2 czerwca
wtorek
Marianny, Marcelina, Piotra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Fredro uwspółcześniony

Ocena: 0
719

„Zemsta” Aleksandra Fredry, arcydzieło teatru i literatury polskiej, należy do najpopularniejszych sztuk wystawianych na naszych scenach.

fot. Stanisław Loba

Do mowy potocznej weszły Fredrowskie powiedzenia i sentencje, jak np. „mociumpanie”, „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”, „Nie brak świadków na tym świecie” oraz wiele innych. Wspaniale nakreślone przez komediopisarza wyraziste charaktery świetnie ilustrują polskie nawyki i przywary oraz źródła historycznych konfliktów narodowych. Dlatego po liberalizacji powojennego socjalizmu w 1956 r. dzieło Fredry z sukcesem powróciło na polskie sceny oraz na ekrany i do Teatru Telewizji. Odbyła się wówczas w kinach premiera stylowej ekranizacji „Zemsty” w reżyserii Antoniego Bohdziewicza i Bohdana Korzeniowskiego, z udziałem Jacka Woszczerowicza i Jana Kurnakowicza, wybitnych aktorów teatralnych, a także młodej Beaty Tyszkiewicz w roli Klary. Później w Teatrze Telewizji dzieło Fredry pojawiło się kilkakrotnie, w realizacji, m.in. Adama Hanuszkiewicza i Jana Świderskiego. Aż wreszcie w 2002 r. doszło do premiery drugiej ekranizacji „Zemsty”, w reżyserii Andrzeja Wajdy. Główne role zagrali Janusz Gajos (Cześnik), Andrzej Seweryn (Rejent) i Roman Polański (Papkin).

Znany aktor i reżyser Redbad Klynstra-Komarnicki, przystępując w Teatrze Telewizji do realizacji nowej inscenizacji dzieła Fredry, musiał więc sobie zdawać sprawę z wielkiej tradycji wystawiania tej komedii przez wielkich artystów w polskich teatrach, kinie i telewizji. Zdecydował się na pewnego rodzaju uwspółcześnienie „Zemsty”, jeśli chodzi o obsadę głównych ról, styl gry aktorskiej, scenografię, kostiumy itd. Przyniosło to dwuznaczne efekty interpretacyjne, co w konsekwencji spowodowało, jak mi się wydaje, mieszane uczucia wielu widzów w odbiorze tego dynamicznego i wciągającego spektaklu. Akcja toczy się wartko. Główni bohaterowie wypowiadają swoje kwestie, raczej je intensywnie recytując, balansując na pograniczu krzyku. Dotyczy to głównie Cześnika, który, nieustannie zaperzony, wciąż wrzeszczy. Natomiast Papkin w interpretacji Rafała Zawieruchy wygląda i zachowuje się nie jak stylowy samochwał z epoki Fredry, lecz jak współczesny cwaniak. Klara i Wacław, młoda para zakochanych, została tu ukazana jako współcześni nastolatkowie bez kompleksów. Reżyser spektaklu odczytał więc Fredrę bardzo współcześnie, wpadając przy tym w artystyczne pułapki.

 


Teatr Telewizji. Aleksander Fredro, „Zemsta”. Reżyseria: Redbad Klynstra-Komarnicki. Wykonawcy: Michał Czernecki, Grzegorz Mielcarek, Rafał Zawierucha, Ewa Konstancja Bułhak, Alicja Karluk, Marcin Stępniak i inni.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 czerwca

Wtorek, IX Tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Marcelina i Piotra
«Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara,
a Bogu to, co należy do Boga».

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2P 3,12-15a.17-18; Ps 90,2.4.10.14.16; Mk 12,13-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter