26 września
sobota
Wawrzynca, Kosmy, Damiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Brexit jednak będzie

Ocena: 0
1362

Wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii jednoznacznie wygrali konserwatyści pod przywództwem premiera Borisa Johnsona. To on stworzy rząd i ma wszelkie szanse, by doprowadzić do brexitu na swoich warunkach.

fot. Christoph Scholz - Brexit/CC BY-SA 2.0/Link

Gdy ten numer tygodnika „Idziemy” oddawaliśmy do druku, znane były niemal całościowe wyniki. Konserwatyści mieli 363 miejsca w 650-osobowej Izbie Gmin. Labourzyści sporo stracili, uzyskując 203 mandaty. Zyskali szkoccy separatyści – 48 miejsc; na podobnym poziomie uplasowali się proeuropejscy liberalni demokraci – 11. Przegrała Partia Brexitu, ale nie ma się co dziwić, bo jej dalsze istnienie wydaje się po prostu niepotrzebne. Jest już pewne, że Zjednoczone Królestwo opuści Unię Europejską z końcem stycznia 2020 r.

 


TRIUMF JOHNSONA

Przedwyborcze prognozy dawały zwycięstwo Johnsonowi. Ale brytyjski system wyborczy, który nieco przypomina nasze zasady wyłaniania senatu, nie pozwala w łatwy sposób przełożyć uzyskane procenty na miejsca w parlamencie. Ostatecznie, konserwatyści otrzymali 43,6 proc. głosów, zaledwie o jeden punkt procentowy więcej niż dwa lata temu. Natomiast Partia Pracy dostała zdecydowanie mniej, bo 32 proc. w porównaniu z 40 proc. w poprzednich wyborach. Poprawili swój wynik liberalni demokraci – 11,5 proc. (mieli 7,4 proc.), a także szkoccy nacjonaliści – 3,9 proc. (poprzednio 3 proc.). Przy jednomandatowych okręgach wyborczych, gdzie zwycięstwo można osiągnąć kilkoma głosami, można nie mieć bezwzględnej większości, by wygrać. Dlatego też sondaże są w Wielkiej Brytanii zawodne – trzeba by je przeprowadzać oddzielnie w każdym z 650 okręgów.

Do 12 grudnia rysowały się zasadniczo dwie możliwości. Pierwsza: konserwatyści co prawda wygrają, ale nie uzyskają większości. Wówczas Johnson mógłby albo próbować stworzyć rząd koalicyjny, co zapewne byłoby trudne, albo też przejść do opozycji. To z kolei oznaczałoby kolejne, przyśpieszone wybory, bo inne partie były do siebie nastawione niechętnie, a lider labourzystów Jeremy Corbyn jest ostro krytykowany i przez liberalnych demokratów, i przez szkockich nacjonalistów. I druga opcja: Johnson uzyska większość w Izbie Gmin. Tak właśnie się stało

– Brexit to niepodważalna, nieodparta, pewna decyzja Brytyjczyków. Nędzne groźby drugiego referendum są już przeszłością – oświadczył Johnson o świcie 13 grudnia. Konserwatyści wygrali w okręgach, które od dziesiątków lat wybierały labourzystów. Było pewne, że królowa Elżbieta II powierzy funkcję szefa rządu właśnie Johnsonowi. A on poprowadzi kraj do wyjścia z Unii Europejskiej na swoich zasadach.

 


SZKOCI I NIEPODLEGŁOŚĆ

Jedyne niebezpieczeństwo, jakie pojawia się po brytyjskich wyborach, to sukces Szkockiej Partii Narodowej. SNP uzyskała w Szkocji aż 48 mandatów poselskich na 59, czyli jej zwycięstwo jest bardzo mocne. Szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon wezwała Johnsona do przeprowadzenia kolejnego referendum niepodległościowego. Szkoci bowiem chcą pozostać w Unii Europejskiej.

– Nie zamierzam dowodzić, że każda osoba, która wczoraj głosowała na SNP, bezwzględnie poprze niepodległość – przyznała Sturgeon. Stwierdziła jednak, że Szkoci dali wyraźny znak, iż chcą mieć prawo do decydowania o swojej przyszłości. – Nie musimy pogodzić się z konserwatywnym rządem, na który nie głosowaliśmy. I nie musimy akceptować życia poza UE – podkreśliła.

Znana szkocka gazeta „The Herald” w komentarzu redakcyjnym stwierdziła: „Sprawa niepodległości, która od 2014 r. jest kluczowym tematem w naszej debacie, powróci do szkockiego życia. Wszystkie umysły skupią się na perspektywie drugiego referendum niepodległościowego. Szkocja stanie się politycznym tyglem, w którym ukształtuje się przyszłość Wielkiej Brytanii”.

„The Herald” stawia wiele trudnych pytań, co stanie się, jeśli większość Szkotów poprze niepodległość. „Jak zostaną podjęte negocjacje z Londynem? Co z granicami? Brexit pokazał nam, że granice to mogą stać się brutalnymi przeszkodami, niszczącymi handel i dzielącymi ludzi. (…) Co z umową rozwodową – jaki będzie jest koszt? Jak przebiegną negocjacje z UE w sprawie ponownego wejścia [Szkocji do Unii]? Jakie będą warunki ponownego wejścia? Co z naszą obroną i bezpieczeństwem? Jaki będzie skład naszych sił zbrojnych? Naszych służb wywiadowczych? Co z NATO?...”

To jednak przyszłość. Na razie Londyn staje przed problemem sprawnego przeprowadzenia brexitu. Bo proponowana umowa to dopiero początek. Do końca 2020 r. trwać będzie okres przejściowy, podczas którego Wielka Brytania formalnie będzie poza UE, ale faktycznie będzie z nią dalej związana – i Johnson musi wynegocjować nową umowę handlową z Unią. Zwykle trwa to lata, a nie 11 miesięcy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 września

Sobota, XXV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie świętych męczenników Kosmy i Damiana albo wspomnienie świętych męczenników Wawrzyńca Ruiz i Towarzyszy
Usuń przygnębienie ze swego serca i oddal ból od twego ciała
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Koh 11, 9 – 12, 8; Ps 90, 3-6. 12-14 i 17; Łk 9, 43b-45
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter