26 maja
niedziela
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Historyczny powrót

Ocena: 0
907

W Mauzoleum Prezydentów RP na Uchodźstwie w Świątyni Opatrzności Bożej pochowanych jest  czterech z sześciu prezydentów. -  minister Jan Dziedziczak, pełnomocnik rządu do spraw Polonii i Polaków za Granicą, w rozmowie z Ireną Świerdzewską

fot. Bartłomiej Kosiński

Jakie znaczenie dla współczesnego pokolenia może mieć sprowadzenie do Polski szczątków prezydentów na uchodźstwie?

To historyczny moment, o którym marzyli nasi prezydenci działający na uchodźstwie – powrót do wolnej Polski. To wydarzenie ma trzy wymiary. Pierwszy symboliczny, państwowy – dzisiejsza wolna Polska mówi, kto ma rację, z kim się utożsamiamy. Utożsamiamy się z władzami działającymi legalnie, zgodnie z Konstytucją wolnej Polski, przyjętą przez parlament II RP, posiadający legitymację społeczną. To prezydenci działający na uchodźstwie zachowali ciągłość państwa, przechowali insygnia władzy państwowej, jak oryginał Konstytucji, proporzec prezydenta RP, oryginały Orderu Orła Białego, Orderu Odrodzenia Polski. Władze działające na uchodźstwie były legalne, posiadały legitymację od społeczeństwa, natomiast władze komunistyczne zostały „przywiezione” przez sowieckie czołgi, NKWD i nigdy nie poddały się jakiejkolwiek weryfikacji ze strony polskiego społeczeństwa.

Drugi jest wymiar edukacyjny. Dzięki temu wydarzeniu historia, która jest wciąż zbyt mało znana, zostanie opowiedziana w Polsce i za granicą po raz kolejny.

Trzecim elementem jest wdzięczność wolnej, demokratycznej Polski dla emigracji, dla Polaków mieszkających za granicą, dzięki którym ciągłość władz została zachowana, którzy wspaniale opiekowali się spuścizną prezydentury i władz działających na uchodźstwie.

 

Dlaczego tak długo musieliśmy czekać na sprowadzenie prochów prezydentów do Polski?

Tą sprawą nie chcieli zajmować się komuniści, pomniejszali rolę prezydentury na uchodźstwie, a przede wszystkim dbali, aby ta historia była jak najmniej znana. Jeśli uznaliby prezydenturę na uchodźstwie, to postawiliby pytanie, kim byli oni sami w Polsce. Zastanawiające jest, że po 1989 r. o prezydentach na uchodźstwie nadal tak mało mówiono. Myślę, że to było związane z Polską, która miała rysę negocjacji z Magdalenki. Nieprzypadkowy jest fakt, że premier Tadeusz Mazowiecki, będąc w Wielkiej Brytanii, odmówił spotkania z Ryszardem Kaczorowskim jako prezydentem Rzeczypospolitej. Jak potem mówił swoim współpracownikom, „nie mógł tego zrobić gen. Jaruzelskiemu”.

 

Jak wyglądały starania strony polskiej o sprowadzenie prochów prezydentów RP na uchodźstwie do ojczyzny?

Inicjatywa wyszła od premiera polskiego rządu Mateusza Morawieckiego, historyka z wykształcenia. Na ostateczny efekt złożyła się wielomiesięczna praca różnych instytucji – od Kancelarii Premiera począwszy, na współpracy z Kancelarią Prezydenta RP Andrzeja Dudy skończywszy. Trzeba tu wymienić takie instytucje, jak MSZ, MON, IPN oraz rządowa Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie. Myślę, że wszyscy uczestnicy uroczystości złożenia szczątków prezydentów w Mauzoleum Świątyni Opatrzności Bożej i śledzący je przed ekranami telewizorów mieli przeświadczenie wielkiego, historycznego momentu.

 

Rzeczpospolita miała sześciu prezydentów na uchodźstwie. Czy szczątki pozostałych dwóch również spoczną w Mauzoleum w Świątyni Opatrzności Bożej?

Z sześciu prezydentów działających na uchodźstwie w Mauzoleum jest pochowanych czterech. Sprowadzeni właśnie Władysław Raczkiewicz, August Zaleski, Stanisław Ostrowski oraz prezydent Kaczorowski, który zginął w katastrofie smoleńskiej w 2010 r., przeniesiony tu z Panteonu Wielkich Polaków znajdującego się w Świątyni Opatrzności Bożej. Prezydent Edward Raczyński został pochowany w rodzinnym mauzoleum w Rogalinie w Wielkopolsce. Jego następca, prezydent Kazimierz Sabbat, pochowany jest na cmentarzu w Londynie, zgodnie z wolą jego żyjących w Anglii dzieci, którą chcemy uszanować.

W Mauzoleum w Świątyni Opatrzności Bożej znajdują się symboliczne groby prezydentów Edwarda Raczyńskiego i Kazimierza Sabbata.

 

Oprócz utworzonego w Świątyni Opatrzności Bożej Mauzoleum w jaki sposób jeszcze upowszechniana będzie wiedza o polskich prezydentach na uchodźstwie?

Obok Mauzoleum powstała Izba Pamięci o prezydentach działających na uchodźstwie. Po 32 latach od przemian ustrojowych w Polsce mamy więc pierwsze, niewielkie muzeum, ale dobrze informujące o tej pięknej karcie naszej historii. Druga rzecz to wpisanie do nowego przedmiotu historia i teraźniejszość wydarzeń od okresu II wojny światowej, które najbardziej wpływają na nasze dzisiejsze życie. Powstają też nowe formy informowania o wydarzeniach historycznych. Zapraszam wszystkich czytelników tygodnika „Idziemy” na stronę www.misjawolnapolska.pl, gdzie można zapoznać się z naszą pasjonującą historią przedstawioną w nowoczesny sposób. Jedną z inicjatyw jest konkurs kierowany do młodzieży ostatnich klas szkoły podstawowej i szkoły średniej. Staramy się o nowe formy docierania do pokolenia młodych ludzi. Mamy nadzieję, że dobrze poznają historię polskich prezydentów na uchodźstwie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 maja

VIII Niedziela zwykła
Uroczystość Najświętszej Trójcy
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 28, 16-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz Idziemy - Pasjonująca tajemnica



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter