19 maja
czwartek
Iwa, Piotra, Celestyna
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Weekend na Bornholmie

Ocena: 0
479

Akcja filmu „Fucking Bornholm” rozgrywa się podczas jednego weekendu. Opisywane w utworze wydarzenia mają charakter uniwersalny, mogą rozgrywać się na dobrą sprawę wszędzie.

fot. J. Stolecki

Kolejna polska premiera została zatytułowana po angielsku, z użyciem brzydkiego wyrazu. Jak tak dalej pójdzie, to język polski zostanie wkrótce wyrugowany z ponoć rodzimej kinematografii. Coraz więcej polskich filmów ma bowiem angielskie tytuły, zwłaszcza obrazy realizowane w międzynarodowych koprodukcjach, często w dalekich krajach.

Akcja filmu „Fucking Bornholm” rozgrywa się podczas jednego weekendu. Opisywane w utworze wydarzenia mają charakter uniwersalny, mogą rozgrywać się na dobrą sprawę wszędzie. Problemy tu ukazywane podejmowane są w rozmaitych reportażach, dokumentach i serialach. Nasi twórcy postanowili zrealizować na ten temat film fabularny z udziałem popularnych aktorów.

Na tytułową duńską wysepkę przyjeżdżają dwie zaprzyjaźnione polskie pary – małżeństwo Maja i Hubert z synkami Erykiem i Wiktorem oraz Dawid z synem Kajem i partnerką Niną. Zawiązanie na przemian dramatycznych i komediowych wydarzeń wygląda ciekawie i obiecująco. Po zakwaterowaniu bohaterów – z pewnymi kłopotami – ich pobyt zapowiada się interesująco, pogoda dopisuje, a morskie powietrze sprzyja dobremu samopoczuciu.

Nagle jeden z synków Mai zwierza się matce ze swoich dziecięcych niepokojów erotycznych, co w tym wieku bywa przecież rzeczą naturalną. Matka jednak robi z tego wielką aferę, nie próbując spokojnie wyjaśnić istoty problemów dziecka. Niepokój przenosi się na relacje w obu parach, które zaczynają o tym dyskutować. Sytuacja zaczyna robić się nieprzyjemna i wywołuje kolejne konflikty i kłótnie.

Film, zaczynający się od postawienia ciekawych problemów wychowawczych i dotyczących relacji rodziców z dziećmi, mniej więcej od połowy przypomina standardowy dramat rozgrywający się pomiędzy dwoma parami na wakacjach. Na ekranach kin i w telewizji oglądamy obecnie całe mnóstwo tego rodzaju dramatów. Pojawiają się osoby trzecie, miejscowi Duńczycy i Szwedzi, co powoduje, że relacje między urlopowiczami zaczynają się psuć. Dochodzi do buntów, odejść i zdrad.

Każda z postaci dramatu ma swój indywidualny charakter, ale w gruncie rzeczy nie potrafimy się przejąć ich problemami, sprawiającymi wrażenie pozornie bliskich życiu, ale papierowych. Szkoda tylko występujących tu dobrych aktorów. Najbardziej przekonująco zagrała Agnieszka Grochowska, jednak nie mogła ona uratować tego filmu. Obraz ten nie wyróżnia się więc specjalnymi walorami artystycznymi ani komercyjnymi.

 

 


„Fucking Bornholm”, Polska, 2022; reżyseria: Anna Kazejak; aktorzy: Agnieszka Grochowska, Maciej Stuhr, Grzegorz Damięcki, Jaśmina Polak i inni; dystrybucja: Next Film

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 maja

Czwartek, V Tydzień Wielkanocny
Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 15, 9-11
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter