22 czerwca
sobota
Pauliny, Tomasza, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dni ważnych wizyt i przemówień

Ocena: 0
939

Wizyta prezydenta USA Joego Bidena wpisała się w ciąg zdarzeń mających wielkie znaczenie tak dla Polski, jak całego regionu. I choć nie możemy mówić o jakimś przełomie, to jednak pojawiła się nadzieja, że wojna tuż za naszą granicą się skończy – i to w sposób dla nas możliwie jak najlepszy.

fot.PAP/EPA/WILL OLIVER / POOL

Wszyscy spodziewaliśmy się przyjazdu amerykańskiego prezydenta i mieliśmy wielkie nadzieje związane z jego przemówieniem. Tymczasem najpierw odbyła się Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa i wyraziste deklaracje całego Zachodu, że będzie dalej wspierał Ukrainę. Potem, zupełnie niespodziewanie, Biden przyleciał do Kijowa, czym wręcz ośmieszył rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. Ten ostatni wygłosił orędzie do narodu, blade i pozbawione jakichkolwiek znaczących treści. A amerykański przywódca pojawił się w Warszawie, zapewniając, że NATO będzie w razie potrzeby bronić każdego kawałka swojego terytorium.

 


NIESPODZIEWANY WYJAZD

Z pewnością najważniejsza była podróż Bidena do Kijowa. Tyle mówiono już o jej przebiegu, że warto jedynie zwrócić uwagę na kilka zasadniczych spraw. Po pierwsze, oglądając wizyty w Warszawie – czy to pierwszą Bidena, czy wcześniej Donalda Trumpa albo Baracka Obamy – widzieliśmy, jak starannie były przygotowane. Do Polski przylatywały prezydenckie samochody; amerykański przywódca lądował swoim Air Force One, a potem jeździł wielką kawalkadą. Tym razem cała wyprawa okryta była tajemnicą.

Biden przyleciał do Rzeszowa innym samolotem niż zwykle, z międzylądowaniem w niemieckim Ramstein. Z Rzeszowa dotarł do Przemyśla, gdzie obecnie znajduje się jeden z najważniejszych dworców kolejowych na całym świecie. Tam wsiadł w pociąg Ukrzalyznyci (Kolei Ukraińskich) i po dziesięciu godzinach przyjechał do Kijowa. Są w internecie strony, na których w czasie rzeczywistym można śledzić ruch powietrzny; 19 lutego wieczorem widać było, że wzdłuż polsko-ukraińskiej granicy latało, zataczając pętlę, sporo wojskowych samolotów. Ale nad Ukrainą ich nie było. Tam obronę przeciwlotniczą zapewniali Ukraińcy.

A później pojawiły się zdjęcia z Kijowa – Bidena z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Czyli: jest wojna, front blisko, rosyjskie rakiety mogą nadlecieć w każdej chwili, tymczasem tam trwa wizyta jednego z najważniejszych ludzi świata. I na tym polega główny sukces Bidena – wykazał osobistą odwagę, Ukraińcy pokazali, że są w stanie go chronić, a Rosjanie okazali swoją bezsilność.

– Rok później [po rozpoczęciu wojny – red.] Kijów trwa – powiedział amerykański prezydent po spotkaniu z Zełenskim w Pałacu Maryjskim. – Ukraina trwa. Demokracja trwa. Amerykanie są z wami, świat jest z wami – podkreślił. Te słowa i w ogóle cała wizyta były niesłychanie ważne dla Ukraińców. Być może nawet ważniejsze od obietnicy udzielenia pomocy za kolejne pół miliarda dolarów.

Nie wiadomo, co konkretnie usłyszał Zełenski. On sam powiedział, że negocjacje były „bardzo owocne”. Można się zapewne spodziewać, że Kijów dostanie takie rodzaje uzbrojenia, jakie wcześniej uważano za ofensywne, co w praktyce oznaczało możliwość rażenia celów znajdujących się na terytorium samej Rosji. Nie wiadomo, czy Ukraińcy dostaną samoloty bojowe, ale nie jest to wykluczone.

 


PRZEMÓWIENIE W WARSZAWIE

O tym, że Biden jest w Kijowie, świat dowiedział się 21 lutego koło południa. W Polsce oczekiwaliśmy, że jego przylot z Waszyngtonu nastąpi rankiem kolejnego dnia. Tymczasem już wieczorem główne stacje telewizyjne nadawały specjalne programy z Przemyśla, Rzeszowa i potem Warszawy. Do stolicy Polski amerykański prezydent dotarł nocą.

22 lutego odbyło się spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą, a potem toczyły się rozmowy dwóch delegacji. Po południu, w ogrodach przed Arkadami Kubickiego, czyli przed Zamkiem Królewskim od strony Wisły, Joe Biden wygłosił przemówienie.

– Witaj, Polsko, nasz wspaniały sojuszniku – zaczął. Kluczowym elementem wystąpienia było stwierdzenie, że Rosja i Władimir Putin nie osiągnęli zakładanych przez siebie celów. – Putin stanął naprzeciw czegoś, czego się nie spodziewał – że demokracje całego świata wzmocnią się, a nie osłabią – podkreślił. I dodał, że rosyjski prezydent mylił się w swych ocenach. – Naród ukraiński jest zbyt mocny, narody od Atlantyku do Pacyfiku są zjednoczone, demokracje są silne. Putin myślał, że będzie inaczej, ale wróciły jego wypalone czołgi i wojska w nieładzie. Zamiast finlandyzacji NATO doczekał się „NATO-izacji” Finlandii i Szwecji. Myślał, że NATO się rozpadnie i podzieli, ale jest bardziej zjednoczone i mocniejsze niż kiedykolwiek wcześniej – podkreślił Joe Biden, dodając, że „Rosja zapłaci cenę za swoje zbrodnie; nigdy nie napadnie na Polskę ani na inny kraj”.

Jak stwierdził, konieczne jest przeciwstawienie się dyktatorom. – Apetytów autokraty nie można zaspokoić, trzeba się im przeciwstawiać. Autokrata rozumie tylko jedno słowo: nie. Nie zabierzecie mojego kraju, nie zabierzecie mojej wolności, nie zabierzecie mojej przyszłości – wołał.

Wcześniej wszystkie najważniejsze polskie stacje telewizyjne – od TVP przez Polsat do TVN – zapowiadały, że wystąpienie Bidena będzie niesłychanie ważne. Ambasador USA Mark Brzeziński zapraszał „wszystkich Polaków” do ogrodów przed Arkadami Kubickiego. I rzeczywiście, dotarło bardzo wielu ludzi. Tymczasem przemówienie było ważne, było też bardzo mocne – ale nie zawierało konkretnych deklaracji, np. stworzenia stałej bazy amerykańskiej w Polsce czy też zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w naszym kraju. Jednak takie decyzje rzadko ogłaszane są podczas przemówień. Tu liczyła się ogólna wymowa i ton. A te były jednoznaczne: Stany Zjednoczone będą bezwzględnie wspierać Polskę i przeciwstawią się jakiejkolwiek próbie zaatakowania terytorium NATO; będą dalej wspierać Ukrainę; będą zdecydowanie przeciwdziałać agresywnym planom Rosji i wszelkich innych krajów rządzonych w autokratyczny sposób.

 


PUTIN OBWINIA ZACHÓD

To wszystko współbrzmiało z wynikami Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, której uczestnicy jednoznacznie stwierdzili, że największym zagrożeniem dla światowego pokoju jest dziś Rosja. W gruncie rzeczy goszcząca tam wiceprezydent USA Kamala Harris mówiła to samo, co później Joe Biden. – Nie możemy żyć w świecie, w którym państwa nie przestrzegają zasad i norm. Jeśli Putinowi się uda [podbić inny kraj – red.], może to zachęcić inne kraje autorytarne do zrobienia tego samego. Dlatego Ukraina będzie nadal wspierana przez sojusz transatlantycki – mówiła.

Mało kto zauważył dość niespodziewane wystąpienie szefa chińskiej dyplomacji Wang Yi podczas tej konferencji. Skrytykował on sugestie użycia broni jądrowej przez Rosję, mówił o „europejskich przyjaciołach” i zapowiedział chińskie propozycje pokojowe.

Z kolei w Warszawie odbyło się spotkanie Bidena z przywódcami bukareszteńskiej dziewiątki. Tym mianem określa się kraje tzw. wschodniej flanki NATO: obok Polski także Czechy, Słowację, Litwę, Łotwę, Estonię, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Państwa te reprezentowali prezydenci – obecny był m.in. Andrzej Duda – lub premierzy. Wydane później oświadczenie przywódców bukareszteńskiej dziewiątki jest jednoznaczne w swojej wymowie: „Rosja jest najpoważniejszym i bezpośrednim zagrożeniem dla sojuszniczego bezpieczeństwa. W odpowiedzi na krwawą agresywną wojnę Rosji Sojusznicy zareagowali zdecydowanie, w zjednoczony i odpowiedzialny sposób. Aby chronić własnych obywateli i terytorium, Sojusznicy są przywiązani do wdrożenia nowej podstawy odstraszania i postawy obronnej NATO oraz do wzmacniania sojuszniczej obecności wojskowej w naszych krajach. (…) W najostrzejszych słowach potępiamy wojnę napastniczą Rosji. Liczba ofiar wśród cywilów na Ukrainie rośnie z powodu masowych ataków rakietowych Rosji oraz celowych ataków na infrastrukturę krytyczną, w tym poprzez wykorzystanie obszaru Morza Czarnego jako poligonu do tych ataków. Osoby odpowiedzialne za okrucieństwa i zbrodnie wojenne zostaną pociągnięte do odpowiedzialności”.

Na tym tle niespodziewanie słabo wypadło przemówienie Władimira Putina, wygłoszone 21 lutego. Siedząc samotnie w fotelu, kilkanaście metrów od swoich najbliższych współpracowników, rosyjski prezydent powtórzył znane twierdzenia, że wojnę na Ukrainie wywołał Zachód. – To oni rozpoczęli wojnę, a my użyliśmy siły i użyjemy siły, aby ją zakończyć – oznajmił. Mówił, że Ukraina jako „antyrosyjski projekt” powstała dzięki Austro-Węgrom i Polsce (!), a dziś „odpowiedzialność za podsycanie konfliktu ukraińskiego, za eskalację, za wzrost liczby ofiar ponoszą w całości elity zachodnie i oczywiście obecny reżim w Kijowie, dla którego naród ukraiński jest w zasadzie obcy”. Tymczasem Zachód jego zdaniem oznacza demoralizację, bo wszelkie zboczenia, „nawet pedofilia, są uznawane za normę”.

W tym wystąpieniu były właściwie dwa konkrety: stworzenie państwowego funduszu pomocy dla rodzin żołnierzy poległych na wojnie z Ukrainą oraz zawieszenie przestrzegania traktatu o redukcji zbrojeń strategocznych (tzw. Nowy START). Putin ogłosił też, że Rosja ma zmierzać ku całkowitemu uniezależnieniu swej gospodarki od zagranicy.

 


NIECO NADZIEI

Wszystkie te wydarzenia pozwalają żywić nieco nadziei. Bo jest oczywiście ważne, czy – i jakie – Ukraina dostanie samoloty bojowe, czołgi albo artylerię. Ale jeszcze ważniejsza jest jedność i zdecydowanie Zachodu w kwestii tej wojny. Rację miał Joe Biden, mówiąc, że dyktatorzy zawsze stanowić będą zagrożenie – i to dla całego świata. W razie wygranej Władimir Putin nie zatrzyma się na Bugu. I dobrze, że w tych wszystkich wydarzeniach dużą rolę odegrała polska dyplomacja.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, analityk spraw międzynarodowych, doktor nauk społecznych, adiunkt na uczelni Vistula w  Warszawie


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 czerwca

Piątek, XI Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Alojzego Gonzagi, zakonnika
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 6, 19-23
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter