tymczasem tak trudno nam zauważyć bałagan w swoim ogródku. Stanąć w prawdzie, przyjąć ją z pokorą i podjąć rzetelną pracę nad sobą.

Jestem typem gaduły i mądrali. Zawsze mam dużo do powiedzenia. Za św. Arseniuszem mogę stwierdzić, jakże „często żałowałam, że zabrałam głos, ale nigdy tego, że powściągnęłam swój język”. To jest moje pole walki duchowej – umiarkowanie w mówieniu. „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,37). Zresztą po przebytym koronawirusie nie jestem w stanie teraz dużo mówić, ponieważ wiąże się to z dość sporym zmęczeniem. Ta sytuacja daje mi wiele do myślenia. Jest też szansą do pracy nad sobą. Wierzę, że dzięki łasce Bożej uda mi się przepracować ten temat i zrobić chociaż jeden krok do przodu. Modlę się, żeby moje słowa nie raniły, ale niosły pociechę, pokrzepienie, nadzieję. „Dusza nie dojdzie do świętości, jeżeli nie będzie uważać na język swój” – wskazuje w swoim Dzienniczku św. siostra Faustyna (Dz, nr 92).

Nierzadko obmowie towarzyszy osądzanie. To jest też ciężki kaliber, szczególnie, że Pan Jezus nie pozostawia nam wątpliwości, co do konsekwencji: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni” (Łk 6, 37).

Pamiętam kiedyś na rekolekcjach, gdy jeszcze wyglądałam dość zadziornie - 3 kolczyki w uchu, w tym jeden w kształcie młotka - podeszła do mnie pewna pani i zwierzyła mi się, że przez cały czas bardzo ją denerwowałam swoim wyglądem, m.in. przez te kolczyki, ale - jak podkreśliła - pod koniec rekolekcji zrozumiała, że jestem biednym, poranionym dzieckiem. O ho! Cóż za refleksja i „miłosierna” ocena - pomyślałam sobie. Było mi przykro, wydawało mi się, że w tym środowisku mogę czuć się bezpiecznie, akceptowana przez ludzi, którzy są blisko Pana Jezusa i cieszą się, że nawet ktoś z młotkiem w uchu przyjechał na rekolekcje. W tamtym czasie bardziej potrzebowałam miłości i wsparcia niż „walnięcia prawdą prosto w oczy” z tzw. dobroci serca. To były początki mojego nawracania się z wiary, która była wiedzą o Bogu na żywą wiarą w Ojca Miłosiernego, który mnie kocha i Jest ze mną każdego dnia.

Tak łatwo jest kogoś ocenić, podsumować, osądzić, nie znając jego życia, historii, zmagań duchowych.

Nie możemy oczywiście milczeć, gdy dzieje się zło, a ktoś brnie w ślepą uliczkę, coraz bardziej pogrążając się w grzechu. „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” (1Kor 9,16c). Jednakże będąc uczniem Jezusa nie wolno mi osądzać i potępiać drugiego człowieka. Moim obowiązkiem jest ostrzec bliźniego przed konsekwencjami grzechu. Ważne jest jednak, aby uczynić to w duchu miłości i troski, a nie z ramienia sędziego, który wie najlepiej jak być powinno. Warto zawsze zapraszać Jezusa do naszych rozmów, trudnych sytuacji. Jego Miłość może dotrzeć do każdego zagubionego serca i je uzdrowić. „On leczy złamanych na duchu i przewiązuje ich rany” (Ps 147).

***

„Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe. Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym, a nie w zestawieniu siebie z drugim” (Ga 6, 2-4).

„Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?" (Łk 6, 41).

„O Jezu, miłosierdzia, drżę, kiedy pomyślę, że mam zdawać sprawę z języka, w języku jest życie, ale i śmierć, a nieraz językiem zabijamy, popełniamy prawdziwe zabójstwo - i to mamy jeszcze uważać za rzecz małą? Naprawdę, nie rozumiem takich sumień. Poznałam pewną osobę, która dowiedziawszy się od innej pewnej rzeczy, którą o niej mówiono... rozchorowała się ciężko, a więc ubyło tam wiele krwi i wiele wylała łez, i potem nastąpiło smutne następstwo, a więc nie miecz, ale język dokonał tego. O mój Jezu milczący, miej miłosierdzie nad nami”.
(Dzienniczek św. s. Faustyny, nr 119)

„Ile zła zniknęłoby z powierzchni ziemi, gdybyśmy usunęli z niej obmowę! Obym mógł napełnić was tak wielkim wstrętem do tego grzechu, żebyście go na zawsze odrzucili!”
(Św. Jan Maria Vianney(

„Nigdy nie mów pod nieobecność bliźnich tego, czego nie powiedziałbyś w ich obecności”.
(Św. Maria Magdalena de Pazzi)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 stycznia

Wtorek, II Tydzień zwykły
Dzień Powszedni
Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem.
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II):  Mk 2,23-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter