24 sierpnia
czwartek
Jerzego, Bartosza, Haliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stąd wyszła iskra

Ocena: 4.55
667

Pobyt w rodzinnym domu Heleny Kowalskiej w Głogowcu i w parafii w Świnicach Warckich odkrywa na nowo siostrę Faustynę.

Dom rodziny Kowalskich w Głogowcu. Fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Głogowiec i Świnice Warckie znajdują się w diecezji włocławskiej, niespełna 200 km od Warszawy, w sam raz na jednodniową pielgrzymkę. Jadąc trasą A2 na Poznań należy skierować się na Uniejów. Świnice Warckie to nieduża parafia, raptem 1700 wiernych, co potwierdza rozmiar miejscowego cmentarza. Tu znajduje się grób rodziców św. Faustyny, starannie utrzymany, z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego. Oboje dożyli sędziwego wieku. Mama zmarła w 1965 r., przeżywszy 90 lat, tata w 1946 r., mając 78 lat. Kilkaset metrów od cmentarza znajduje się maleńki kościółek, z dobudowaną nową częścią. „Sanktuarium Urodzin i Chrztu św. s. Faustyny” – głosi napis nad wejściem. To jedyny tego rodzaju tytuł sanktuarium w Polsce.

Dwa dni po narodzeniu córki Marianna i Stanisław Kowalscy przybyli z dzieckiem, aby je ochrzcić. Ksiądz Janusz Kowalski, miejscowy proboszcz, pokazuje przechowywany na plebanii oryginalny akt urodzenia, spisany w języku rosyjskim. „Działo się to w Świnicach 27 sierpnia 1905 r. o godz. 1-szej w południe. Stawił się Stanisław Kowalski, rolnik, lat 45, w obecności Franciszka Bednarka 35 lat i Józefa Stasiaka, rolników z Głogowca, okazali nam dziecię płci żeńskiej urodzone we wsi Głogowiec 25 sierpnia 1905 r. o godz. 8 rano z jego małżonki Marianny z Babelów lat 35 mającej. Dziecięciu temu na chrzcie św. odbytym w dniu dzisiejszym zostało nadane imię Helena, a rodzicami jego chrzestnymi byli: Konstanty Bednarek i Marianna Szewczyk/Szczepaniak (…) ”. Akt podpisał udzielający chrztu ówczesny proboszcz ks. Chodyński, którego grób także znajduje się na miejscowym cmentarzu. Biała chrzcielnica z prawej strony prezbiterium jest świadkiem tamtego wydarzenia.

Marianna Kowalska poród przeszła niezwykle lekko, w przeciwieństwie do dwóch wcześniejszych, kiedy ważyło się jej życie.

 

Tu się zaczęło

Dom znajduje się niespełna 2 km od kościoła. Trasa w sam raz na spacer i odmówienie Koronki. Kiedy chodziła tędy Helenka, droga była błotnista. Teraz idealnie gładki asfalt i szeroki chodnik pozwolą w komforcie dotrzeć nawet rodzicom z dzieckiem w wózku. Ulica św. Heleny płynnie przechodzi ze Świnic Warckich do Głogowca. Ale dopiero za ustawioną w szczerym polu kapliczką z Jezusem Miłosiernym rozpościera się druga część wioski z domem św. Faustyny.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 17 (603), 23 kwietnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 3 maja 2017 r.

GALERIA

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły