x

Spór o Powstanie

Obecnie historia i tradycja narodowa są bardzo mocno obecne w programie ugrupowań prawicowych. W związku z tym ugrupowania centrowe czy lewicowe pomijają te tematy – mówi Robert Kostro, dyrektor Muzeum Historii Polski.
Z Robertem Kostrą, dyrektorem Muzeum Historii Polski, rozmawia Monika Florek-Mostowska

Jak Pan postrzega obchody 150. rocznicy Powstania Styczniowego w Polsce?

Szkoda, że Sejm nie uchwalił Roku Powstania Styczniowego, wtedy obchody tej rocznicy miałyby większą rangę. Dobrze, że przynajmniej Senat to uczynił. Sprawa uczczenia tej rocznicy wydawała się bezsporna, tymczasem towarzyszyło jej wiele sporów politycznych. Gdyby istniała zgoda, na pewno zostałyby wyasygnowane większe fundusze na ten cel, udałoby się lepiej zorganizować obchody. Byłoby więcej dobrze przygotowanych, lepiej promowanych, bardziej wartościowych edukacyjnie i naukowo programów.


A co teraz uda się zrobić Muzeum Historii Polski z funduszy z Ministerstwa Kultury?

Otrzymaliśmy 500 tysięcy złotych na program grantowy. W jego ramach ogłosiliśmy konkurs dla organizacji pozarządowych i instytucji kultury na działania edukacyjne dotyczące Powstania Styczniowego. Innym przedsięwzięciem Muzeum jest wystawa – interaktywna gra w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Jest to projekt nastawiony na młodzież. Wystawę można nie tylko oglądać, ale także rozwiązywać zagadki, utożsamiać się z bohaterami, podejmować decyzje, wcielać się w role. Wydajemy także publikację „Polska niepodległa – węzły pamięci” pod redakcją Zdzisława Najdera. Będzie to rodzaj encyklopedii polskiej pamięci historycznej. Znajdą się w niej artykuły, eseje wybitnych intelektualistów poświęcone tematom istotnym dla polskiej tożsamości, skoncentrowane na latach 1863-1945. Współorganizowaliśmy także konferencję z Centrum im. Tocqueville`a na Uniwersytecie Łódzkim, która składała się dwóch części: historycznej, poświęconej samemu powstaniu, oraz współczesnej, gdzie próbowaliśmy zdefiniować, na czym polega dzisiaj patriotyzm.


Nie brakuje Panu centralnych obchodów tej rocznicy, zorganizowanych przez prezydenta i premiera?


Nie chciałbym wystawiać cenzurek, zwłaszcza że Kancelaria Prezydenta działa dość aktywnie w sprawie obchodów. Ja bym zwrócił uwagę na mechanizm, który zbyt często funkcjonuje między PO i PiS – jeśli jedni są „za”, to drudzy usiłują być „przeciw”. Prawdą jest, że obecnie historia i tradycja narodowa są elementami bardzo mocno obecnymi w programie ugrupowań prawicowych. W związku z tym ugrupowania centrowe czy lewicowe pomijają te tematy i mniej chętnie odnoszą się szczególnie do wątków martyrologicznych. I tak tworzy się spór, którego mogłoby nie być.


Są głosy, które mówią, że traktowanie „po macoszemu” 150. rocznicy tak ważnego dla Polaków powstania wynika z chęci poprawiania stosunków z Rosją Putina.

Nie sądzę, żeby w tej sprawie ktoś obawiał się reakcji Rosjan. Raczej chodzi o wizję Polski – w jakim stopniu nasza tożsamość ma być skoncentrowana na wartości tradycyjnych, historii, a zwłaszcza jej aspektach militarnych i martyrologicznych, a w jakim na wyzwaniach życia współczesnego, modernizacji państwa, integracji europejskiej. Choć ja nie widzę zasadniczej sprzeczności między tymi dwoma kierunkami.


W wielu miastach, nawet niewielkich, Polacy oddolnie organizują akcje i uroczystości upamiętniające Powstanie Styczniowe. O czym to mówi?

Powstanie Styczniowe było wojną partyzancką. Toczyło się w Królestwie Polskim i poza jego granicami, na obecnej Litwie, Białorusi, Ukrainie. Bitwy i potyczki odbywały się często w lasach, przy małych miasteczkach i wsiach. Dlatego jest tam mnóstwo rozsianych mogił i pomników. Są to miejsca ważne dla społeczności lokalnych, które zachowały te epizody w przekazie rodzinnym. Niejednokrotnie chodzi tu o zaangażowanie po stronie powstania pradziadków czy prapradziadków. Te miejsca są więc pielęgnowane jako element tożsamości narodowej, lokalnej, rodzinnej.


Czy mniej huczne obchody okrągłej rocznicy tego Powstania mogą być dla Polaków sygnałem, że polskość jest zagrożona?


Nie lubię tragizować. Uważam, że każdy czas ma swoją specyfikę, w każdej generacji pojawiają się dyskusje o historii. Dzisiaj ważną linią podziałów politycznych jest spór między tradycją a modernizacją. Dużo jest w tym jednak politycznej retoryki, a doświadczenie historyczne mówi, że w dramatycznych sytuacjach Polacy potrafią działać wspólnie. Tak było podczas Powstania Styczniowego, kiedy działały stronnictwa Czerwonych i Białych, które mimo konfliktów potrafiły współdziałać. Być może obecny spór polityczny wynika z poczucia bezpieczeństwa. Nie ma bezpośredniego zagrożenia dla Polski, dlatego mniej ważne rzeczy urastają do pierwszoplanowej roli. Ponadto politycy wolą odwracać społeczną uwagę od kwestii, których nie potrafią czy nie mogą rozwiązać, jak np. problemów gospodarczych, które w dużej mierze są pochodną globalnego kryzysu. To jest jak alergia – kiedy organizm jest w sterylnych warunkach i nie ma z czym walczyć, walczy z samym sobą.

rozmawiała Monika Florek-Mostowska
fot. Iwona Świerżewska/Idziemy
Idziemy nr 4 (385), 27 stycznia 2013 r.


Wstecz...
wtorek, 16 września 2014

KOMENTARZE

Nasz coming out

Pora na odważnych i wiernych kapłanów, którzy nie wstydzą się swojego powołania i kapłańskiego stroju. Mogą masoni, mogą geje, dlaczego my nie możemy?
Więcej...

Smak wolności

Europa jest tak silnie przesycona neomarksizmem, że uległość prowadzi do działań totalitarnych
Więcej...

Koniec ery Tuska

Siedem lat rządów Donalda Tuska to czas dostatecznie długi, by zasługiwał na historyczną refleksję
Więcej...

Szkoła niezawisła?

Przygotowana przez MEN nowelizacja ustawy o systemie pozwoli resortowi w sposób drobiazgowy kontrolować program nauczania
Więcej...

Ludzie mają się zabawić

W III RP są politycy, którzy uważają, że zadaniem artystów jest wspieranie jedynie słusznych rządów
Więcej...

Czerwona przeszłość?

Może należy przyznać, że czas komunizmu wcale się nie skończył
Więcej...

Najważniejsze dla wyborcy

Państwo politycy, posłanki i posłowie – dla nas nie ma znaczenia, czy Ewa Kopacz to idealna opcja dla Donalda Tuska
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

Modlitwa w drodze

PORADY

Kłamstwo czy nieprawda?

Dla dobra każdego z nas lepiej jest nie uznawać godziwości kłamstw. Szatan jest czystą inteligencją i świetnie żongluje półprawdami.
Więcej...

Umowy z deweloperami

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbadał umowy zawierane z deweloperami na zakup nowo wybudowanych lokali. W wyniku kontroli zakwestionował niektóre z postanowień zawartych w umowach deweloperskich jako naruszające interes konsumenta.
Więcej...

Kuchenne zwyczaje

Podczas planowania urlopu często pada pytanie: co z wyżywieniem? Jemy obiady w barze czy gotujemy sami? Czasem nie ma wyboru, jak w przypadku wyjazdu na działkę oddaloną od cywilizacji.
Więcej...