23 maja
czwartek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Arka Pana

Ocena: 4.2
884

Obraz Kościoła jako Arki Pana jest, analogicznie do poprzednich, zakorzeniony w Starym Testamencie. Występują w nim dwie arki: arka Noego i arka Mojżesza.

fot. xhz

W tekście hebrajskim obie biblijne arki noszą tę samą nazwę tebah, która pojawia się tylko w tych dwóch miejscach. Wczesne chrześcijaństwo podjęło i zinterpretowało motyw arki Noego.

 


ARKA NOEGO

Potop, o którym opowiada Księga Rodzaju (6, 5-9, 17), poprzedziło Boże postanowienie położenia kresu złu. Ludzkość uległa zepsuciu, sprzeniewierzyła się godności danej człowiekowi przez Stwórcę. Ale zagłada nie nastąpiła od razu. Została poprzedzona wybraniem Noego, „który wyróżniał się nieskazitelnością wśród współczesnych sobie ludzi” i „żył w przyjaźni z Bogiem” (6, 9). Noe uwierzył Bogu i zbudował arkę, która miała zapewnić ocalenie jemu i jego najbliższym, a także zwierzętom i ptakom. Polecenie zbudowania arki wskazuje na przymiot opatrzności Bożej, która dla urzeczywistnienia swoich planów potrzebuje współpracy ludzi.

Bóg, pełniąc funkcję podobną do architekta, udzielił Noemu szczegółowych wskazówek odnośnie do wyglądu i wymiarów arki. Była to drewniana budowla w kształcie wielkiej skrzyni (po łacinie „arka”), przypominająca raczej dom niż statek. Jej wymiary to około 150 metrów długości, 25 metrów szerokości i 15 metrów wysokości. Jej skonstruowanie zajęło sporo czasu. To, o czym wprost nie mówi Księga Rodzaju, zostało dopowiedziane w dawnych żydowskich midraszach. Podczas gdy Noe budował arkę, życie jego współczesnych odbywało się tak, jakby nie działo się nic ważnego. Echa tych objaśnień rozpoznajemy w nauczaniu Jezusa. Zapowiadając swoje powtórne przyjście, mówił: „A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawały aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24, 37-40).

W egzegetycznej tradycji żydowskiej niemało miejsca zajmuje także inny wątek. Czytając Księgę Rodzaju i wyobrażając sobie sytuację przed potopem, dopowiadano, że sąsiedzi Noego naśmiewali się z niego i kpili z tego, co robił, budując na suchym lądzie arkę przeznaczoną do pływania. Oskarżano go nawet, że postradał zmysły. Ale Noe nie przerywał pracy. Zaufał Bogu wbrew podszeptom, które mogły przekreślić nadzieję w świecie zagrożonym zagładą. Podczas gdy inni widzieli tylko teraźniejszość, Noe współpracował z Bogiem w kształtowaniu przyszłości.

Po pierwszej zapowiedzi potopu (6, 13-21) przyszło polecenie wejścia do arki oraz zabrania ze sobą najbliższej rodziny i zwierząt (7, 1-5). Zagłada była coraz bliżej, mimo to ludzie nie zmieniali swego postępowania. Powolne budowanie arki miało być ostrzeżeniem, ale nie zostało właściwie odczytane i przyjęte. Zbudowana solidnie i podzielona na przegrody, zgodnie ze wskazówkami otrzymanymi od Boga, arka stała się symbolem przetrwania i ocalenia sprawiedliwych, uchronionych przed tragicznym losem grzeszników. W wodach potopu wyginęli ludzie i zwierzęta. Również w tym miejscu tradycja żydowska wniosła dwa dopowiedzenia. Pierwsze wskazuje na to, że zwierzęta, chociaż nierozumne, dzielą los grzesznych ludzi. Ten wątek przewija się w nauczaniu św. Pawła zapowiadającym przeznaczenie całego stworzonego świata do chwały: „Stworzenie bowiem zostało poddane marności […] w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych” (Rz 8, 20). Drugie dopowiedzenie stanowi humorystyczna tradycja „wesołego potopu”: wody, które zalały całą powierzchnię ziemi i wszystko, co na niej, to naturalne środowisko życia ryb, co sprawiło, że nigdy nie czuły i nie rozmnażały się tak dobrze, jak podczas potopu.

Gdy potop nadszedł (7, 6-24), rozpoczęła się zagłada starego świata. Arka Noego symbolizuje zachowanie i odrodzenie ludzkości i stworzeń powierzonych odpowiedzialności człowieka (Rdz 1, 28). Dlatego jest też wyrazem miłosierdzia Bożego. Z wód potopu wyłonił się nowy świat. Gołębica, która po kilku nieudanych próbach powróciła do Noego z gałązką oliwną (8, 10-11), stanowi powszechnie przyjęty symbol pokoju i odrodzenia. Noe wyszedł z arki i jako „nowy Adam” stał się praojcem popotopowej ludzkości, któremu swoje życie zawdzięczały również zwierzęta ocalone z nim w arce.

 


KOŚCIÓŁ JAKO ARKA

Wiele do myślenia daje fakt, że w Starym Testamencie nie ma żadnej wzmianki o Jeziorze Galilejskim, które w Nowym Testamencie zostało przedstawione jako jeden z głównych terenów działalności Jezusa. Zamieszkawszy w Kafarnaum, na północnym brzegu tego jeziora, i przebywając w różnych miejscach nad jeziorem, tam powołał pierwszych uczniów – Piotra i Andrzeja oraz Jakuba i Jana, którzy byli rybakami (Mk 1, 16-20). Zdarzało się, że nauczając, „polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano” (Mk 3, 9). Łódź, służąca do łowienia ryb, staje się narzędziem ewangelizacji i przedsmakiem ambony, z której głosi się słowo Boże. W starych kościołach, w których architektura i wystrój pozostawały w służbie wiary i teologii, ambona ma kształt łodzi.

Skojarzenia z arką Noego nasuwają się w związku z opowiadaniem o uciszeniu przez Jezusa burzy na Jeziorze Galilejskim (Mk 4, 35). Przerażenie uczniów znalazło wyraz w dramatycznym wołaniu: „Mistrzu, Mistrzu, giniemy!” (Łk 8, 22). Jezus wytknął im, że pochodziło z braku wiary w to, że nic im nie grozi tak długo, jak długo trwają przy Jezusie i całkowicie Mu ufają. Uciszając burzę, pokazał im, że jest Panem natury. W interpretacji Tertuliana, Hipolita Rzymskiego, Jana Chryzostoma i wielu innych pisarzy wczesnochrześcijańskich łódź oznacza Kościół, burza – przeciwności i prześladowania, a jej uciszenie – skuteczną i trwałą opiekę Jezusa nad swoim Kościołem.

Ważne przesłanie zawiera też opowiadanie o ukazaniu się zmartwychwstałego Pana i cudownym połowie ryb (J 21, 1-14). Szymon Piotr „wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć się nie rozerwała” (w. 11). Benedykt XVI przywołał te słowa w homilii wygłoszonej 24 kwietnia 2005 r. podczas inauguracji swego pontyfikatu, w której podkreślił wezwanie do jedności Kościoła: „Niestety, kochany Panie, ona [sieć] się rozerwała! – chcielibyśmy wyznać dziś z bólem. Ale nie – nie powinniśmy być smutni. Radujemy się Twoją obietnicą, która nie może zawieść, i czynimy wszystko, co możliwe, aby iść drogą do jedności, którą Ty obiecujesz. Przypominajmy o niej jak żebracy w modlitwie do Pana: tak, Panie, pamiętaj, co obiecałeś”.

Wyraźny obraz Kościoła jako Arki Pana pojawia się w Pierwszym Liście św. Piotra: „Chrystus (…) poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża wyczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę. Teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zobowiązanie dobrego sumienia wobec Boga – dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa” (1 P 3, 18-21). Prawda o zbawczej śmierci Jezusa została powiązana z arką Noego i potopem. Jak wody potopu, niszczycielskie dla występnych, unosząc arkę, dały ocalenie wybranym, tak wody chrztu, przez który wchodzimy do Kościoła, dają – dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa – ocalenie od śmierci wiecznej.

Chrzest dokonuje oczyszczenia i odrodzenia wewnętrznego oraz zapewnia wejście do Kościoła jako nowej rzeczywistości zbawczej. Jak Noe był bezpieczny w arce, tak bezpieczni są ci, którzy znajdują schronienie w Kościele jako Arce Pana. W Nowym Testamencie, zwłaszcza w 3. rozdziale Ewangelii według św. Jana i w nauczaniu św. Pawła, skutki chrztu są postrzegane jako początek życia, którego nowość można porównać z ocaleniem Noego w arce. Drewno arki staje się tajemniczą zapowiedzią drewna krzyża, a Noe – starotestamentowym typem chrześcijanina, który niezłomnie ufa Bogu, żeby dostąpić zbawienia.

Rozbudowując symbolikę arki Noego, św. Augustyn napisał: „Niewątpliwie jest to obraz zapowiedzi przebywającego jako obcy pielgrzym w tym świecie państwa Bożego, to jest Kościoła, również ocalonego przez drewno, na którym zawisł «Pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Jezus Chrystus». Bo nawet i wymiary arki, jej długość, wysokość i szerokość oznaczają ciało ludzkie. […] A drzwi, które arka miała z boku, są zaiste ową raną zadaną Ukrzyżowanemu przez przebicie włócznią Jego boku: tędy właśnie wchodzą ci, co do Niego przybywają, gdyż stąd to wypłynęły sakramenty, przez które wierzący ludzie się uświęcają” (O państwie Bożym, XV 26, 1). Obecność w arce Noego zwierząt czystych i nieczystych była przez wielu ojców Kościoła odczytywana jako zapowiedź współistnienia obok siebie w Kościele świętych i grzeszników albo nawet chrześcijan i pogan. W tym drugim przypadku Kościół, jako obejmujący całą ludzkość, która na rozmaite sposoby jest mu przyporządkowana, zyskiwał rozmiary kosmiczne.

Eklezjologiczna interpretacja arki zyskała nowe rysy dzięki interpretacji chrystologicznej i maryjnej. Jej przykładem jest mowa wygłoszona przez Proklosa (ur. w 412 r. w Konstantynopolu, zm. w 485 r. w Atenach): „Wtedy Noe zbudował arkę z drzewa nie podlegającego zepsuciu, a tutaj Chrystus, duchowy Noe, utworzył arkę swego ciała z nienaruszonej Maryi. Wówczas Noe pomazał z zewnątrz arkę żywicą i smołą, a tutaj Chrystus umocnił arkę swego ciała potężną zaporą wiary” (Oratio, VII 3). Dary zbawienia, którymi dysponuje Kościół jako Arka Pana, są owocem wcielenia Syna Bożego, które dokonało się z Dziewicy Maryi, oraz zbawczej mocy Jego krzyża i zmartwychwstania. Ci, którzy przez chrzest weszli do Kościoła i w nim trwają, są bezpieczni jak Noe ocalony podczas potopu. Jednak zasadnicza różnica polega na tym, że o ile Noe przeżył ocalenie w doczesności, o tyle Kościół otwiera przed wiernymi horyzonty wieczności i zapewnia pomoce, aby je osiągnąć.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor zwyczajny, laureat Nagrody Ratzingera, wykładowca Pisma Świętego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 maja

Czwartek, VII Tydzień zwykły
Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Chrystus, chociaż był Synem,
nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 19, 25-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter