8 grudnia
środa
Marii, Światozara, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kto jest na pierwszym miejscu?

Ocena: 0
605

Bóg jest dobry i kocha każdego człowieka. Nie jest egoistą i pragnie zbawienia każdego człowieka.

fot. William Bayreuther/unsplash.com

Jego miłosierdzie jest tego przykładem. Jednakże zanim pozwoli człowiekowi dostąpić szczęścia wiecznego, stawia przed nim konkretne wymagania. Można powiedzieć, że „ociosuje” człowieka niczym wytrawny artysta bryłę, z której powstaje piękna rzeźba. Nim to się jednak stanie, potrzeba ciężkiej pracy i współpracy.

Dzisiejsze Słowo Boże ukazuje nam w sposób bardzo konkretny wymagania, jakie stawia Bóg przed człowiekiem, aby ten mógł zasłużyć na niebo. Najpierw trzeba modlić się o właściwy dystans do świata doczesnego i tego wszystkiego, co jest z nim związane: posiadania, zdrowia, kariery czy władzy. Piękny przykład takiej modlitwy podaje nam król Salomon. Zapewniony przez Boga we śnie, że Bóg udzieli mu wszystkiego, o co poprosi, modli się o mądrość: „Modliłem się i dano mi zrozumienie, przyzywałem, i przyszedł mi z pomocą duch Mądrości”. Kiedy człowiek we właściwy sposób będzie kierował się mądrością otrzymaną od Boga, zawsze dobrze wykorzysta wszelkie dobra, które znajdzie w tym doczesnym świecie.

Niestety, o taką mądrość nie modlił się pewien człowiek, który przyszedł do Jezusa. „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”. Mistrz najpierw zwraca jego uwagę na potrzebę życia zgodnego z Dekalogiem, a konkretnie wypełniania tych przykazań, które regulują relacje między ludźmi. Kiedy słyszy, że ów człowiek nie ma z nimi problemu, idzie dalej z wymaganiami. Jakby celowo ominął pierwsze trzy przykazania. Nakazuje mu sprzedać wszystko, co ma, rozdać ubogim i iść za Nim. I tutaj pojawia się problem. Mianowicie ten człowiek niewystarczająco kocha Boga, aby nabrać dystansu do świata. Choć wie, że Jezus jest dobrym Nauczycielem i wskazuje właściwą drogę do życia wiecznego, nie może sprostać radykalizmowi Ewangelii, którą głosił Chrystus. Odchodzi zasmucony.

To bardzo ważna lekcja dla nas chrześcijan. Warto spytać się o to, jaki mam stosunek do świata doczesnego, do rzeczy materialnych i tego wszystkiego, co związane jest z budowanym na nim porządkiem. Jeśli nie jestem w stanie postawić w tym wszystkim Boga na pierwszym miejscu, to bardzo szybko może się okazać, że nawet pięknie budowane relacje z ludźmi mogą nie wystarczyć do osiągnięcia życia wiecznego w niebie. Aby to osiągnąć, trzeba brać Biblię do ręki, czytać Słowo Boże, przeglądać się w Nim niczym w lustrze, konfrontować z Nim swoje decyzje, dążenia i upodobania i zastanawiać się, czy rzeczywiście prowadzi mnie to do Królestwa Bożego czy też nie. „Żywe jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, (…) zdolne osądzić pragnienia i myśli serca”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest wikariuszem w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Apostoła i Ewangelisty we Włocławku i diecezjalnym duszpasterzem młodzieży

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 grudnia

Wtorek, II Tydzień Adwentu
Wspomnienie św. Ambrożego, biskupa i doktora Kościoła
Oto nasz Pan Bóg przyjdzie z wielką mocą.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 18,12-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter