11 grudnia
środa
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stańmy pod krzyżem

Ocena: 0
1289

Chwała ludziom świeckim, że nas mobilizują - mówi biskup włocławski Wiesław Alojzy Mering w rozmowie z ks. Henrykiem Zielińskim.

Fot. ks. Henryk Zieliński / Idziemy

Jak Ksiądz Biskup zareagował na inicjatywę Polska pod Krzyżem, zanim jeszcze okazało się, że będzie Ksiądz Biskup jej gospodarzem?

Moja reakcja od początku była pełna uznania, podziwu i wdzięczności dla pomysłodawców. Pamiętam dwie ich poprzednie akcje ewangelizacyjne, czyli Wielką Pokutę i Różaniec do Granic. Za przykładem tej drugiej poszli katolicy w wielu innych krajach. Widać, że Pan Bóg chciał się posłużyć tymi ludźmi dla przeorania naszych serc.

Skąd dowiedział się Ksiądz Biskup o tej inicjatywie?

Najpierw przeczytałem informację w tygodniku „Idziemy” i w „Naszym Dzienniku”. Pomyślałem wówczas: Co mogę zrobić jako biskup, żeby tych świeckich ludzi, szczerze przejętych losem Kościoła, wspomóc? Po naradzie ze współpracownikami pomyślałem, że trzeba uaktywnić w tej sprawie całą naszą diecezję, bo na Święty Krzyż, gdzie pierwotnie planowano spotkanie, pojedzie niewiele osób. Ale cała diecezja może się z nimi duchowo łączyć. Poprosiłem naszych księży o przygotowanie takiej akcji na 14 września, żeby stworzyć duchowy most ze Świętym Krzyżem.

A jak doszło do tego, że całe spotkanie przeniosło się do Włocławka?

Kilka dni później przyjechali panowie Lech Dokowicz i Maciej Bodasiński, mówiąc, że znaleźli się w trudnej sytuacji, ponieważ księża oblaci ze Świętego Krzyża wycofali się. Mówią mi: Czy Ksiądz Biskup nie przyszedłby nam z pomocą, bo jedyną diecezją, która pozytywnie zareagowała na tę inicjatywę, był Włocławek. Dlatego przyszli do nas.

Pomyślałem: Gdzie moglibyśmy przyjąć ponad 100 tys. ludzi? – bo tyle się spodziewamy. A oni, widząc moje zakłopotanie i patrząc mi w oczy, mówią: „Przecież pod Włocławkiem jest lotnisko Kruszyn”. Rzeczywiście, to tam 7 czerwca 1991 r. Jan Paweł odprawił Mszę Świętą dla ponad 300 tys. wiernych. Jeśli tyle się zmieściło, to i te spodziewane 100 tys. się zmieści.

Przypomniałem sobie jeszcze drugą okoliczność: że po śmierci św. Jana Pawła II na modlitwie w jego intencji bez żadnych zachęt i nawoływania zebrało się na tym lotnisku ponad 20 tys. osób. Z tej racji miejsce jest wyjątkowe, ma w sobie ducha. Dla wielu ludzi jest to ciągle miejsce związane z naszym świętym papieżem. Postanowiliśmy zatem spróbować.

Chciałby Ksiądz Biskup jakieś powiązać to spotkanie również ze świadectwem bł. Jerzego Popiełuszki?

Krzyż przy tamie we Włocławku został poświęcony przez św. Jana Pawła II i stał na lotnisku w Kruszynie podczas spotkania w 1991 r. Potem został przeniesiony na miejsce śmierci Księdza Jerzego. Stąd postać Księdza Jerzego łączy się  z tym wydarzeniem. Jest w tym jakiś opatrznościowy zwrot, jakby Pan Bóg chciał  wynagrodzić tę ofiarę ludzi z czasów wojny i z czasów komunizmu i być teraz wśród nas w tym wielkim zgromadzeniu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 10 grudnia

Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów, rozgłaszajcie Jego cuda pośród wszystkich ludów.
Dziś w Kościele:
+ wtorek, II tydzień Adwentu,
wspomnienie NMP Loretańskiej
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 40, 1-11; Ps 96; Mt 18, 12-14
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -