19 września
czwartek
Januarego, Konstancji, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jazz i synagoga

Ocena: 0
367

Pamiętajmy, że znaczna część elity powstającego Hollywoodu i show biznesu wywodziła się z żydowskich imigrantów z Europy, w tym z terenów Polski i Ukrainy.

Fot. Teatr Żydowski / Materiały promocyjne

Nowy spektakl w Teatrze Żydowskim zrealizowany został na motywach sztuki Samsona Raphaelsona i opartym na niej głośnym filmie „Śpiewak jazzbandu” z 1927 r., pierwszym w historii kina obrazie dźwiękowym. Autorzy tego klasycznego filmu wprowadzili do niemej akcji (napisy na planszach) fragmenty z nagranymi piosenkami, co otworzyło wówczas drogę do powstania kina w pełni dźwiękowego. Teraz twórcy premierowego przedstawienia w TŻ posłużyli się muzyką rodem ze współczesnego brodwayowskiego musicalu („Kabaret” itp.), a nie tradycyjnym jazzem z lat 20. XX w. Dzięki temu zabiegowi i melodyjnym piosenkom spektakl jest żywy i dynamiczny.

W „Śpiewaku jazzbandu” najważniejsze jest jednak odtworzenie amerykańskiej scenerii, w której toczy się akcja. Scenografia i kostiumy przybliżają nam klimat dramatycznego starcia między starym kantorem z synagogi a jego synem, który zamiast kontynuować profesję ojca wybiera karierę muzyka jazzowego na Broadwayu. Mamy tu więc konflikt pielęgnowanej przez wieki tradycji religijnej i muzycznej z nową popularną kulturą XX w., reprezentowaną przez żywiołowy jazz.

Na scenie przeplatają się sceny dwóch światów – ortodoksyjnego judaizmu i frywolnego, rozśpiewanego i roztańczonego klubu jazzowego. Ma to poglądowo zilustrować konflikt miedzy surowym ojcem i wyrzuconym przez niego z domu synem. Czy może dojść do pojednania tych światów? Tego rodzaju konflikt kulturowy był istotna częścią życia społeczności żydowskiej w Ameryce w XX w. Pamiętajmy bowiem, że znaczna część elity powstającego Hollywoodu i show biznesu wywodziła się z żydowskich imigrantów z Europy, w tym z terenów Polski i Ukrainy. Wsiąkając w amerykańską kulturę i współtworząc ją, wielu z tych ludzi zrywało więź z rodzimą tradycją. Inspirowany sztuką i klasycznym filmem spektakl w Teatrze Żydowskim przypomina tamte historyczne problemy. Forma i przesłanie „Śpiewaka jazzbandu” w TŻ wydaje się imitacyjna wobec tradycji amerykańskiego musicalu, odnosimy nawet wrażenie, że znaleźliśmy się na scenie jakiegoś (warszawskiego) Broadwayu.

Teatr Żydowski, Scena w Klubie Garnizonowym przy Al. Niepodległości 141 A. „Śpiewak jazzbandu”. Adaptacja i reżyseria – Wojciech Kościelniak. Wykonawcy: Adrianna Dorociak, Daniel „Czacza” Antoniewicz, Renia Gosławska, Paweł Tucholski, Jerzy Walczak i inni. Premiera – 14 czerwca
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 września

"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię"

Dziś w Kościele: czwartek, XXIV tydzień zwykły
+ wspomnienie: św. Januarego
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Tm 4,12-16, Ps 111, Łk 7,36-50
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Jeszcze przez kilka dni zapraszamy do oglądania filmów prezentowanych w ramach Lata z SalveNet - wspólnego projektu SalveNet i portalu idziemy.pl.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -